Popołudnie z zespołami folklorystycznymi z całej Polski
Sobotni poranek i późniejsze godziny dały popalić organizatorom, pogoda – ulewny deszcz spowodował przesunięcie w czasie otwarcie stoisk z rękodziełem, ale cóż, z pogodą się nie dyskutuje. Nawet synoptycy nie są w stanie do końca jej przewidzieć.
Później było już nieco lepiej i przewidziane na 22 sierpnia występy zespołów folklorystycznych, takich jak: Sierakowice, Przodkowianie, Odrowązianie, Bałtyk czy Orawiacy, mogły się odbyć o czasie.
Pierwszą gwiazdą był Zespół Pieśni i Tańca UJ SŁOWIANKI z Krakowa
Zespół ma obecnie w swoim repertuarze polskie tańce narodowe:
- krakowiaka,
- kujawiaka,
- mazura, oberka
- i poloneza,
a także tańce i pieśni ludowe:
- biłgorajskie,
- górali szczawnickich,
- krakowskie,
- kurpiowskie,
- lubelskie,
- łowickie,
- przeworskie,
- rzeszowskie,
- sądeckie,
- Górnego Śląska
- i Śląska Cieszyńskiego.
SŁOWIANKI pozostają wierne pierwotnej idei, popularyzując pieśni, tańce oraz melodie innych narodów słowiańskich.
Członkami Zespołu są głównie studenci i absolwenci Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz innych krakowskich wyższych uczelni, w tym również studenci zagraniczni. W okresie dotychczasowej sześćdziesięciopięcioletniej działalności zespołu, „przygodę artystyczną” w SŁOWIANKACH miało okazję przeżyć blisko 3600 osób.
Lista koncertów, zdobytych nagród w Polsce i na świecie jest tak długa, że trzeba by kilku stron, by je spisać.
W Kartuzach zespół zaprezentował bardzo różnorodny repertuar, w tym utwór „Prawy do lewego” z płyty Kayah & Bregović.
Kartuzy w oczekiwaniu na koncert Michała Wiśniewskiego
Już na dwie godziny przed koncertem nie tylko wszystkie parkingi w mieście, ale też sąsiednie ulice były zapchane samochodami. Okazało się potem, że na koncert przyjechali nie tylko mieszkańcy powiatu kartuskiego, ale też z Trójmiasta, Kościerzyny, Bytowa, a nawet z Lęborka czy Słupska.
I to nie tylko osoby 40 czy 50+, którzy pamiętają najlepsze czasy Ich Troje, ale sporo młodzieży, a nawet dzieci. I nie zawiedli się.
Znakomity kontakt z publicznością i niezwykła charyzma ujęły publiczność
Charyzma, jak wyczytaliśmy, to wyjątkowy dar lub zbiór cech osobowości, który sprawia, że człowiek przyciąga uwagę innych, budzi zaufanie i potrafi porywać tłumy. Słowo to pochodzi z greckiego i oznacza „łaskę” lub „dar”. I Michał Wiśniewski na pewno to posiada.
Jak mało kto umie sobie zjednać publiczność i to nie tylko śpiewając stare, największe przeboje „Ich Troje”. Zdecydowanie na plus zaskoczył, pokazując inne oblicze zespołu – nieco rockowe czy balladowe. Łzy wzruszenia wywołał niezwykle głębokim utworem „Dla moich dzieci”.
Jak na tak charyzmatycznego artystę przystało, również w Kartuzach Michał Wiśniewski błyszczał. Zmieniał co chwilę stroje, polewał ludzi szampanem czy ku utrapieniu ochrony, zeskoczył ze sceny do publiczności.
Objawieniem nowa wokalistka Ich Troje
Występująca z zespołem od 2025 roku Martyna Majchrzak, była największym zaskoczeniem koncertu w Kartuzach. Wydawać by się mogło, że po Justynie Majkowskiej już żadna wokalistka nie podbije serc publiczności, a tu proszę, niespodzianka. Przemieszczając się wśród publiczności słychać było: „Jezu, jak ona śpiewa!” albo „Co za niesamowity głos!”.
Komentarz narzuca się jeden. Ma ten Wiśniewski nosa i ucho do wokalistek.
Nic jednak nie wskazuje na to, żeby i ona miała zostać jego żoną. Po pierwsze ma zaledwie 21 lat, po drugie, Michał wydaje się szczęśliwy, że wrócił do swojej byłej żony Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej i wcale tego nie ukrywa.
Wzruszający duet z córką
Odkąd Michał Wiśniewski nagrał pierwszy duet z córką Etiennette, nazywaną po prostu Eti, fani oszaleli. Bo też faktycznie utwór „ Jest tak”, czyli rozmowa ojca z córką, podbił serca nie tylko sympatyków Michała i Ich Troje. Druga piosenka nagrana wspólnie, czyli „Ikar”, tylko tę sympatię do artysty i młodziutkiej artystki pogłębiły.
Zespół profesjonalistów na scenie pomaga w podtrzymaniu wizerunku
Nie tylko wspomniana charyzma, znakomita wokalistka i wzruszające wykony z córką wpłynęły na to, że ten koncert był tak smaczny i wyjątkowy.
Michał Wiśniewski na koncertach otacza się znakomitymi muzykami, utalentowanymi wokalistkami śpiewającymi w chórkach i ekipą techniczną, która dba o każdy detal występu.
Po koncercie tłumy do wspólnego zdjęcia
Gdy opuszczaliśmy Park Solidarności w Kartuzach, na zdjęcie z idolem czekała kilometrowa kolejka, a Michał stał cierpliwie, uśmiechał się i nikomu nie odmówił.
Na zakończenie tej relacji trzeba dodać, że wyjazd z miasta przypominał horror i zajął ponad półtorej godziny!



Napisz komentarz
Komentarze