AKTUALIZACJA 15.09.2026 09:40
Podpułkownik Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej w rozmowie z dziennikarzami TVN24 powiedział, że dron został już przebadany przez wojskowych chemików i nie wykryto w nim żadnego zagrożenia radioaktywnego i skażenia chemicznego. Teraz drona badają wojskowi pirotechnicy, którzy sprawdzą czy na pokładzie nie ma ładunków wybuchowych. Dopiero później jego oględzinami zajmie się wojskowy prokurator.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w mediach powiedział, że dron znaleziony na plaży pod Jarosławcem to bardzo cenne znalezisko dla służb wojskowych.
- Ten dron jest pewnie jeszcze bardziej zaawansowany niż te, które do tej pory mogliśmy analizować - przekonuje szef MON w rozmowie w TVN24.
AKTUALIZACJA GODZINA 21:30
Władysław Kosiniak - Kamysz, wicepremier RP i szef Ministerstwa Obrony Narodowej w wywiadzie dla stacji TVN24 powiedział, że według jego wiedzy dron nie został wycelowany w Polskę. Dokładne dane będzie można jednak podać po wnikliwej analizie.
-Prawdopodobnie został utracony przez Rosjan podczas jakiś prób manewrów nad Morzem Bałtyckim. Nic nie wskazuje, że były to działania związane z jakimś celem. Ten dron nie był uzbrojony. Miał bardziej cele zwiadowcze niż bojowe - powiedział na antenie TVN24 szef MON.
Jednocześnie Kosiniak-Kamysz poprosił o wysoką ostrożność w komentarzach i analizach znaleziska. Okazuje się bowiem, że w internecie pojawiły się już fałszywe zdjęcia, które obrazowały drona z Jarosławca.
- NIe ulegajmy dezinformacji. Na znalezionym dronie są rosyjskie napisy - mówił w czasie wywiadu telewizyjnego Władysław Kosiniak-Kamysz.
Przed fałszywymi zdjęciami przestrzega również Kancelaria Premiera RP.
- W sieci zaczęło krążyć zdjęcie bezzałogowca, które ma przedstawiać maszynę znalezioną na polskim wybrzeżu. Fotografia jest jednak wygenerowana przez AI. Różnice widać w konstrukcji kadłuba - wystarczy zestawić fałszywe zdjęcie z fotografią prawdziwego drona. Zanim udostępnisz sensacyjną informację, sprawdź, czy zdjęcie rzeczywiście pokazuje to, za co jest podawane - czytamy we wpisie Kancelarii Premiera RP na portalu X.
AKTUALIZACJA GODZINA 19:40
Po godzinie 19 na miejscu znalezienia drona odbył się briefing prasowy z udziałem Adama Rudawskiego, wojewody zachodniopomorskiego i służb zajmujących się zabezpieczeniem znaleziska.
- Całą akcję zabezpieczenia prowadzi Ministerstwo Obrony Narodowej. Na miejscu akcją dowodzi Żandarmeria Wojskowa, która przy współpracy Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej i służby Obrony Cywilnej gminy Postomino zabezpiecza miejsce znalezienia tego drona - wyjaśnia Adam Rudawski, wojewoda zachodniopomorski. - Cału teren jest zabezpieczony. Mieszkańcy Jarosławca oraz goście tu wypoczywający mogą się czuć bezpiecznie. Są wyznaczone strefy bezpieczeństwa, które są ogrodzone i monitorowane.
Obecny na konferencji Major Tomasz Dawidowicz, zastępca komendanta Żandarmerii Wojskowej w Ustce wyjaśnił jak będzie wyglądała procedura usunięcia obiektu z plaży.
- Wyspecjalizowane jednostki wojskowe w tym chemicy a później pirotechnicy oraz prokurator i technicy kryminalni Żandarmerii Wojskowej przystąpią jak najszybciej do zbadania tego obiektu. Wymagają tego procedury - wyjaśnia major Dawidowicz. - Nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy ten obiekt zostanie zabrany z plaży. Będziemy pracować do skutku. Jak już wspominałem najpierw działania podejmą chemicy wojskowi, którzy sprawdzą czy obiekt nie jest radioaktywny, czy nie ma tam żadnych zagrożeń chemicznych. Potem dron zostanie sprawdzony przez pirotechników a dopiero na koniec, kiedy będziemy mieli pewność że obiekt jest bezpieczny, będą mogli wejść technicy kryminalistyki, którzy zrobią oględziny pod nadzorem prokuratora. Dopiero wtedy ten obiekt zostanie usunięty z plaży i przekazany do dalszych badań. Obecnie nie wiemy, gdzie on zostanie przekazany. To decyzja prokuratora.
Przedstawiciel Żandarmerii Wojskowej nie potwierdził nam, że jest to rosyjski dron Gerbera co w wypowiedziach prasowych sugerowali specjaliści wojskowi.
Znalezisko na granicy wody i piasku. Spacerowicz zaalarmował policję
Dron leży na granicy wody i piasku. Wokół wyznaczono 100-metrową strefę bezpieczeństwa, za którą nikt nie przechodzi. Pilnujący miejsca policjanci chcą ją jednak zwiększyć do 300 metrów.
– Nie mamy pojęcia, czy jest to tylko dron ćwiczebny czy jednak bojowy, wypełniony ładunkami – mówił nam na miejscu jeden z policjantów. – Znalezisko zgłosił spacerowicz, który chodził po plaży.
Jakie służby pracują na plaży w Rusinowie?
Na miejscu, oprócz policji, są również Straż Graniczna i Żandarmeria Wojskowa. Pojawili się też przedstawiciele Urzędu Morskiego w Słupsku.
Wicepremier: To bezzałogowiec wojskowy z Rosji
Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier RP i szef Ministerstwa Obrony Narodowej we wpisie w serwisie X odniósł się do incydentu.
W rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko zlokalizowało i podjęło z morza Bałtyckiego drona. Wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji. Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i podjętego sprzętu.
Władysław Kosiniak-Kamysz / wicepremier, szef MON


Napisz komentarz
Komentarze