Rybacy na Zalewie Wiślanym zbyt blisko granicy z Rosją
Czterech wędkarzy z Polski wybrało się na ryby na Zalew Wiślany. Wejście na lód miało być bezpieczne, ponieważ lód wynosił ok. 30 cm. Okazało się jednak, że ten połów mógł nieść za sobą poważne konsekwencje. Mężczyźni wcześniej zgłosili zamiar wejścia na akwen oraz wystawienie podlodowych zestawów połowowych do służby dyżurnej wachty portowej Bazy Jednostek Pływających w Starej Pasłęce.
Sytuacja okazała się jednak bardziej skomplikowana, niż pierwotnie zakładano.
CZYTAJ TEŻ: Przez zieloną granicę chciał przejść do dziewczyny z Rosji. Poznał ją w Internecie
Błąd w ocenie przebiegu granicy państwowej
Podczas połowu rybacy źle oszacowali przebieg granicy państwowej na Zalewie Wiślanym i zbliżyli się do niej na niebezpiecznie małą odległość. Ich obecność nie umknęła rosyjskiej służbie granicznej, która wysłała w rejon granicy państwowej poduszkowiec.
Jak informuje polska Straż Graniczna, rosyjscy funkcjonariusze obserwowali sytuację z bezpiecznej odległości i nie podejmowali interwencji, ponieważ nie doszło do naruszenia granicy. Chwilę później zareagowała jednostka dyżurna SG.
- W rejonie wiechy granicznej nr 11 funkcjonariusze zastali czterech rybaków zajętych wystawianiem zestawu połowowego pod lodem. Mężczyzn wylegitymowano i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Okazało się, że rybacy źle oszacowali przebieg granicy państwowej, podeszli zbyt blisko jej linii, co mogło skutkować nieumyślnym przekroczeniem. Strażnicy graniczni nakazali rybakom przesunięcie zestawu połowowego o 200 m w kierunku zachodnim – informuje Straż Graniczna.

Straż Graniczna przypomniała również o zasadach bezpieczeństwa podczas przebywania na zamarzniętych akwenach. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na konieczność stałej obserwacji warunków pogodowych oraz zmian, jakie mogą zachodzić na pokrywie lodowej pod wpływem temperatury i wiatru.























Napisz komentarz
Komentarze