Koniec planów budowy Centrum Operacyjnego POLSA w Gdańsku
Planowana budowa Centrum Operacyjnego Polskiej Agencji Kosmicznej w Gdańsku nie dojdzie do skutku. Jak wynika z odpowiedzi Ministerstwa Rozwoju i Technologii na interpelację pomorskich posłów, kluczowe znaczenie miały zastrzeżenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczące bezpieczeństwa państwa.
Tuż świętami Bożego Narodzenia pomorscy posłowie KO Agnieszka Pomaska, Patryk Gabriel, Wioleta Tomczak, Piotr Adamowicz, Stanisław Lamczyk oraz Jarosław Wałęsa, złożyli interpelację do premiera dotyczącą budowy Centrum Operacyjnego Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) w Gdańsku. Przypomnieli w niej, że:
"Polska Agencja Kosmiczna z siedzibą w Gdańsku od kilku lat przygotowuje realizację projektu centrum operacyjnego, które ma pełnić kluczową rolę w zakresie przetwarzania danych satelitarnych, monitorowania zagrożeń w przestrzeni kosmicznej i wspierania systemów bezpieczeństwa państwa. Inwestycja ta ma znaczenie strategiczne zarówno dla rozwoju polskiego sektora kosmicznego, jak i dla budowy krajowych kompetencji technologicznych w dziedzinie obserwacji Ziemi i analiz satelitarnych."
CZYTAJ TEŻ: Kosmiczne miasto. Czy w Gdańsku powstanie ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej?
Według wcześniejszych deklaracji Centrum Operacyjne POLSA miało zostać wybudowane do 2027 r. na 3 ha gruntu przy ul. Azymutalnej, w pobliżu Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy.
Gdańsk nie będzie kosmicznym centrum kraju
Przed kilkoma dniami do parlamentarzystów trafiła obszerna odpowiedź na interpelację, datowana na 12 stycznia, a sygnowana przez Michała Jarosa, sekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Mówiąc w skrócie - Gdańsk nie będzie kosmicznym centrum kraju.
- W warunkach rosnącej niepewności geopolitycznej, zmienności zagrożeń oraz coraz większej zależności od systemów informacyjnych i danych, kluczowe staje się odejście od modelu koncentracji funkcji infrastrukturalnych w jednym miejscu na rzecz rozwiązań elastycznych, odpornych i odpowiadających rzeczywistym potrzebom operacyjnym - wyjaśnia Michał Jaros, pozostawiając jednak z lekka uchyloną furtkę. - Zmiana ta nie oznacza rezygnacji z obecności Agencji w Gdańsku, lecz redefinicję form i funkcji tej obecności w sposób adekwatny do aktualnych wyzwań.
Opinia ABW
Kluczową w tej kwestii okazała się opinia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pytanie w sprawie lokalizacji, Polska Agencja Kosmiczna skierowała do szefa ABW w październiku 2024 r.
- W odpowiedzi Szef ABW, w piśmie skierowanym do Ministra Rozwoju i Technologii, zgłosił wątpliwości dotyczące zasadności ulokowania tego rodzaju infrastruktury w Gdańsku, wskazując na uwarunkowania bezpieczeństwa, które powinny zostać uwzględnione przy podejmowaniu dalszych decyzji - czytamy piśmie z MRiT. - Stanowisko to zostało potraktowane przez POLSA jako istotny sygnał wymagający ponownej analizy przyjętych założeń i weryfikacji planów w świetle aktualnych zagrożeń oraz obowiązujących standardów bezpieczeństwa. W konsekwencji Agencja odstąpiła od dalszych prac nad koncepcją lokalizacji Centrum Operacyjnego w Gdańsku w pierwotnie rozważanym kształcie i podjęła działania zmierzające do dostosowania modelu organizacyjnego i infrastrukturalnego do zgłoszonych uwag.
Za blisko Królewca
Obecnie o potencjalnych zagrożeniach pochodzących od obiektów znajdujących się na orbitach okołoziemskich raportuje centrum ds. świadomości sytuacyjnej (SSAC PL, czyli Space Situational Awareness Center), znajdujące się w warszawskim, terenowym oddziale POLSA.
- Umiejscowienie takich zasobów w bliskim sąsiedztwie obwodu królewieckiego, wchodzącego w skład Federacji Rosyjskiej, spowoduje niepotrzebny wzrost ryzyka kierunkowego oddziaływania przez środki walki elektronicznej oraz bezpośredniego rażenia kinetycznego - informuje Michał Jaros.
Kolejnym problemem jest wybór lokalizacji siedziby centrum: 2-3 km od od Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, "objętego strefami CTR/RTZ i wyposażonego w pełną infrastrukturę radionawigacyjną." Okazało się (szczerze mówiąc trochę późno), że każdy silny nadajnik satelitarny w pobliżu staje się elementem krytycznym z punktu widzenia bezpieczeństwa lotniczego. Ponadto potrzebna jest szczegółowa analiza oddziaływania pola elektromagnetycznego na statki powietrzne w podejściu do pasa. "Dodatkowo istnieje ryzyko harmonicznych i produktów intermodulacyjnych, które mogą w krytycznych scenariuszach wchodzić w pasma radionawigacyjne (w szczególności ILS/LOCi SSR)" - czytamy w piśmie resortu.
ZOBACZ TAKŻE: Polski astronauta na Politechnice Gdańskiej. Mówił o misji kosmicznej i eksperymentach
Centrum, ale kompetencyjne
W Gdańsku może powstać za to Centrum Kompetencyjne Polskiej Agencji Kosmicznej, ze specjalistycznymi laboratoriami i centrum wsparcia podmiotów z sektora kosmicznego. POLSA zamierza współpracować m.in. z Politechniką Gdańską, Instytutem Oceanologii PAN, Instytutem Budownictwa Wodnego PAN i Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej.
- Podział zatrudnienia Polskiej Agencji Kosmicznej pomiędzy Gdańsk i Warszawę wynika z przyjętego modelu funkcjonowania Agencji jako instytucji wyspecjalizowanej i działającej blisko realnych potrzeb państwa, a nie z prostego podziału administracyjnego - argumentuje resort rozwoju i technologii.
Jarosław Wałęsa: To w pewnym sensie degradacja
O ustosunkowanie się do decyzji w sprawie zaniechania budowy Centrum Operacyjnego Polskiej Agencji Kosmicznej w Gdańsku poprosiliśmy posła Jarosława Wałęsę.
- Obawiałem się ze sygnały, które płynęły do nas od miesięcy zostaną potwierdzone tym, że Gdańsk traci na znaczeniu i zostanie pozbawiony centrum decyzyjnego. - przyznaje poseł KO. - Rozumiem analizy, które do tego prowadziły i to, że sytuacja geopolityczna uległa zmianie oraz wymagają tego względy bezpieczeństwa. Jednak jest to w pewnym sensie degradacja znaczenia Gdańska jako siedziby Polskiej Agencji Kosmicznej.























Napisz komentarz
Komentarze