Reklama

Czarno-Biała Parada przeszła ulicami Tczewa. Mieszkańcy uczcili pamięć Grzegorza Ciechowskiego

Było gwarnie, radośnie i oczywiście w czarno-białych barwach, jak na fanów Republiki przystało. Ulicami Starego Miasta przeszła Czarno-Biała parada. Na jubileusz zjechało się mnóstwo miłośników twórczości Grzegorza Ciechowskiego, artysty rodem z Tczewa.
Czarno-Biała Parada przeszła ulicami Tczewa. Mieszkańcy uczcili pamięć Grzegorza Ciechowskiego

Autor: Jacek Cherek

Tczew w czerni i bieli. Parada po raz pierwszy z nowym organizatorem

Czarno-Biała Parada po raz pierwszy organizowana przez Fundację Pokolenia przyciągnęła mieszkańców Tczewa i fanów twórczości Grzegorza Ciechowskiego.

W tym roku po raz pierwszy organizatorem Czarno-Białej Parady była Fundacja Pokolenia. Efekt pracy młodych ludzi zrobił wrażenie - wydarzenie połączyło fanów Grzegorza Ciechowskiego, mieszkańców Tczewa i uczestników Festiwalu Grzegorza Ciechowskiego.

Zalążek parady zaczął się tworzyć już około godz. 17 na dziedzińcu Fabryki Sztuk. Uczestnicy skorzystali z okazji, by obejrzeć przygotowaną przez placówkę wystawę z okazji jubileuszu albumu „Oj DADAna”.

Nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych i tych nieco starszych. Uczestnicy tworzyli ozdoby, dzieci malowały twarze, można było otrzymać pamiątkowe dekoracje oraz zrobić zdjęcie w specjalnie przygotowanych fotoramkach. Był także czarno-biały poczęstunek – lody i wata cukrowa. Najważniejsze było jednak wspólne tworzenie korowodu.

Spontaniczny happening fanów Republiki i Grzegorza Ciechowskiego

Czarno-Biała Parada okazała się niezwykłym, spontanicznym, happeningowym działaniem, które zintegrowało fanów Grzegorza Ciechowskiego i mieszkańców Tczewa z Festiwalem Grzegorza Ciechowskiego.

Choć uczestnicy mieli do dyspozycji jedynie dwa kolory – biel i czerń – wykazali się dużą kreatywnością. W swoich strojach nawiązywali do scenicznego wizerunku zespołu Republika i Grzegorza Ciechowskiego. Charakterystycznym symbolem artysty i grupy były ukośne czarno-białe pasy.

Parada wyruszyła sprzed Fabryki Sztuk około godz. 17.30. Do korowodu można było jednak dołączyć także na kolejnych etapach trasy. Uczestnicy przeszli ulicami tczewskiej starówki do parku Centrum Kultury i Sztuki przy ul. ks. P. Ściegiennego.

Sobota w Tczewie w "czarno-białych" barwach (fot. Jacek Cherek)

„Zaprosiliśmy wszystkich, bez względu na podziały”

Organizatorzy podkreślali, że parada miała być przede wszystkim wydarzeniem łączącym ludzi.

„Od jakiegoś czasu w kraju jest czas przemarszów, manifestacji, zgromadzeń, organizowanych dla poparcia czegoś lub przeciw czemuś. Takich, które antagonizują i dzielą społeczność, niestety. Ale wcale tak być nie musi” – napisali organizatorzy.

Jak dodali, na Czarno-Białą Paradę zaprosili wszystkich – bez względu na poglądy polityczne, wyznanie, kolor skóry, oczu, wiek czy status społeczny.

„Zaprosiliśmy osoby, które znają i cenią twórczość artystyczną naszego wybitnego kolegi, także osoby, które chciałyby ją poznać. Zaprosiliśmy – po prostu – osoby, które chciałyby tchnąć ducha dobrej, spontanicznej zabawy w mury naszego bardzo poważnego miasta” – podkreślili.

CZYTAJ TEŻ: 25 lat z In Memoriam Festiwal Grzegorza Ciechowskiego w Tczewie. Kto tym razem zostanie zwycięzcą jubileuszowej edycji?

- Nawet pogoda była dla nas łaskawa – cieszy się Artur Rajkowski z Fundacji Pokolenia. - A akurat prognoza spędzała nam sen z powiek. Myślę, że nam się udało. Duo osób uczestniczących w pardzie było poprzebieranych. Dla najciekawszych wcieleń mieliśmy upominki. Była duża interakcja uczestników parady z występującymi. A wystąpili i soliści i duety, zespoły, nawet zespoły taneczne i mona było posłuchać poezji Grzegorza Ciechowskiego. 

Teraz czekamy na decyzje festiwalowego jury, które wyłoni tegorocznego laureata bądź laureatki Grand Prix. O laury rywalizuje pięciu wykonawców.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama