Zbigniew Cybulski. 99 rocznica urodzin aktora, który zaczynał na Wybrzeżu

Gdyby żył, 3 listopada skończyłby 99 lat! W Teatrze Wybrzeże wszystko się dlań zaczęło. Tutaj debiutował w 1953 roku. Jego ostatnia rola na Wybrzeżu to Jan w „Pierwszym dniu wolności”. Pożegnał się z Gdańskiem w 1960 roku.
Zbigniew Cybulski. 99 rocznica urodzin aktora, który zaczynał na Wybrzeżu
Zbigniew Cybulski z Mirosławą Dubrawską w sztuce „Kapelusz pełen deszczu", Teatr Wybrzeże 1959

Autor: Tadeusz Link | Zbiory Muzeum Narodowego w Gdańsku. Mecenasem Kolekcji fotografii teatralnej Tadeusza Linka jest Port Lotniczy Gdańsk

Zostawił na Wybrzeżu swoje ślady. Nie tylko w pamięci. W Sopocie, razem z Bogumiłem Kobielą, wynajmowali lokum na ulicy Świerczewskiego (dziś Andersa 11). Mieszkali tu sześć lat. Od 1953 roku. Trzecie piętro kamienicy z 1897 roku. Pokój miał ok. 40 m kw., balkon, łazienkę i malutki buduarek z widokiem na morze. Mebli właściwie nie potrzebowali, żyrandol zrobili sobie z trzech brzozowych patyków. Nad drzwiami wisiały szpady i ochronny hełm szermierczy. Spali na materacach. 

W "Pierwszym dniu wolności": Teatr Wybrzeże, 1960  (fot. Tadeusz Link | Zbiory Muzeum Narodowego w Gdańsku. Mecenasem Kolekcji fotografii teatralnej Tadeusza Linka jest Port Lotniczy Gdańsk)

„Zresztą oni, zdaje się, pomimo że mieszkali razem, odnajmowali sobie co miesiąc to mieszkanie nawzajem i jeden od drugiego zdzierał przy tym strasznie" - pisał Jerzy Afanasjew w „Sezonie kolorowych chmur”. „Aby tam wejść, trzeba było dzwonić po kilkanaście razy, beczeć, porykiwać pod oknami, nim otworzono balkon i zawołano oczekującego pacjenta”.

Latem 1959 roku Cybulski wprowadza się do małego mieszkania na Straganiarskiej 37 w Gdańsku. Dawna sąsiadka wspominała, że mieszkał tu jak stary kawaler. Po jego wyjeździe z Wybrzeża przejął tę dziuplę reżyser Jerzy Karwowski, który planował nawet zrobić tu muzeum pamięci Zbyszka.

Wśród jego wybrzeżowych, ważnych miejsc jest i dawna siedziba studenckiego Klubu Żak czy sopocki Spatif. Przede wszystkim jednak teatr. Cybulski grał na wszystkich ówczesnych scenach Teatru Wybrzeże: tej w Gdyni (już nieistniejącej), w budynku opery czy w Teatrze Kameralnym. 

W styczniu minie 60 lat, gdy przedstawieniem „Zmierzch demonów” hucznie otwierano na Targu Węglowym w Gdańsku nową siedzibę teatru. Wiadomość o tragicznej śmierci Cybulskiego dotarła do jego kolegów z Wybrzeża nad ranem, gdy w sopockim Grand Hotelu kończył się wielki, popremierowy bankiet. Jeszcze tego samego dnia w holu nowego teatru powieszono przesłonięte kirem zdjęcie aktora. 

Zbigniew Cybulski z Mirosławą Dubrawską w sztuce "Kapelusz pełen deszczu", Teatr Wybrzeże 1959 (fot. Tadeusz Link/ Zbiory Muzeum Narodowego w Gdańsku. Mecenasem Kolekcji fotografii teatralnej Tadeusza Linka jest Port Lotniczy Gdańsk)

- Wciąż coś zmieniał na scenie: ustawienia, sytuacje, słowa. Nie trzymał się ni czasu, ni miejsca. Powtarzalność straszliwie go męczyła. I w życiu, i w teatrze. Miał sto kluczy. I do roli, i do mieszkania – wspominała przed laty kolegę aktorka Krystyna Łubieńska. W jednym z ostatnich wywiadów powiedziała: „Zmienia się teatr, ale zmienia się też aktorstwo. Jedno, co nigdy się nie zmieni i zawsze będzie aktualne, to prawdziwe teatralne rzemiosło. Ono zawsze będzie w cenie. Co mnie dziś bardzo boli to fakt, że we współczesnych sztukach nie ma wielkich ról, nie ma materiału na aktorskie kreacje. Cybulski nie miałby dziś za wiele w teatrze do roboty”…

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Strefa GDA - uzyskaj wsparcie