Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Samorządowcy murem za Jackiem Karnowskim: Nie damy się zastraszyć!

Samorządowcy solidarni z Jackiem Karnowskim, prezydentem Sopotu po ujawnieniu sprawy inwigilowania go Pegasusem. Na sopockim molo spotkali się prezydenci, burmistrzowie, wójtowie, a także parlamentarzyści z różnych zakątków Polski, aby wyrazić swój sprzeciw przeciw niedemokratycznym działaniom prowadzonym przeciw prezydentowi Sopotu, który jest też prezesem Ruchu Samorządowego TAK! Dla Polski.
Samorządowcy murem za Jackiem Karnowskim: Nie damy się zastraszyć!

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Uczestnicy sopockiej konferencji mówili jednym głosem.

- W piątek dotarła do nas informacja, o tym że gospodarz tego miasta, prezydent Jacek Karnowski, przyjaciel wielu z nas, człowiek szalenie twardy i nieraz doświadczony przez los był podsłuchiwany między rokiem 2018 a 2019 systemem Pegasus - mówiła Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. - System Pegasus w demokratycznych państwach prawa służy do tego żeby walczyć z przestępcami i terrorystami. W Rzeczpospolitej Polskiej w XXI wieku, w Rzeczpospolitej Polskiej, w której mam nadzieję, że konstytucja obowiązuje, że jesteśmy demokratycznym państwem prawa system Pegasus jest wykorzystywany do tego, aby inwigilować, niszczyć, zdobywać przewagę. Niszczyć ludzi, którzy nieraz poddawali się demokratycznej weryfikacji. I tę weryfikację przechodzili pomyślnie. Dlatego zebraliśmy się tutaj dzisiaj, po pierwsze, żeby wyrazić naszą solidarność z Jackiem Karnowskim. Po drugie - stanąć także po stronie wartości. Wartości, jakimi jest państwo prawa, rządy prawa. Chcemy także wyrazić wielką troskę o równość wyborów. Pamiętajcie, że w tym roku czekają nas wybory parlamentarne. 

Prezydent Dulkiewicz przypomniała, że co do wyborów prezydenckich w 2020 roku oraz parlamentarnych w 2019 roku, wielu ekspertów, przedstawicieli niezależnych organizacji międzynarodowych wyrażało wiele wątpliwości co do ich równości. 


- Dzisiaj zdobywamy kolejny dowód na to, że ta władza, pisowska władza, w Polsce nie zatrzyma się przed niczym - podkreśliła prezydent Dulkiewicz. - Mam nadzieję, że jako obywatele, staniemy na wysokości zadania i będziemy strażnikami rządów prawa w Polsce.

- Tak z pozoru wydawałoby się, że stoimy murem za Jackiem Karnowskim - mówił Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. - Słyszeliśmy o tych działaniach, które obecna władza pisowska czyniła wobec Jacka Karnowskiego. Wczorajszy reportaż TVN24 obnaża również działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego, ale z całą pewnością na zlecenie polityczne obozu władzy także wobec państwa Brejzów. Ile jest jeszcze takich Brejzów i Karnowskich. Bo o nich tylko dzisiaj wiemy. Jeżeli chcemy, żeby w Polsce funkcjonowały standardy demokratyczne, jeśli chcemy żeby władza w Polsce była wybierana w sposób demokratyczny, równy, transparentny, to trzeba powiedzieć tej władzy dość! Nie zgadzamy się na takie metody. 

Dzisiaj zdobywamy kolejny dowód na to, że ta władza, pisowska władza, w Polsce nie zatrzyma się przed niczym. Mam nadzieję, że jako obywatele, staniemy na wysokości zadania i będziemy strażnikami rządów prawa w Polsce

Aleksandra Dulkiewicz / prezydent Gdańska

Marszałek podkreślił, że o działaniach przeciw państwu Brejzom i Karnowskiemu mówi tylko dlatego, że zbliżają się wybory parlamentarne, żeby wybrani zostali ci przedstawiciele, których tak naprawdę chce naród, a nie ci, którzy są manipulowani. 

- To nie jest tylko sprawa Pegasusa - mówił marszałek Struk. - To jest także sprawa kampanii nienawiści, która jest toczona w tych mediach, które zostały przejęte przez Orlen. - Na to mówimy stanowcze "Nie". Chcemy żeby w Polsce były uczciwe wybory. Wybory do parlamentu i wybory do samorządu. 

Specjalnie na konferencję do Sopotu przyjechał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk

- Powiedzieć, że to państwo łamie wszystkie reguły, zasady życia politycznego i ładu publicznego, przekraczając przy tym wszystkie granice, to jakby nie powiedzieć nic - stwierdził prezydent Wrocławia. - Robi to przy użyciu służb i robi to przy użyciu aparatu propagandy. Wymierza to wszystko przeciwko samorządowcom. Samorządowcom, których przecież wybierają obywatele. To oni, korzystając z mechanizmów demokracji bezpośredniej wybierają i stawiają na czele swoich wspólnot, wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków. O tym trzeba pamiętać szczególnie w roku wyborczym. Szalenie ważną wartością w demokracji, która dzisiaj na naszych oczach się sowietyzuje i przeradza w reżim. Nie musimy chyba robić żadnej politologicznej wykładni reżimu. Czym on się charakteryzuje i co oznacza. 

Prezydent Sutryk zaznaczył, że mówienie o tym - szczególnie w tym roku - jest niezwykle ważne. 

- Dzisiaj to dotyczy Rysia Brejzy czy Jacka Karnowskiego - jutro to może dotyczyć, a może już dotyczy innych samorządowców - mówi prezydent Wrocławia. - A pojutrze może to dotyczyć wszystkich tych, którzy ich wybierają. Dlatego jesteśmy tutaj w Sopocie razem - dodał.

Także prezydent Gdyni Wojciech Szczurek podkreślił, że wszyscy samorządowcy przyjechali do Sopotu, by wyrazić solidarność z Jackiem Karnowskim, ale też przeciwko praktykom wciągania służb policyjnych w działania polityczne w kraju.

- Demokratyczne państwo prawa to takie, gdzie służby stoją na straży praworządności - nie jest orężem do walki politycznej, nie jest orężem jakiejkolwiek partii politycznej - mówi prezydent Gdyni. - Stoi na straży takich wartości, jak wolność obywatelska, demokracja, poczucie bezpieczeństwa. Dzisiaj to poczucie bezpieczeństwa wszystkich jest zagrożone. My samorządowcy, jesteśmy przyzwyczajeni, że działamy w bardzo trudnych warunkach, z roku na rok coraz trudniejszych. Mamy świadomość wyzwań z jakimi musimy się mierzyć i robimy to w sposób skuteczny na tyle, na ile nam rzeczywistość pozwala. Oczekujemy, że szczególnie w czasie, który jest przed nami, w czasie politycznych wyborów państwo polskie będzie dbało o poczucie bezpieczeństwa. Służby będą stały na straży praworządności. 

Jak to jest być inwigilowany doświadczył już wcześniej Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia. 

- To Trójmiasto, to miasto wolności, miasto nadziei - mówi Ryszard Brejza. - Nadziei, która się realizowała. Jeżeli dziś mówimy precz z podłością, jesteśmy za wartościami i będziemy o nie walczyli, nie poddamy się. To tak będzie. Wygramy. Nas samorządowców nikt do tej pory nie zastraszył. 

To Trójmiasto, to miasto wolności, miasto nadziei. Nadziei, która się realizowała. Jeżeli dziś mówimy precz z podłością, jesteśmy za wartościami i będziemy o nie walczyli, nie poddamy się. To tak będzie. Wygramy. Nas samorządowców nikt do tej pory nie zastraszył. 

Ryszarda Brejza / prezydent Inowrocławia

Ryszard Brejza przywołał tzw. wybory kopertowe i groźby kierowane wówczas do samorządów. 

- To jest niedobra wiadomość dla PiSu - nas się nie da zastraszyć - stwierdził. - Bez względu na wszystko, to my bronimy wartości Solidarności, wartości państwa demokratycznego i się nie poddamy. Tu żadne Pegasusy, podłe oskarżenia, jakie spotykają moją rodzinę, wam oprawcy z PiSu nie pomogą. Nas się nie pokona. 

Prezydent Inowrocławia przywołał także sytuację, kiedy próbowano zablokować nadawanie stacji TVN24. 

Dzisiaj to dotyczy Rysia Brejzy czy Jacka Karnowskiego - jutro to może dotyczyć, a może już dotyczy innych samorządowców. A pojutrze może to dotyczyć wszystkich tych, którzy ich wybierają. Dlatego jesteśmy tutaj w Sopocie razem 

Jacek Sutryk / prezydent Wrocławia

- To my wybroniliśmy tę stację i wolne słowo, które do nas dociera nie z Wolnej Europy, jak kiedyś, ale tu z Polski - przypomniał prezydent Inowrocławia. - Bo to się nam po prostu należy.  Z wczorajszego materiału dowiedzieliśmy się, w jak podły sposób preparowane są materiały, które mają zohydzić moją rodzinę. [...] Ci, którzy inwigilowani byliśmy przez Pegasusa, my się nie żalimy, my jedynie ostrzegamy. I prosimy was o wielką mobilizację przed wyborami. 

Jacek Karnowski przyznał, że pewnie ktoś może zapytać samorządowców, skąd w nich tyle siły w samorządowcach z Ruchu Tak dla Polski.

- My tą siłę czerpiemy od Henryki Krzywonos, od Bogdana Borusewicza, od Olka Halla, od Janusza Lewandowskiego, od rodziny Ryszarda Brejzy, doświadczonej już w czasie stanu wojennego w sposób straszliwy - brat Ryszarda wtedy zginął - mówił Jacek Karnowski. - Wiemy, że nami zawsze stoją mieszkańcy Pucka, Izabelina, Wrocławia, Gdyni, Gdańska, Pruszcza Gdańskiego. Wy nas obronicie, ale to także dla nas wielkie zobowiązanie. Wielkie zobowiązanie żeby powiedzieć dość hejtowi, dość pomówieniom i szkalowaniu przez telewizję publiczną, za pieniądze nas wszystkich - podatników. Dość szkalowania przez tzw. kiedyś Polskę Press, Dziennik Bałtycki i inne gazety. To są esbeckie metody, które zna bardzo dobrze właśnie Henryka Krzywonos, Olek Hall, Bogdan Borusewicz czy Janusz Lewandowski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama