Reklama

To nie jest „Lalka”, którą pamiętasz ze szkoły. Nowy serial Netfliksa podzieli widzów?

To nie jest „Lalka”, jaką do tej pory znaliśmy. Nic dziwnego, że nowa ekranizacja powieści Bolesława Prusa jeszcze przed premierą wzbudzała ogromne emocje. – Obsesyjnie uwikłania w pragnienia, status i pieniądze oraz zabawa w miłość... – to skrót fabuły sześcioodcinkowego serialu w reżyserii Pawła Maślony z Sandrą Drzymalską i Tomaszem Schuchardtem, który od środy, 16 września można oglądać na platformie Netflix.
„Lalka”, Netflix
Serial „Lalka" na Netflixie od środy, 16 września

Autor: Netflix | Materiały prasowe

Kultowe ekranizacje „Lalki”

„Lalka” Bolesława Prusa to powieść w Polsce otoczona kultem. Były już dwie głośne ekranowe wersje tej powieści: 

  • Wojciecha Hasa z Beatą Tyszkiewicz i Mariuszem Dmochowskim,
  • Ryszarda Bera z Małgorzatą Braunek i Jerzym Kamasem.

W tym roku mamy prawdziwy pojedynek na „Lalki”. Bo poza serialem dla Netfliksa, w środę, 30 września pojawi się filmowa produkcja w reżyserii Macieja Kawalskiego z Kamilą Urzędowską i Marcinem Dorocińskim.

Polska „Lalka” nowym hitem na miarę „Bridgertonów”? O tym serialu Netfliksa mówi już świat

Ale na razie od środy, 16 września można oglądać serialową „Lalkę”. Zainteresowanie nią jest duże, i nie tylko w Polsce. Serial zapowiedział, np., „The New York Times”, pytając – czy ta epopeja może się stać kolejnym światowym hitem, jak „Bridgertonowie”?

Temperatura wokół serialu reżyserowanego przez Pawła Maślonę, który już filmem „Kos” udowodnił, że potrafi historię opowiadać nowoczesnym językiem, zdążyła poróżnić widzów, kiedy jeszcze trwały zdjęcia. Bo „Lalka” Maślony wyraźnie odcina się od podręcznikowych ekranizacji. Nie tylko językiem, ale też innym spojrzeniem na głównych bohaterów.

O czym jest serial „Lalka” na Netflixie? Fabuła w pigułce

Już zwiastun „Lalki” pokazany przez Netfliksa dowodził, że nie będzie tam poprawności jak ze szkolnej lektury. Dynamiczny język filmowy wprowadzili też scenarzyści: Paweł Demirski i Jagoda Dutkiewicz.

W sześcioodcinkowym serialu ironia i groteska spotykają się z humorem, tajemnicą oraz melodramatycznym napięciem. To nadal historia niemożliwego uczucia między Izabelą Łęcką a Stanisławem Wokulskim – uczucia rozpiętego między przepaścią klasową, obsesją, pragnieniem wolności a uwodzącą potęgą bogactwa. Ale wprowadzone są też nowe wątki.

Paweł Maślona, pytany w mediach o to wadzenie się z kultową powieścią, odpowiada, że jego ekranizacja jest radykalna. A nie chciał robić wideo do książki.

Każdy kinoman, który zna twórczość Pawła Maślony, wie, że ten reżyser nie lubi nudy na ekranie. Jego „Lalka” nabiera więc przyspieszenia. Mamy słowne pojedynki, barwną galerię bohaterów i tragikomiczny wydźwięk.

Pomorski akcent: Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt

Dla nas, mieszkańców Pomorza, to także ciekawe, m.in. dlatego, że w głównych rolach występują aktorzy związani z naszym regionem. Tytułową bohaterkę gra Sandra Drzymalska, pochodząca z Wejherowa, a Wokulskim jest tym razem Tomasz Schuchardt, urodzony w Starogardzie Gdańskim. Tych dwoje aktorów to top polskich, filmowych i serialowych, gwiazd ostatnich lat.

Aktorka tak mówiła o swojej najnowszej roli jeszcze przed premierą: 

– W serialowej interpretacji Izabela Łęcka to postać głęboka i wielowymiarowa. Chcemy ukazać ją jako osobę niezależną, która, choć pochodzi z arystokratycznego środowiska, próbuje przekraczać narzucone jej schematy. 

Dodała też, że to bohaterka zmagająca się z samotnością, poszukująca własnej tożsamości i bliskości z innymi.

„Lalka” Netfliksa vs „Lalka” kinowa. Pojedynek dwóch ekranizacji

Nie ma wątpliwości, że Netfliksowa „Lalka” podzieli widzów. Ale na tym polega sztuka.

Jeśli kogoś ta serialowa wersja kultowej powieści Bolesława Prusa nie zadowoli, to od 30 września może się wybrać do kina na wersję filmową. W rolach głównych zobaczymy Kamilę Urzędowską i Marcina Dorocińskiego. Już dziś można powiedzieć, że w wersji filmowej będzie to najprzystojniejszy Wokulski. A widzki, wychodząc z kina, będą sobie zadawały pytanie – dlaczego ta Izabela nie chciała takiego przystojniaka?

Ciekawostką w tej wersji kinowej jest też udział Marka Kondrata, który zastrzegał przed laty, że z filmem już skończył. Ale dla roli Rzeckiego, jak widać, dał się namówić.

Tak więc pojedynek na „Lalki” wypełni nam pewnie jesień.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Activa Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama Activa Kamienice Pruszczańskie
Reklama