Tłusty Czwartek po nowemu, czyli pączek pączkowi nierówny
Jeden pokryty jest lukrem, inny złotem. Są pączki małe i prawdziwe giganty, które ważą... prawie kilogram. No i te nadzienia. Nasze babcie nadziewały pączki konfiturą z róży. A teraz? Nadzienie może mieć smak włoskiego likieru Bombardino, z infuzją szafranu i wanilią, słonego karmelu z popcornem, smaku pistacji albo zamiast lukru może mieć... 24-karatowe złoto lub mięso.
W PRL ustawiały się po pączki długie kolejki. Dzisiaj też zdarza się, że trzeba po nie swoje odstać. Ale mamy za to pączki do wyboru i koloru, różniące się nie tylko kształtem, posypką czy nadzieniem, ale także ceną.
Większość z nas wybiera jednak tradycję i to, że w Tłusty Czwartek pączek ma przypominać smak pączka z dzieciństwa. Takie pączkowe słodkości przygotowują piekarnie i cukiernie z długą tradycją, jak np. Piekarnia-Cukiernia Andrzej Szydłowski w Gdańsku, która smaży pączki od 1945 roku, czyli 80 lat. Ich pączki łączą już pokolenia. I są takie, jak lubimy - naturalne, tradycyjne i z najlepszych składników, z bogatym wnętrzem konfitury.

Złoty pączek za 250 zł. Luksus na Tłusty Czwartek
Złoty, a... skromny? Tak chciałoby się o tym pączku powiedzieć. Ale nic z tego. To prawdziwy luksus. Pączek, który zamiast lukru ma posypkę z 24-karatowego złota jest tłustoczwartkową atrakcją i już pewną tradycją w cukierniach Omni Kaiser na Pomorzu. Ten pączkowy rarytas produkowany jest w wersji limitowanej. Nie dla każdego podniebienia, tylko tego, którego stać na koszt 250 złotych za sztukę.
Ale nadzienie tez jest warte grzechu, bo to krem maślany o smaku włoskiego Bombardino, kultowego zimowego likieru z alpejskich kurortów, z infuzją szafranu, wanilią i aromatyczną skórką pomarańczy.
Każdy Złoty Pączek posiada certyfikat autentyczności, potwierdzający unikalny design i rzemieślnicze wykonanie.
Jak czytamy w mediach społecznościowych tych cukierni, w każdej lokalizacji w jednym ze złotych pączków ukryta będzie niespodzianka! Osoba, która znajdzie złotą pralinkę, wygra Złoty Voucher o wartości 250zł, do wykorzystania w Omni Kaiser.
ZOBACZ TEŻ: Tłusty Czwartek. Ile pączków zjedzą Polacy i ile teraz kosztują?
Pączek gigant z Sopotu. Prawie kilogram słodkości
Jak nie złoty to może pączek gigant? To oferta Hotelu Sheraton Sopot. Jedna sztuka wazy - bagatela - od 800 do 900 gramów czyli prawie kilogram. Cena to 99 złotych. Nieco więcej kosztuje inny pączkowy gigant, bo 149 złotych, ale za to z kremem waniliowym, udekorowany złotem.
Smaki nadzienia gigantów to: kokos, pistacja, malina i karmel.
Ale w przypadku gigantów zamówienia trzeba było składać wcześniej.
Dużo mniejsze, choć nie takie małe są pączki w sopockim Capuccino Cafe (180 gramów sztuka), a do tego z nadzieniem róży, maliny i adwokata, a także słonego karmelu z popcornem.
Wegańskie, bezglutenowe i tatarskie pączki
Oferta w Trójmieście jest coraz bardziej różnorodna. W gdańskim Avocado jest szeroki wybór pączków wegańskich. Pracownia Wypieków Trójmiasto proponuje pączki bezglutenowe i bezcukrowe, a także twarogowe.
Mamy tez pączki w tatarskim wydaniu. Azima Tatarskie Przysmaki w Gdańsku informuje w mediach społecznościowych, że testuje zupełnie nowe smaki pączków i bardzo liczy na to, że skradną serca. - To nasza pierwsza próba, ale obiecujemy - dołożymy wszelkich starań, żeby Was nie zawieść!
W menu pączki: z kremem różanym, z crème brûlée i chrupiącą skorupką, z kremem lawendowym, z ciasteczkami Lotus, z kremem daktylowym i białą czekoladą oraz klasyki, które zawsze się sprawdzają: z jabłkiem i cynamonem i z marmoladą.
Pączek z mięsem? Można i tak
Jedno jest pewne, jeśli nie na słodko, to na pewno na tłusto. Pączkoburger to konkurencja dla słodkiego pączka. Zamiast lukru mamy mięso, zamiast konfitury ser...
W tym roku pączkoburgery zapowiadają m.in. lokale sieci Billy's American Restaurants w Trójmieście. Swoją wersję szykuje także Smashniutko Burger Bar z Gdyni, który poza pączkoburgerami planuje również pączkofrytki.
Wszystkiego... najsłodszego w tłusty czwartek!


























Napisz komentarz
Komentarze