Minął termin ultimatum na odtworzenie koalicji w Gdyni. Czy gdyńskim strukturom KO grozi rozwiązanie?

Tylko do końca października br. zarząd regionu KO dał czas radnym swojej partii w Gdyni na odtworzenie koalicji z prezydent Aleksandrą Kosiorek. Na wtorek 3 listopada zaplanowano posiedzenie zarządu, na którym były szef Rady Miasta Tadeusz Szemiot ma przedstawić obecny stan rozmów w tej sprawie. W drugiej połowie listopada zaplanowane jest kolejne posiedzenie zarządu, na którym zapadnie decyzja o przyszłości gdyńskich struktur Koalicji Obywatelskiej.
Minął termin ultimatum na odtworzenie koalicji w Gdyni. Czy gdyńskim strukturom KO grozi rozwiązanie?

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Zerwanie koalicji w Gdyni i niepokój we władzach KO

Ogłoszona w połowie września br. decyzja o zerwaniu przez Aleksandrę Kosiorek koalicji z klubem KORMiL (Koalicja Obywatelska, Ruchy Miejskie i Lewica) w gdyńskiej Radzie Miasta była politycznym trzęsieniem ziemi. Tadeusza Szemiota, szefa gdyńskich struktur KO, zastąpiła na stanowisku przewodniczącego RM radna PSL, Beata Zastawna. Punktem zapalnym była próba odwołania przez koalicjantów wiceprezydenta Rafała Geremka, a prezydent Gdyni mówiła o próbie realizacji partykularnych interesów przez dotychczasowych współpracowników.

Problemy KO w drugim co do wielkości mieście Pomorza wzbudziły niepokój we władzach partii. W drugiej połowie września zarząd regionu Koalicji na Pomorzu dał gdyńskim politykom czas do końca października na naprawienie relacji z władzami Gdyni. Ze wskazaniem, kto odpowiada za konflikt i zerwanie relacji nie krył się szef pomorskiej KO, marszałek Mieczysław Struk, który 6 października w rozmowie na antenie Radia Gdańsk przeprosił Aleksandrę Kosiorek za zaistniała sytuację, wyrażając nadzieje na powrót do wspólnego stołu.

Były rozmowy o reaktywacji?

Czy doszło ostatecznie do takich rozmów i jaka jest szansa na osiągnięcie porozumienia? – zapytaliśmy 2 listopada prezydent Aleksandrę Kosiorek.

- Nie rozmawiałam z nikim z KORMIL-u o reaktywacji koalicji – twierdzi prezydent Gdyni. - Odbyło się tylko jedno spotkanie z radnymi tego klubu, z mojej inicjatywy. Zaprosiłam ich, bo obiecałam to podczas sesji, na której ogłosiłam zakończenie koalicji. Wyjaśniłam wtedy powody tej decyzji i wyraziłam nadzieję na współpracę przy ważnych dla Gdyni uchwałach i projektach. Nie było rozmowy o powrocie do umowy koalicyjnej i nie planuję takich rozmów w przyszłości.

Na razie wysłuchanie

Na wtorek, 3 listopada, zaplanowano zebranie zarządu regionalnego KO. Co to oznacza dla Tadeusza Szemiota i skupionych wokół niego gdyńskich polityków?

- Najpierw o tym porozmawiam z zarządem, a potem, ewentualnie z mediami – powiedział nam przed posiedzeniem były szef Rady Miasta Gdyni.

Marszałek Mieczysław Struk zastrzega, że postanowienia w sprawie przyszłości gdyńskich struktur KO na razie nie zapadną.

- We wtorek skoncentrujemy się na wysłuchaniu sprawozdania, co zrobiono w tej sprawie - mówi. - W drugiej połowie listopada, w obecności parlamentarzystów, podejmiemy decyzje.

Opcja atomowa?

Nieoficjalnie od innych polityków słyszę, że może być przyjęta nawet „opcja atomowa”. 

- Nasz statut mówi na przykład o rozwiązaniu struktur – twierdzi jeden z moich rozmówców. - Można się od tej decyzji odwołać do zarządu krajowego partii. W razie utrzymania jej w mocy powołuje się komisarza-pełnomocnika, który będzie wszystko zaczynał w danym miejscu od nowa.


 

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama Strefa GDA - uzyskaj wsparcie