Sondaż: Polacy nie chcą wysyłania wojska na Bliski Wschód
Czy Polska powinna pomóc militarnie Stanom Zjednoczonym na Bliskim Wschodzie? Takie pytanie zadali respondentom ankieterzy pracowni IBRiS w badaniu przeprowadzonym na zlecenie dziennika „Rzeczpospolita”.
Wyniki są jednoznaczne. Aż 84,7 proc. badanych odpowiedziało, że nie chce, aby polscy żołnierze brali udział w konflikcie na Bliskim Wschodzie – nawet jeśli o taką pomoc poproszą Stany Zjednoczone.
Odmienne zdanie wyraziło 11 proc. respondentów, natomiast 4,3 proc. nie miało opinii w tej sprawie.
CZYTAJ TEŻ: Czy rząd powinien realizować SAFE mimo weta prezydenta? Są wyniki sondażu
Sprzeciw wobec wysłania wojska niezależny od poglądów politycznych
Sondaż pokazuje również, że sprzeciw wobec wysłania polskich żołnierzy na Bliski Wschód jest powszechny wśród wyborców różnych ugrupowań politycznych.
W grupie przeciwników takiej decyzji znaleźli się:
- 89 proc. zwolenników rządzącej koalicji,
- 92 proc. wyborców opozycji (PiS, Razem, Konfederacja),
- 93 proc. sympatyków Konfederacji Korony Polskiej.
Czy Polska powinna wesprzeć USA w Cieśninie Ormuz?
Drugie badanie opinii publicznej, zlecone przez portal Zero.pl, również zostało przeprowadzone przez pracownię IBRiS.
Ankieterzy zapytali Polaków:
Czy Polska powinna wesprzeć wojskowo Stany Zjednoczone w Cieśninie Ormuz?
W tym przypadku 65 proc. respondentów odpowiedziało, że nie chce wysyłania polskich żołnierzy w ten rejon świata. Przeciwnego zdania było 10 proc. badanych, natomiast aż 25 proc. ankietowanych nie miało w tej sprawie wyrobionej opinii.
Kto najbardziej sprzeciwia się wysłaniu wojska?
Z danych sondażu wynika, że największy sprzeciw wobec wysłania polskich żołnierzy do Cieśniny Ormuz deklarują:
- mężczyźni – 67,4 proc.,
- osoby powyżej 50 roku życia – 70,2 proc.
Z kolei wśród zwolenników takiej decyzji częściej pojawiają się:
- osoby do 24 roku życia – 20,3 proc.,
- respondenci zarabiający ponad 7 tys. zł netto – 15,7 proc.
Dlaczego Cieśnina Ormuz jest tak ważna?
Cieśnina Ormuz należy do najważniejszych strategicznych punktów na świecie. To wąski przesmyk morski łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Przez ten szlak transportowy przepływa ogromna część światowego eksportu ropy naftowej – szacunkowo 20-30 proc. globalnych dostaw.
Surowiec transportowany jest głównie z krajów takich jak Arabia Saudyjska, Iran, Irak, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie
Zakłócenie żeglugi w tym miejscu może natychmiast wpłynąć na ceny paliw i stabilność światowej gospodarki.
ZOBACZ TAKŻE: Głównym celem Trumpa jest osłabienie Chin. I temu przede wszystkim służy atak na Iran
Napięta sytuacja w regionie
Iran – po amerykańsko-izraelskich atakach – zablokował cieśninę i rozpoczął jej minowanie. Dochodziło także do ostrzału statków próbujących przepłynąć przez ten obszar.
W związku z tym Donald Trump zaczął wywierać presję na państwa NATO, domagając się wsparcia przy odblokowaniu szlaku morskiego.
Stanowisko polskiego rządu
Polski rząd deklaruje jednak, że nie planuje udziału w konflikcie z Iranem.
Priorytetem władz pozostaje bezpieczeństwo kraju oraz działania w ramach NATO na terenie Europy.

























Napisz komentarz
Komentarze