Kielno: Pikieta pod szkołą w obronie krzyża
Politycy, samorządowcy, rodzice uczniów i mieszkańcy Kielna oraz Kaszub wzięli udział w czwartkowej pikiecie pod szkołą. Jak zgodnie podkreślali, spotkali się, by bronić krzyża, który został w tej placówce zbeszczeszony przez nauczycielkę. Jak potwierdziła dyrektorka szkoły, ucząca angielskiego kobieta została już zawieszona, a sprawę wyjaśnia kuratorium oraz prokuratura, do której zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyli wójt gminy Szemud oraz dyrektorka szkoły.
CZYTAJ TEŻ: Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza na śmieci

"Nie zgadzamy się na to, by tak traktować krzyż"
Pikietę otworzył jej organizator Konrad Niżnik z Konfederacji Korony Polskiej.
- Nas tutaj w ogóle nie powinno być, bo ta sytuacja, która wydarzyła się w tej szkole, nie powinna mieć miejsca. Niestety, stało się inaczej i nie możemy przejść obok tego obojętnie - mówił Niżnik. - Nie zgadzamy się, żeby tak traktować krzyż, najważniejszą rzecz dla katolików. Nie ferujemy wyroków, od tego jest prokuratura, ale nasza działalność jest na wieczną chwałę Bożą. Nie chcemy czasów, w których będziemy musieli jeszcze mocniej bronić krzyża. Bo ten symboliczny krzyż wszystkich nas, którzy tu dziś jesteśmy z różnych partii i stowarzyszeń, łączy, a nie dzieli.
Jak podkreślała mama jednego z uczniów, to właśnie młodzi ludzie, uczniowie tej szkoły, walcząc o krzyż dali nie tylko piękne świadectwo swojej odwagi, ale też przykład im, dorosłym, że i oni muszą o ten krzyż tu walczyć.
- Niecały miesiąc temu uczniowie tej szkoły stanęli w obronie krzyża, który nauczycielka języka angielskiego zdjęła ze ściany i wrzuciła do kosza na śmieci. Dzieci tym samym wypełniły przesłanie, które przyświeca tej właśnie szkole. Są to słowa Papieża Jana Pawła II: „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można zdezerterować” - mówiła z płaczem przed szkołą mama ucznia klasy VII.

Robert Bąkiewicz: "Nie możemy się na to zgodzić!"
Obecny na pikiecie był m.in. Robert Bąkiewicz, który podkreślał, że ta sprawa pokazuje, że już nie tylko w Europie, ale i w Polsce mamy do czynienia z wojną cywilizacyjną.
- Krzyż, godło, język, moralność i Chrystus mają być wypierane. Nie możemy się na to zgodzić. Jeśli się zgodzimy, jeśli jako Polacy sprowadzimy krzyż tylko do roli symboliki, to przegramy tę wojnę totalnie na wszystkich płaszczyznach. Dlatego jako Ruch Obrony Granic stajemy tu również w obronie krzyża – mówił Bąkiewicz.
Posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk również pojawiła się na pikiecie w obronie symbolu wiary katolików. Jak mówiła, nie chce uprawiać polityki, a wspierać rodziców i odważnych uczniów, którzy przeciwstawili się zachowaniu jednej z nauczycielek.
- Krzyż jest symbolem miłości i kultury. Nie ma miejsca na łamanie prawa, na zbeszczeszczanie symbolu naszej miłości do Boga i wiary, która jest związana z dobrem. Dziś chcemy demonstrować jedność z rodzicami i uczniami, którzy mieli odwagę powiedzieć nie nauczycielce. A to ona powinna być autorytetem i uczyć szacunku do każdej religii. Jeśli teraz nie zareagujemy, to ta fala pójdzie dalej i inni też nabiorą odwagi, by podnieść rękę na krzyż i na nas wszystkich – mówiła posłanka Arciszewska-Mielewczyk.
To był plastikowy krzyż wykonany na drukarce 3D
Z informacji udzielanych przez rodziców uczniów wynika, że nauczycielka do śmietnika miała wyrzucić plastikowy krzyż wykonany samodzielnie przez uczniów na drukarce 3D. Wykonali go, ponieważ drewniany krzyż, który wisiał wcześniej na ścianie - zniknął. Prokuratura na ten moment nie komentuje szerzej podawanych przez rodziców i uczestników pikiety informacji.
Prokuratura będzie przesłuchiwać uczniów
Prokurator Mariusz Duszyński potwierdza, że 5 stycznia do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie wpłynęło zawiadomienie od wójta gminy Szemud o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i dwa dni później, 7 stycznia 2026 r. zostało wszczęte dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych innych osób - uczniów szkoły Podstawowej w Kielnie.
- Miało to polegać na publicznym znieważeniu przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża zawieszonego w sali lekcyjnej poprzez wrzucenie go do kosza na śmieci – potwierdza prokurator Mariusz Duszyński.
Również 7 stycznia ustne zawiadomienie o przestępstwie złożyła dyrektorka placówki i została też przesłuchana w charakterze świadka.
- W toku dochodzenia zaplanowano wykonanie kolejnych czynności procesowych, tj. przesłuchanie w charakterze świadków uczniów, którzy byli świadkami przedmiotowego zdarzenia, nauczycieli oraz innych osób, które mogą mieć wiedzę dotyczącą przedmiotu postępowania – dodaje prokurator Duszyński.
Nowacka i Żurek zabrali głos ws. krzyża w Kielnie
Na antenie TVN24 zachowanie nauczycielki potępiła minister edukacji Barbara Nowacka. Jak potwierdziła, wobec nauczycielki, której zachowanie nazwała niedopuszczalnym żadną normą społeczną, wszczęto już postępowanie dyscyplinarne.
- Bez względu na to, w co kto wierzy, to każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. To wydaje mi się fundamentalne i nauczyciele o tym doskonale wiedzą. Mają obowiązek pokazywania dzieciakom wartości i dbałości o wartość i o szacunek – mówiła w TVN 24 Barbara Nowacka. - To błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole. Zachowanie, które jest niedopuszczalne żadną normą społeczną.
Sprawę skomentował również minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Uważam, że trzeba szanować polską tradycję, trzeba szanować uczucia religijne, trzeba bronić takie osoby, ale to nie musi być zagrożenie karą pozbawienia wolności
Oświadczenie dyrektor szkoły w Kielnie
W krótkim oświadczeniu dyrektorka szkoły w Kielnie Joanna Kułaga przekazała, że to odpowiednie instytucje rzetelnie ocenią całą tę sprawę, a ona chce skupić się na pracy z dziećmi, aby czuły się w placówce bezpieczne i w całej tej sytuacji mogły zająć się tylko nauką i dalszym rozwojem. Dyrektorka, która przez ostatnie dni chroni dzieci i nie wpuszcza mediów na teren placówki, nie kryła oburzenia zachowaniem części dziennikarzy prawicowych mediów, którzy bez zgody wtargnęli do szkoły. Na miejscu pojawiła się nawet wezwana policja, ale dziennikarze dobrowolnie opuścili budynek.
Wcześniej swoje oświadczenia w tej sprawie wydali m.in: wójt gminy Szemud i metropolita gdański.
– Gmina konsekwentnie stoi na stanowisku poszanowania wszelkich przekonań religijnych, wzajemnego szacunku oraz dialogu opartego na faktach – napisał Ryszard Kalkowski w oświadczeniu. Zaapelował też o powstrzymanie się od spekulacji i mowy nienawiści.
Z kolei arcybiskup Tadeusz Wojda, w komunikacie zamieszczonym na stronie Archidiecezji Gdańskiej poinformował, że "oczekuję ze strony dyrekcji szkoły oraz od organu prowadzącego, rzetelnych i wyczerpujących wyjaśnień na temat zaistniałego zdarzenia oraz podjęcia działań i konkretnych kroków mających na celu zapobieżenie podobnym wydarzeniom w przyszłości".






![Policyjny radiowóz driftował na rondzie w Słupsku? Jest stanowisko komendy [FILM] Policyjny radiowóz driftował na rondzie w Słupsku? Jest stanowisko komendy [FILM]](https://static2.zawszepomorze.pl/data/articles/sm-16x9-drift-slupsk-1767694266.png)

















Napisz komentarz
Komentarze