Reklama Pomorze i podróże

Czy będą pieniądze na trasę Via Pomerania? Europoseł PiS alarmuje, MON odpowiada

Resort finansów nie wydał do tej pory żadnej decyzji ani innego dokumentu urzędowego, który stanowiłby podstawę zabezpieczenia środków na opracowanie wariantów przebiegu drogi Via Pomerania – alarmuje europoseł PiS Piotr Müller. – Udało się to przy Drodze Czerwonej, to i teraz to się uda – odpowiada Maciej Samsonowicz, doradca szefa MON. Czy kluczowa dla Pomorza Środkowego inwestycja jest zagrożona? Sprawdzamy.
droga, zdjęcie ilustracyjne
Spór o Via Pomeranię. Czy są pieniądze na tę trasę? Piotr Müller alarmuje, MON wskazuje na fundusze wojskowe z UE

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Europoseł pyta o zabezpieczenie finansowe dla Via Pomeranii

Trasa Via Pomerania, łącząca: Ustkę, Słupsk, Bytów, Chojnice, Bydgoszcz, Inowrocław oraz inne miasta, jest drogą o znaczeniu strategicznym. Ma:

  • poprawić dostępność komunikacyjną Pomorza Środkowego,
  • skrócić czas przejazdu,
  • połączyć porty z głównymi korytarzami transportowymi kraju.

Na opracowanie wariantów trasy rząd miał przeznaczyć 100 mln zł.

Tymczasem, jak poinformował europoseł Piotr Müller, z pisma nadesłanego przez Ministerstwo Finansów wynika, ze resort ten do tej pory nie wydał żadnej decyzji ani innego dokumentu urzędowego, który stanowiłby podstawę zabezpieczenia środków na opracowanie wariantów przebiegu tej drogi.

„Droga widmo” i ryzyko utraty środków z UE

– Z dokumentu wynika, że już w lutym 2025 roku Ministerstwo Obrony Narodowej wnioskowało o pieniądze na tę drogę, ze względu na „pilną potrzebę zwiększenia mobilności wojsk”. Mimo upływu niemal roku, resort finansów zamiast konkretnych decyzji o przelewach, jedynie przesyła stanowiska i odsyła do innych urzędów – alarmuje Piotr Müller, polityk Prawa i Sprawiedliwości

Obecna sytuacja stawia pod znakiem zapytania terminowe rozpoczęcie prac nad wariantami przebiegu trasy. Bez zabezpieczonych środków na dokumentację Via Pomerania pozostaje jedynie „drogą widmo”.

Piotr Müller / europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Jego zdaniem, bez konkretnych decyzji budżetowych trasa nie ma szans na wpisanie do europejskiej sieci TEN-T, co odcina region od miliardów z funduszy unijnych.

– Via Pomerania miała być strategicznym projektem dla Pomorza, a staje się symbolem rządowego bałaganu. To nie jest czas na zabawy w piaskownicy. Oczekujemy decyzji, a nie przerzucania się odpowiedzialnością – uważa Piotr Müller.

MON odpowiada: Finansowanie z pakietu Military Mobility

Czy można mówić o realnym zagrożeniu dla inwestycji? Przedstawiciele MON uspokajają.

– Temat Via Pomeranii, zanim się nim zajęliśmy, był jedynie hasłem – odpowiada na nasze pytanie Maciej Samsonowicz, doradca szefa MON. – To dzięki naszej konsekwentnej i ciężkiej pracy ta trasa została wpisana do dokumentów strategicznych. Wspólnie z Ministerstwem Infrastruktury wystąpiliśmy też o zabezpieczenie środków na rozpoczęcie realizacji tej inwestycji. W pierwszym etapie chcemy, aby powstał tzw. STEŚ-R, czyli pięć wariantów przebiegu drogi. To punkt wyjścia do dalszych działań. Podobnie jak wcześniej w przypadku Drogi Czerwonej, będziemy zabiegać o finansowanie tej inwestycji. I podobnie jak na Drogę Czerwoną, te środki się znajdą, pracujemy nad tym.

17 mld euro z Komisji Europejskiej na mobilność wojsk

Rozpoczęto już rozmowy, aby wystąpić o środki na całość inwestycji z pakietu Military Mobility zatwierdzonego dwa miesiące temu przez Komisję Europejską. Opiewa on na 17 mld euro, a Polska ma szansę pozyskać lwią część tych środków właśnie na inwestycje kluczowe z punktu widzenia mobilności wojsk.

Równocześnie MON będzie przypominać się w Ministerstwie Finansów w sprawie środków na jak najszybsze przygotowanie przebiegu drogi, jeszcze przed uruchomieniem finansowania unijnego. Przy okazji zamierza wyjaśnić kwestię odpowiedzi dla europosła Mullera.

Sojusznicy z USA i polityczne starcie o porty

Maciej Samsonowicz przypomina przy tym, że w sprawie Via Pomeranii oraz rozbudowy portu w Ustce Polska otrzymała pismo od amerykańskich sojuszników. Dokument ten został dołączony do raportu przygotowanego w ramach Paktu dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe.

Zawsze poważnie traktowaliśmy i traktujemy zobowiązania sojusznicze, dlatego ta droga powstanie. Dziwi mnie, że PiS – formacja, która promuje takie koncepcje, jak Port Haller, w swojej istocie zagrażające rozbudowie portu w Ustce i realizacji trasy Via Pomerania – jednocześnie twierdzi, że „szkoda, iż nie ma pieniędzy na Via Pomoranię”. To stanowisko jest wewnętrznie sprzeczne i trudne do zrozumienia. Muszą się tam chyba sami ze sobą jakoś porozumieć.

Maciej Samsonowicz / doradca szefa MON

Kiedy powstanie Via Pomerania? Harmonogram prac

– Naszym celem jest, aby jeszcze w tym roku rozpoczęły się prace projektowe obejmujące pięć wariantów przebiegu trasy – mówi Maciej Samsonowicz. – W związku z tym, że pewien czas temu emocje wzbudziło nieprofesjonalne opracowanie zaprezentowane przez zespół parlamentarny posła Lamczyka, warto przypomnieć, że właśnie w raporcie przygotowanym w ramach Paktu dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe przygotowaliśmy całościowy system transportu wojsk polskich i sojuszniczych, w którym Via Pomerania pełni rolę kluczową.

– Dlatego też powstał parlamentarny zespół ds. realizacji założeń tego raportu posłanki Agnieszki Kłopotek. W prace zaangażowani są też posłowie Marek Biernacki i Kazimierz Plocke. Ten raport jest bardzo ważny w kontekście przygotowania infrastruktury pod mobilność wojsk własnych i sojuszniczych – dodaje doradca szefa MON.

Strategiczna rola Bytowa

Ministerstwo Obrony Narodowej wskazało strategiczne punkty systemu, takie jak Bytów – istotny element układu transportowego, wraz z krzyżującą się tam linią kolejową Bytów-Lipusz-Korzybie. Nie są to decyzje przypadkowe.

– Nie o wszystkich szczegółach mogę jednak mówić, ponieważ raport Paktu dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe zawiera również część niejawną – kończy Maciej Samsonowicz.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże