Stał kilka metrów od kobiety, gotowy do ataku
– Nie chcemy, by ten wilk został odstrzelony – zastrzega pani Agnieszka. – Uważam jednak, że konieczna jest informacja o możliwości spotkania w lesie lub na plaży wilka, który nie boi się ludzi. I ostrzeżenie, co robić, gdy do takiego spotkania dojdzie. Gdybym wiedziała o tym wcześniej, na pewno nie pojechałabym na spacer po plaży z psem.
W niedzielę 1 listopada, około godz. 12.30 pani Agnieszka i pan Norbert zeszli na plażę w Piaskach przy starym porcie i ruszyli w lewo, w stronę Krynicy Morskiej. Pół kilometra dalej pani Agnieszka została z tyłu, chcąc sfotografować kolorową kłodę drewna. Kiedy podniosła wzrok, zobaczyła wilka stojącego zaledwie 5-6 metrów od niej.
– Był duży, stał wyprostowany i patrzył na mnie z widoczna agresją, bez strachu – wspomina kobieta. – Sprawiał wrażenie gotowego do ataku. I to konkretnie na mnie. Czułam się zagrożona, zwierzę zapewne wykorzystało moment, gdy oddalił się mój mąż. Stąd moje przerażenie.
Prezent rusza z odsieczą
Następnie wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Niewielki pies Prezent, mieszaniec teriera brazylijskiego rzucił się w obronie pani. Pies już kiedyś bronił się przed o wiele większym, agresywnym bernardynem. Wówczas skoczył na kark napastnika. Teraz, prawdopodobnie – pani Agnieszka nie widziała trwającej sekundy walki zza wydmy – powtórzył sprawdzony manewr.
Zaczęła krzyczeć. Prezent piszczał, po chwili wybiegł zza hałdy uciekając, kulał. Z daleka dobiegł mąż. A wilk... spokojnie odszedł.
Ranny pies trafił do całodobowej przychodni w Gdańsku, gdzie stwierdzono dwie rany kłute od kłów na lewym pośladku, ogromny krwiak i draśnięcie podbrzusza. Szczęśliwie Prezent przeżył.
Zawiadomienie instytucji i urzędów
Następnego dnia pechowi spacerowicze zgłosili spotkanie z wilkiem do 2 Urzędu Gminy Krynica Morska, Policji Krynica Morska, Straży Granicznej Krynica Morska, Elbląg Gdańsk Lasy Państwowe, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku, Ministerstwo Ochrony Klimatu i Środowiska. Twierdzą, że nikt się do nich nie odezwał.
Kolejne polowanie na Mierzei Wiślanej?
Państwo Agnieszka i Norbert przejrzeli sieć, sprawdzając, czy nie doszło wcześniej do podobnych incydentów.
– Ze wstępnych naszych internetowych poszukiwań wynika jasno, że wilki grasują, atakują i zabijają psy w okolicy parkingu zlokalizowanego przy wejściu na plażę w Piaskach przy starym porcie – twierdzi pani Agnieszka. – Bez większych starań można znaleźć informację w Internecie z dnia 30 czerwca 2026 na FB o zaginięciu pudla treści: „zaginął pies pudel o imieniu Kira na parkingu leśnym w okolicach miejscowości Piaski”. 23 września zbagatelizowano porwanie (wraz ze smyczą) psa rasy york przez wilka w okolicach parkingu w Piaskach. Kolejna informacja pochodzi z 19 października, kiedy to wilki zaatakowały małego psa. Właścicielki ruszyły mu na pomoc, a wtedy jeden z drapieżników zaczął biec w ich kierunku.
Ewidentnie widać, że w pobliżu parkingu dochodzi do polowań na „łatwą" zdobycz.
– Atak na nas i na naszego super psa, (który przeżył) na plaży pokazuje, że granice się przesuwają, zachowania zwierząt ewaluują i akceptacja tego musi prowadzić do kolejnej tragedii – uważa nasza rozmówczyni.
Wilk się nie boi człowieka? To niebezpieczne
– Jeżeli rzeczywiście wilk korzysta z źródeł pokarmu ludzkiego i traci strach przed człowiekiem, jest to niebezpieczne – uważa dr Maciej Szewczyk z Katedry Ekologii i Zoologii Kręgowców Uniwersytetu Gdańskiego i członkiem Stowarzyszenia dla Natury Wilk.
Ekspert podkreśla, że w tej sytuacji powinny zostać poinformowane Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Warto, by wcześniej np. pracownicy RDOŚ porozmawiali bezpośrednio z osobami, które zgłaszały budzące niepokój spotkania z drapieżnikiem, aby ustalić okoliczności zdarzenia. Najpierw może być wydana ewentualna zgoda na odstraszanie hukowe zwierzęcia. Niemcy np. korzystają z gumowych kul, nie powodujących trwałego uszczerbku dla zdrowia, ale reakcja bólowa może się zacząć kojarzyć wilkowi z człowiekiem.
Jeżeli nie da to efektów, może być niezbędna zgoda na odstrzał tego konkretnego, pojedynczego osobnika w konkretnym miejscu.
Wywóz wilka do lasu
Propozycje ewentualnego odłowienia wilka i wywiezienia go do środka lasu może nie dać rezultatów.
– Odłowienie jakiegokolwiek wilka wymaga wielomiesięcznego wysiłku wielu osób – tłumaczy Ponadto wypuszczenie zwierzęcia nawet w środku Borów Tucholskich nie gwarantuje, że zmieni ono swoje przyzwyczajenia. Jeśli jest przyzwyczajony do antropogonicznych źródeł pokarmu i atakowania psów, to szybko je znajdzie.
Drapieżnik przekroczył granicę?
I jeszcze jedno. Pani Agnieszka sugeruje, że umaszczenie i wielkość widzianego napotkanego na plaży zwierzęcia może wskazywać na gatunek wilka rosyjskiego. W sieci donoszono o wilkach, przemieszczających się zimą na lodzie pokrywającym Mierzeję. Czy jest możliwe, by wilk przekraczał dobrze zabezpieczoną granicę z Federacją Rosyjską?
– Jak najbardziej – mówi dr Szewczyk. – Wilki znakomicie sobie z tym radzą, mogą się podkopywać, mogą znajdywać dziury, mogą też przepływać morzem. Tak było na Helu, gdzie drogą wodną wilki omijały zabezpieczenia i dostawały się na teren jednostki wojskowej.



Napisz komentarz
Komentarze