Szpital w Miastku złożył wniosek o upadłość
Nie restrukturyzacja, nie konsolidacja ze szpitalem w Słupsku, ale upadłość. Władze Miastka złożyły właśnie wniosek o upadłość miejskiego szpitala.
Jak już pisaliśmy, sytuacja placówki była dramatyczna. Mimo dokładania pieniędzy przez miasto (kwota ta sięgnęła 35 mln zł) , szpital popadał w spiralę zadłużenia.
CZYTAJ TEŻ: Szpital w Miastku ogłosi upadłość? Kolejny cios: NFZ żąda zwrotu milionów po aferze z termolezją
W obecnej chwili zobowiązania wobec wierzycieli wynoszą wstępnie ok. 40-50 mln zł, chociaż mówi się, że kwota ta może wzrosnąć nawet do 80 mln złotych.
Zatrudniający prawie 200 osób szpital ma kłopoty z wypłatami pensji dla personelu, a w najtrudniejszej sytuacji są pracownicy kontraktowi, wśród których są osoby czekające na wypłaty nawet rzędu pół miliona złotych.
Co upadłość szpitala oznacza dla pacjentów?
Co upadłość oznacza dla pacjentów i dla personelu?
- Chcę jasno podkreślić: upadłość spółki nie oznacza końca zapewnienia opieki medycznej mieszkańcom – zadeklarował w oświadczeniu Jerzy Wójtowicz, burmistrz Miastka. - Wręcz przeciwnie - jest to krok niechciany, trudny, ale w obecnej sytuacji niezbędny, aby możliwe było dalsze realizowanie świadczeń medycznych bez zakłóceń i bez dalszego obciążania finansowego Gminy Miastko.(..) Tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom.
W opinii burmistrza podjęta we wtorek decyzja pozwoli zapewnić mieszkańcom Miastka dostęp do opieki medycznej i zabezpieczyć jej funkcjonowanie w przyszłości.
Co stanie się z pracownikami szpitala w Miastku?
Władze Miastka zapewniają, że osoby zatrudnione na umowach o pracę otrzymają środki z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Będzie to pełna odprawa oraz wynagrodzenie za trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Szpital zgłosił już 180 osób do zwolnień grupowych.



Napisz komentarz
Komentarze