Kilkadziesiąt drzew na Ujeścisku pod warstwą ziemi i gruzu
Pracownicy firmy Gedbud wykonujący prace na terenie Morskiej Szkoły Podstawowej im. Aleksandra Doby w Gdańsku, zamiast wywozić ziemię i gruz na wysypisko, zostawiali odpady na pobliskiej miejskiej działce. W efekcie, kilkadziesiąt, w tym także cennych drzew, znalazło się pod warstwą ziemi sięgającą od 60 cm do nawet 3 metrów.
Firma jeszcze w maju tego roku zadeklarowała, że usunie nadmiar ziemi z działki. Potem wyznaczano kolejne „ostateczne terminy”
– Podczas oględzin przeprowadzonych 21 sierpnia 2026 r. przedstawiciel spółki Gedbud zadeklarował, że prace związane z usunięciem ziemi zostaną zakończone do 26 sierpnia – mówi Jędrzej Sieliwończyk z referatu prasowego gdańskiego magistratu. – Jednak wizja lokalna przeprowadzona 31 sierpnia wykazała, że teren nie został przywrócony do stanu pierwotnego.
Dendrolog: Ziemia nie została wywieziona, lecz rozplantowana
Dendrolog Jakub Chorodeński, członek Społecznej Rady ds. Drzew niemal każdego dnia sprawdza postęp prac na zasypanej działce.
– Do 31 sierpnia nie wywieźli ani jednej ciężarówki, a ziemia została rozplantowana – poinformował Jakub Chorodeński w mediach społecznościowych. – Przy plantowaniu zasypują kolejne drzewa, niektóre niszczone są mechanicznie. Prawie cała ziemia, zamiast zostać wywieziona, jest zepchnięta na niższą część działki miejskiej.
Dendrolog podkreśla, że żadne drzewo nie zostało prawidłowo odkopane w Strefie Ochrony Drzewa (zasięg korony plus 1,5 m). Pojawiają się również pniaki po wyciętych wcześniej drzewach.
Gruz, beton i niebezpieczne skarpy na miejskiej działce
– Deweloper pozostawił także wiele odpadów budowlanych: beton, gruz, plastik, kostki betonowe oraz sterty gałęzi, które obciął wcześniej (bo przeszkadzały w zasypywaniu drzew) – przekazuje Jakub Chorodeński. – Pozostały wysokie, niebezpieczne skarpy, które się obrywają i erodują podczas każdego większego deszczu.
Miasto Gdańsk wzywa Gedbud do usunięcia ziemi
Jędrzej Sieliwończyk potwierdza, że część drzew nadal pozostaje przysypana ziemią, a wykonane prace ograniczyły się do zebrania części wierzchniej warstwy ziemi i wyrównania powierzchni terenu.
– W związku z tym, Wydział Gospodarki Komunalnej skierował do spółki wezwanie do usunięcia rozplantowanej ziemi oraz przywrócenia działki do stanu pierwotnego w terminie 14 dni od daty doręczenia pisma – słyszę od gdańskich urzędników.
– W przypadku niewykonania tego obowiązku, zostanie wydana decyzja administracyjna nakazująca usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania. Dodatkowo sprawa może skutkować naliczeniem przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego podwyższonych opłat związanych z nielegalnym magazynowaniem odpadów – dodaje Jędrzej Sieliwończyk z gdańskiego magistratu.
Sprawa zasypanych drzew trafiła do prokuratury
Gdański Zarząd Zieleni jeszcze w lipcu tego roku złożył do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
– Na obecnym etapie nie posiadamy informacji, która jednostka prokuratury prowadzi postępowanie po jego zarejestrowaniu – mówi Jędrzej Sieliwończyk.



Napisz komentarz
Komentarze