Chojnice: Zabił, a potem okradł
Do zabójstwa 66-letniego Ryszarda Cz. doszło w sierpniu 2023 roku podczas wspólnego spożywania alkoholu. Krzysztof U. zadał swojej ofierze kilkanaście ciosów nożem, a następnie zabrał z mieszkania 800 zł. Choć sędzia Sądu Apelacyjnego podtrzymała ocenę winy i uznała, że zastosowano prawidłową kwalifikację prawną czynu przypisaną oskarżonemu, to karę 25 lat uznała za zbyt surową wobec okoliczności sprawy i obniżyła ją do 15 lat więzienia.
"Sąd zbagatelizował okoliczności łagodzące"
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, podczas wymierzania kary Sąd Okręgowy pominął lub zbagatelizował istotne okoliczności łagodzące, w tym m.in. fakt, że zamiar oskarżonego był nagły, a nie zaplanowany i działał on pod wpływem impulsu w wyniku niezamierzonej prowokacji zamordowanego (spowodowanej wypowiedzią). Sąd wskazał też na inne istotne okoliczności łagodzące, m.in. brak wcześniejszej karalności oraz współpracę oskarżonego w toku postępowania. Oskarżony w trakcie dokonywania zabójstwa miał trzy promile alkoholu w organizmie. Oskarżony przyznał się do zabójstwa.
Podczas uzasadnienia sędzia podkreślała, że kara 25 lat pozbawienia wolności i dożywocie to kary, które powinny być stosowane wobec sprawców, którzy nie rokują możliwości resocjalizacji albo prawdopodobieństwo ich resocjalizacji jest nikłe. Wyrok jest prawomocny.























Napisz komentarz
Komentarze