O co prokuratura oskarża burmistrza Skarszew?
Prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, zapytany o zarzuty dla burmistrza Skarszew, potwierdził, że Jacek Pauli (samorządowiec prosi o publikowanie pełnych danych personalnych oraz zdjęć bez anonimizacji jego wizerunku – dop. red.) usłyszał zarzuty przed kilkoma dniami.
– 3 września 2026 r. zostały wykonane czynności procesowe z udziałem podejrzanego Jacka P., tj. zostało mu ogłoszone postanowienie o przedstawieniu zarzutów i został on przesłuchany w charakterze podejrzanego – potwierdza prokurator Mariusz Duszyński.
Jackowi P. zarzucono popełnienie przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 191 § 1 k.k. (przekroczenie uprawnień i zmuszanie groźbą bezprawną innej osoby do określonego zachowania).
prokurator Mariusz Duszyński / rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku
Za popełnienie tych czynów grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Sprawa dotyczy sytuacji sprzed pięciu lat. Według śledczych, Jacek Pauli miał bezprawnie zmusić do rezygnacji ze stanowiska ówczesnego sekretarza gminy. W tym samym czasie wobec sekretarza formułowane były oskarżenia ze strony kilku kobiet dotyczące przestępstw na tle seksualnym.
Jak podkreśla rzecznik prokuratury, Jacek Pauli nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
– Z uwagi na to, że postępowanie pozostaje w toku i prokurator zaplanował dalsze czynności procesowe, na obecnym etapie śledztwa więcej szczegółowych informacji nie możemy udzielić – wyjaśnił prokurator Mariusz Duszyński.
Jacek Pauli komentuje sprawę: Jestem niewinny i stanąłem po stronie kobiet
Choć burmistrz Skarszew odmówił składania wyjaśnień przed prokuratorem, w wypowiedziach dla mediów otwarcie przedstawia swoje stanowisko i odpiera stawiane mu zarzuty.
– Prokuratura w Sopocie trzy razy umarzała „moją” sprawę – po kilku latach uznała, że stawia mi zarzut – mówi burmistrz Skarszew.
Jestem niewinny, stanąłem jasno i jednoznacznie po stronie kobiet, które mnie poinformowały o możliwych nadużyciach. Nikomu nie groziłem ani nie szantażowałem. Rozmowa na prośbę mojego dawnego współpracownika dotyczyła możliwych form rozstania. Fakt, że musiałem przekazać zebrane informacje radnym, wynikał z ustawy – przy zwolnieniu radnego muszę zasięgnąć opinii rady. Nie było tu żadnej dobrowolności. Zostałem podstępnie nagrany – na tym, jak rozumiem, opiera się motyw zarzutu.
Jacek Pauli / burmistrz Skarszew
– Umorzenie śledztwa w sprawie tych kobiet jest dla mnie szokujące, zaś w sprawie trybu zwolnienia pracownika mam korzystne wyroki WSA w Gdańsku i NSA w Warszawie. Będę walczył o swoje dobre imię, ale mój ból i problemy nie mogą równać się z dramatem skrzywdzonych kobiet – dodaje Jacek Pauli.
Druga strona sporu bez komentarza
Niestety, nie udało nam się skontaktować z byłym sekretarzem gminy Skarszewy. Przez cały dzień miał spotkania.



Napisz komentarz
Komentarze