Reklama

Pomorscy Mistrzowie Polski Strażaków w Biegu po Schodach przed mistrzostwami indywidualnymi Sky Tower Run

12 września z VIII Mistrzostw Polski Strażaków w Biegu po Schodach – WIEŻOWIEC 2026 wrócili podobnie, jak 2025 roku, z tytułem Mistrzów Polski. Damian Wicki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wejherowie oraz Andrzej Zaborowski z KM PSP w Gdyni, bo o nich mowa, obecnie przygotowują się do kolejnych zawodów o tytuły Mistrza Polski. Tym razem rywalizacja odbywać się będzie indywidualnie 26 września we Wrocławiu.
Pomorscy Mistrzowie Polski Strażaków w Biegu po Schodach przed mistrzostwami indywidualnymi Sky Tower Run
Mistrz Polski Strażaków w Biegu po Schodach Damian Wicki z KP PSP Wejherowo (tytuł zdobył razem z Andrzejem Zaborowskim z KM PSP Gdynia)

Autor: KP PSP Wejherowo

VIII Mistrzostwa Polski Strażaków w Biegu po Schodach – WIEŻOWIEC 2026 odbyły się w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie zaledwie 12 września. Zawodnicy w dwuosobowych zespołach mieli do pokonania trasę prowadzącą na 30. piętro PKiN, startując w pełnym umundurowaniu ochronnym oraz sprzęcie ochrony układu oddechowego. Udział w zawodach wzięło 250 par z całej Polski.

Z tytułem Mistrzów Polski wrócili Damian Wicki z KP PSP w Wejherowie z Andrzejem Zaborowskim z KM PSP w Gdyni!

Bardzo dobry wynik osiągnął również Tomasz Plicht z KP PSP w Wejherowie, który wspólnie z Patrykiem Piotrkowskim z KM PSP w Gdyni zajął „punktowane” 6. miejsce.

Pomorscy strażacy mają powody do dumy (fot. KP PSP Wejherowo)

Strażacy intensywnie przygotowują się do kolejnych zawodów, tym razem o mistrzostwo Polski rywalizować będą indywidualnie w Sky Tower Run 2026 we Wrocławiu. Udało nam się porozmawiać z Damianem Wickim, strażakiem z wejherowskiej komendy powiatowej.

Wielu z nas zapewne zastanawia się, ile waży takie pełne umundurowanie wraz ze sprzętem ochrony układu oddechowego...

- Ten dodatkowy ciężar, to około 20 kg – wyjaśnia Damian Wicki. - To aparat ochrony dróg oddechowych, hełm strażacki, ubranie bojowe zwane Nomex oraz buty ciężkie. Właśnie ten ekwipunek waży około 20 kg. 

Do pokonania 30 pięter w pełnym umundurowaniu potrzebna jest naprawdę wyśmienita kondycja (fot. KP PSP Wejherowo)

Przeciętnej sprawności człowiekowi wystarczy, że pomyśli o wejściu na 10. piętro w wieżowcu, a już potrafi zwątpić w swoje możliwości, a co dopiero pobiec na 30 piętro...

- To prawda, sama myśl o wejściu na 10-piętrowy wieżowiec już daje się we znaki, a co dopiero na 30. piętro się dostać – potwierdza Damian Wicki. - My do takich wieżowców się przygotowujemy dłuższą drogą. To nie jest tak, że my idziemy z „bomby”. Oczywiście są takie osoby, które na takich zawodach chcą spróbować własnych sił, możliwości. My co do takich zawodów wysokich budynków, które są organizowane przygotowujemy bardzo długo...

Damian Wicki w fazie treningów jest praktycznie cały rok. Przygotowania na takie zawody trwają minimum dwa-trzy miesiące przed takim wydarzeniem.

- Mi ułatwia to, że jestem tak właściwie w ciągłych treningach na schody – wyjaśnia Damian Wicki. - Takie zawody odbywają się co kilka miesięcy. Moja forma, przygotowanie, jest budowana na bieżąco. Z zawodowym partnerem sami sobie organizujemy treningi. Sami sobie wymyślamy jak ma wyglądać taki trening, co trzeba poprawić, na czym się skupić. Sami pilnujemy także suplementacji diety. Ja akurat stosuję różnego rodzaju nawadnianie. Przed takimi ważnymi zawodami tak naprawdę wszystko jest istotne. Mamy z kolegą taki plan, że raz-dwa razy w tygodniu jeździmy na wieżowiec Sea Towers do Gdyni. Ten obiekt jest idealny do przygotowań na takie zawody – 36 pięter. 

Powodzenia podczas Sky Tower Run we Wrocławiu już 26 września (fot. KP PSP Wejherowo)

Teoretycznie to większe wyzwanie niż 30 pięter w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Jednak, jak podkreśla Damian Wicki, wieżowce są zróżnicowane i liczba pięter wcale nie musi oznaczać, że trzeba dostać się na większą wysokość, bo jest o kilka pięter więcej. Zazwyczaj wieżowce z lokalami mieszkalnymi mają niższą wysokość niż te biurowe.

Zapytany o najtrudniejszy moment podczas zawodów, strażak zaznaczył, że jest to: 

Samo zmęczenie, które przychodzi po 4-5 minutach, jak już się biegnie i daje z siebie 100 procent. To wtedy przychodzi to największe zmęczenie. Zmęczenie nóg, walka ze swoimi słabościami. Z tym trzeba się uporać. Dużą rolę odgrywa nie tylko kondycja fizyczna ale i odporność psychiczna. Dużo ważnych spraw zaczyna się właśnie od głowy.

- Z Andrzejem rywalizuję już od dwóch lat – mówi Damian Wicki. - Jak jeździmy na takie zawody to już wiemy, że takim głównym wyznacznikiem to jest czas. I to jest ten najważniejszy problem – żeby zmieścić się w zaplanowanym czasie. Potrzebne są wspólne ćwiczenia żeby wiedzieć w jakim tempie najlepiej jest iść. Musimy poznać swoje możliwości i wybrać najbardziej optymalne warunki do zawodów. Trzeba mądrze rozkładać siły żeby nie zabrakło ich na finisz.

Jak podkreśla strażak, najłatwiejszym biegiem w Polsce jest Wieliczka, czyli Bieg Barbórkowy. Najtrudniejszy, zdaniem Mistrza Polski, jest Sky Tower we Wrocławiu.

- Sky Tower będzie już za tydzień – mówi Damian Wicki. - Jeszcze ostatnie dni zostały do przygotowania się na te zawody. Z wejherowskiej komendy ze mną na te zawody jedzie też Tomasz Plicht. To już 26 września. Podczas Sky Tower Run 2026 wbiegać będziemy na... 49 piętro. To 1142 schody do pokonania.


Naszym strażakom gratulujemy już zdobytych tytułów i trzymamy mocno kciuki za ich rywalizację podczas Sky Tower Run we Wrocławiu. Powodzenia!

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Activa Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama Activa Kamienice Pruszczańskie
Reklama