Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyrok za zabójstwo Pawła Adamowicza. Dożywocie dla Stefana Wilmonta

Dożywotnie więzienie i możliwość ubiegania się o warunkowe zwolnienie najwcześniej po 40 latach. Taki nieprawomocny wyrok do odbycia w warunkach terapeutycznych usłyszał w czwartek 16 marca 2023 roku 31-letni Stefan Wilmont. Obrona wnosiła o umorzenie postępowania w związku z opiniami psychiatrów wskazującymi na głęboko ograniczoną poczytalność mężczyzny lub wręcz jej brak, a oskarżenie dokładnie tego, co orzekł sąd.
Wyrok za zabójstwo Pawła Adamowicza. Dożywocie dla Stefana Wilmonta

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Na żywo

godz. 13:00

- Żaden wyrok, nawet najsurowszy, nie zrekompensuje straty, jaką poniosła rodzina, przyjaciele Pawła, Gdańsk i Polska. Żaden wyrok ani kolejne tragedie wywołane przez świadomą politykę nienawiści, stosowaną przez obecną władzę i przychylne jej media, nie zatrzymają przemysłu pogardy, z którym mamy do czynienia - napisał w mediach społecznościowych Mieczysław Struk, marszałek Pomorza. 

Zabójstwo Pawła Adamowicza. Dożywocie dla Stefana Wilmonta

Dożywotnie więzienie do odbycia w warunkach terapeutycznych z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie najwcześniej po 40 latach nieprawomocne orzeczenie Sądu Okręgowego w Gdańsku. Mediom zezwolono również na publikację pełnego nazwiska skazańca oraz jego wizerunku.

Prokurator Agnieszka Nickel Rogowska, oskarżyciel z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, w mowach końcowych domagała się dla Stefana W. kary dożywotniego pozbawienia wolności z ograniczeniem możliwości starań o zwolnienie warunkowe dopiero po 40 latach odsiadki i pozbawienia praw publicznych na 10 lat. Wyrok zdaniem oskarżenia powinien on odbywać w systemie terapeutycznym i ma zostać poddany terapii także po ewentualnym opuszczeniu więzienie. Mężczyzna powinien także zapłacić rodzinie Adamowiczów łącznie około 500 tysięcy złotych w ramach zadośćuczynienia oraz 10 tys. zł rekompensaty konferansjerowi prowadzącemu finał WOŚP, którego W. sterroryzował przy pomocy noża by odebrać mikrofon.

– Wskazujemy na chorobowy, urojeniowy motyw popełnienia czynu – cytował z kolei jedną z opinii psychiatrów w sprawie W., jego obrońca adwokat Marcin Kminkowski, który domagał się umorzenia procesu ze względu na niepoczytalność lub w ostateczności orzeczenia kary w maksymalnym wymiarze 15 lat więzienia.


Przebieg zdarzeń tragicznego wieczoru 13 stycznia 2019 roku, gdy prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zginął od ciosów nożem, został drobiazgowo odtworzony na procesie na podstawie licznych około 200 świadków. W sprawie nie brak również tzw. dowodów materialnych np. licznych nagrań wideo, bowiem mord rozegrał się w obiektywach kamer, podczas kulminacyjnego punktu gdańskiego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Proces w pierwszej instancji trwał około roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Givsz 29.04.2024 11:42
Gość ma do odpokutowania resztę życia. Może coś zrozumie, bo jak dotąd raczej nic nie zrozumiał. Powinien był też w ramach pokuty być doprowadzany przed grób ofiary w konwoju SW w kasku na głowie i z rękami oraz nogami połączonymi łańcuchem, a w każdą rocznicę zamachu winien mieć w celi włączane nagranie z zamachu oraz mieć dostarczane zdjęcie zmarłego Pawła Adamowicza podłączonego do aparatury ratującej życie. Do tego winien być zobowiązany do zapłaty po milionie złotych dla każdej z osób najbliższych Pawłowi Adamowiczowi oraz winien był oddać za przedterminowe wybory na urząd Prezydenta Gdańska.

Reklama
Reklama
Reklama