(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

Handel, hałas i striptiz. Mieszkańcy Głównego Miasta wciąż skarżą się na uciążliwości

Od dwóch tygodni na gdańskim Głównym Mieście obowiązuje tzw. uchwała antyhałasowa, która ma zapobiegać uciążliwościom, jakie generuje dla mieszkańców działalność rozrywkowa prowadzona w tej najatrakcyjniejszej turystycznie części miasta. Pierwszym sprawdzianem skuteczności nowych regulacji był długi weekend majowy. Według autorów maili, jakie dotarły do redakcji, nie wszystkie oczekiwania mieszkańców zostały spełnione.
Julia
Michalska
11.05.2022 / 07:00

Zastrzeżenia autorów maili dotyczą między innymi działalności klubu ze striptizem czy niestosowania się do zapisów uchwały antyhałasowej. O to, jakie rozwiązania proponują władze, zapytaliśmy Urząd Miasta Gdańska.

Tabliczki, handlarze, grajkowie

W mailu przesłanym do redakcji jedna z mieszkanek zadaje pytanie o moc prawną tabliczek zawieszonych w Bramie Zielonej, które mówią o zakazie handlu i muzykowania. Kobieta opisuje sytuację, w której - mimo tabliczek mówiących o zakazie - odbywa się handel. W Bramie Zielonej pojawili się również grajkowie.

Jak czytamy w wiadomości: „Na pierwszym spotkaniu z mieszkańcami w lutym, zapewniano nas, że tabliczki mają taką moc prawną i nie są jedynie «straszakami», ale do dzisiaj jej nam nie przedstawiono. Tutaj śmiało stwierdzam, że grajkowie kompletnie nie dostosowali się do art.186 Ustawy o Ochronie Środowiska oraz niedawno uchwalonej Uchwały Antyhałasowej”. Autorka skargi informuje również, że na kolejnym spotkaniu z mieszkańcami poruszy temat konsekwencji za nieprzestrzeganie zapisów uchwały. W poprzednim artykule dotyczącym Uchwały Antyhałasowej inna mieszkanka wyrażała zaniepokojenie wynikające z tego, że w treści dokumentu nie ma opisanych sankcji. 

W odpowiedzi na zadane przez nas pytania dotyczące dokumentu, czytamy, że za naruszenie przepisów uchwały maksymalna wysokość grzywny w postępowaniu mandatowym wynosi 500 zł, natomiast w postępowaniu sądowym 5000 zł. Miasto dementuje również plotki na temat tego, że uchwała ma być pilotażowa. 

Natomiast tabliczki informujące o zakazie handlu oraz muzykowania zostały zamieszczone w ramach realizacji rozwiązań wypracowanych na warsztatach „Hałas w Śródmieściu” oraz trójstronnej współpracy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, Muzeum Miasta Gdańska oddział Zielona Brama oraz Menadżera Śródmieścia. Na mocy umowy użyczenia dzierżawcą tej przestrzeni jest Gmina, która obszar ten włączyła do przestrzeni publicznej powszechnie dostępnej. W konsekwencji swoje uprawnienia może tam realizować Straż Miejska. 

Zgroza i hańba dla miasta

Kolejnym problemem poruszonym przez mieszkańców jest działalność lokalu „Port Royal”. Jest to klub ze striptizem, który znajduje się przy ulicy Powroźniczej. Jak czytamy w mailu, który adresowany był także do naszej redakcji: „To, co działo się w tym lokalu to zgroza i hańba dla naszego miasta. Striptiz, naciąganie klientów, zachęcanie do seksu. Znana to działalność innych lokali, które dręczyły Gdańsk: «Cocomo» i «Obsession». Teraz pod moimi oknami”.

Autorka wiadomości zwróciła się do Urzędu Miasta z licznymi pytaniami dotyczącymi funkcjonowania lokalu. Mieszkanka poprosiła m.in o przedstawienie wpisu KRS lokalu, konsekwencji, które będą obowiązywały lokal za zakłócanie ciszy nocnej, miru domowego oraz propagowanie nieetycznych zachowań pracowników, a także określenie czynności, które miasto podejmie w celu zlikwidowania lokalu ze Śródmieścia Gdańska. 

„Proszę uznać moją wiadomość jako oficjalną skargę, ponieważ ani ja ani moja rodzina i sąsiedzi nie wyrażamy zgody na mieszkanie nad burdelem” - pisze zdesperowana kobieta. 

Joanna Bieganowska
Referat Prasowy Biura Prezydenta Gdańska

Zarzuty stawiane przez mieszkańców, tj. zakłócanie ciszy nocnej oraz miru domowego, czy propagowanie nieetycznej postawy noszą znamiona wykroczenia z art. 51 Kodeksu wykroczeń, a ich szkodliwość podlega indywidualnej ocenie przez uprawniony do tego organ.

W odpowiedzi na pytanie, jakie są możliwości miasta do ukrócenia działalności klubu, Referat Prasowy Biura prezydenta Gdańska odpowiada, że kompetencje gminy w zakresie ingerencji w działalność gospodarczą są ograniczone i dotyczą jedynie kwestii wydawania zezwoleń na sprzedaż napoi alkoholowych oraz rejestrowania jednoosobowych działalności gospodarczych. Dodatkowo w ramach kompetencji starosty prezydent reguluje kwestie pozwoleń prawno-budowlanych. W przypadku braku stosownych wniosków lub wiedzy o naruszeniach powiadamiane są właściwe organy. Szerokie kompetencje w sprawie profilu działalności prowadzonej w budynku mieszkalnym mają sami mieszkańcy, ponieważ przedsiębiorca musi uzyskać zgodę zarządcy, wspólnoty lub administratora w przypadku, gdy planuje wnioskowanie o zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych.  

„Zarzuty stawiane przez mieszkańców, tj. zakłócanie ciszy nocnej oraz miru domowego, czy propagowanie nieetycznej postawy noszą znamiona wykroczenia z art. 51 Kodeksu wykroczeń, a ich szkodliwość podlega indywidualnej ocenie przez uprawniony do tego organ. Ponadto Miasto jest na etapie opracowywania zapisów uchwały w sprawie utworzenia parku kulturowego w Śródmieściu Gdańska, w której zaproponowane zostaną zakazy i obostrzenia dotyczące działalności nielicujących z krajobrazem kulturowym tego obszaru” – czytamy w mailu z biura prezydenta nadesłanym do redakcji.

„Miasto Aniołów” i zabawa w ciuciubabkę

Mieszkańcy zwracają również uwagę na zachowanie właściciela klubu „Miasto Aniołów”, który nie dostosowuje się do założeń uchwały antyhałasowej. Jak czytamy: „Na elewacji znowu został zamontowany głośnik. Niech tylko poleci z niego muzyka, telefony na Straż Miejską i Policję będą co chwilę. Z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja na Zielonym Moście odbywała się inscenizacja. Klub Miasto Aniołów w tym momencie puszczał muzykę przez powieszony głośnik na elewacji”. Mieszkanka twierdzi, że właściciel lokalu gra z mieszkańcami w ciuciubabkę. 

Czy od właściciela lokalu zostaną wyciągnięte konsekwencje za puszczanie muzyki z głośników przytwierdzonych do elewacji budynku? 

Uciążliwości związane z używaniem nagłośnienia w przestrzeni publicznej regulowane są na mocy ustawy Prawo ochrony środowiska - art. 156 oraz uchwały „antyhałasowej” obowiązującej w godzinach 22:00-08:00. Na mocy tych narzędzi prawnych na zakłócanie ciszy reagują policja i straż miejska – odpowiada Joanna Bieganowska z Referatu Prasowego Biura Prezydenta Gdańska.

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze