W sercu rezerwatu – działania, które mają znaczenie
Tego dnia wszystko było dobrze zaplanowane. Po krótkim powitaniu i części edukacyjnej uczestnicy ruszyli w teren. Najpierw wzięli udział w edukacyjnym spacerze po rezerwacie, podczas którego poznali jego wyjątkową przyrodę i znaczenie dla ekosystemu Bałtyku, a następnie przystąpili do konkretnych zadań.
Wolontariusze zostali podzieleni na grupy i zajęli się m.in. sprzątaniem plaży oraz terenów przybrzeżnych, odnawianiem wieży obserwacyjnej i odbudową ogrodzeń, które chronią najcenniejsze fragmenty przyrody. To właśnie takie działania – często niewidoczne na pierwszy rzut oka – mają kluczowe znaczenie dla ochrony ptaków i zachowania naturalnych procesów zachodzących w tym miejscu.

– Wolontariusze pracowali w rezerwacie przyrody Mewia Łacha. Miejscu, które jest bardzo chętnie odwiedzane przez turystów, a jednocześnie ważne dla lęgowych ptaków i dla przyrody naszego regionu, a wręcz całej Polski – podkreślał Szymon Bzoma, członek zarządu Grupy Badawczej KULING.
To przestrzeń wyjątkowa – dynamiczna, zmieniająca się wraz z nurtem Wisły i falami Bałtyku. Rezerwat jest ostoją dla setek gatunków ptaków, w tym wielu rzadkich i chronionych, a jego powierzchnia co roku się zmienia, co czyni go jednym z najbardziej unikalnych obszarów przyrodniczych w Polsce.
Wolontariat, który realnie chroni przyrodę
Marcowa akcja była nie tylko okazją do pracy, ale też do refleksji nad tym, jak wygląda ochrona przyrody „od kuchni”.
Podczas akcji odnowiliśmy platformę widokową, wygrodziliśmy miejsca, w których odwiedzający najczęściej schodzą ze ścieżki i posprzątaliśmy śmieci, które po zimie naniosło morze.Wolontariat jest podstawą tego typu działań, ponieważ pozwala podjąć się rzeczy, których nikt za bardzo nie chce finansować. Z tego względu, że jest to ochrona przyrody dla niej samej.
Szymon Bzoma / członek zarządu Grupy Badawczej KULING
To właśnie ta idea była wyraźnie odczuwalna wśród uczestników – świadomość, że ich praca ma bezpośredni wpływ na środowisko.
Ludzie, którzy chcą robić więcej
W działania zaangażowali się pracownicy ORLENU, dla których wolontariat to nie tylko jednorazowa aktywność, ale część większego podejścia do odpowiedzialności społecznej.
Myślę, że takie akcje powinny odbywać się często i jak najwięcej osób powinno w nich uczestniczyć.
Jordan Stańczyk / jeden z wolontariuszy
Atmosfera współpracy i wspólnego celu była widoczna na każdym kroku – od pracy w terenie po rozmowy podczas spaceru edukacyjnego. To właśnie takie momenty budują poczucie realnego wpływu i wspólnoty.
Część większej historii
Wolontariat na Mewiej Łasze to kolejny rozdział działań Fundacji ORLEN dla Pomorza. W ubiegłym roku pracownicy angażowali się w różnorodne inicjatywy – od wsparcia gdańskiego ZOO po działania na rzecz ochrony Wybrzeża.
Podczas jednej z wcześniejszych akcji wolontariusze ORLENU pracowali w gdańskim ogrodzie zoologicznym, gdzie zajmowali się porządkowaniem alejek i terenów zielonych, odciążając pracowników ZOO i wspierając codzienne funkcjonowanie tego miejsca.
Jeszcze wcześniej, na Wyspie Sobieszewskiej, przeprowadzono „leśną misję”, w ramach której wolontariusze posadzili ponad tysiąc pędów wierzby, pomagając ustabilizować wydmę i zapobiec jej osuwaniu się.
Te działania pokazują konsekwencję – od ochrony przyrody, przez wsparcie instytucji, po realne reagowanie na potrzeby lokalnych społeczności.
Wsparcie systemowe – granty i działania Fundacji
Za wieloma z tych inicjatyw stoi właśnie Fundacja ORLEN dla Pomorza, która łączy działania wolontariackie z szerokim wsparciem systemowym. Jej misją jest wszechstronna działalność społeczna, która realnie wpływa zarówno na rozwój społeczności lokalnych, jak i ochronę środowiska.
Fundacja działa przede wszystkim na Pomorzu i w miejscach związanych z działalnością Grupy ORLEN, wspierając projekty z zakresu edukacji, zdrowia, sportu, kultury czy ochrony dziedzictwa. Angażuje się także w inicjatywy społeczne i ekologiczne, a jednym z jej ważnych obszarów jest właśnie ochrona przyrody i bioróżnorodności.
W praktyce oznacza to zarówno organizację wolontariatów – takich jak ten na Mewiej Łasze – jak i finansowanie większych projektów poprzez programy grantowe. Do najważniejszych należą:
- Bałtycki Grant Bioróżnorodności,
- Wiślany Grant Bioróżnorodności,
w ramach których fundacja przeznacza miliony złotych na działania chroniące ekosystemy wodne, wspierające badania naukowe i edukację ekologiczną.
Akcje wolontariackie stanowią wartościowe uzupełnienie realizowanych przez fundację programów grantowych, w ramach których przekazujemy darowizny finansowe na rzecz różnorodnych projektów. Tym razem postanowiliśmy działać wspólnie z pracownikami, aby realnie wpłynąć na otaczające nas środowisko i pokazać, że zaangażowanie każdego z nas ma znaczenie - Ważnym elementem tych działań jest także podejście oparte na różnorodności – wspieranie inicjatyw odpowiadających na różne potrzeby środowiskowe i społeczne, angażujących różne grupy i kompetencje. To właśnie połączenie finansowania, edukacji i pracy własnej sprawia, że działania fundacji mają trwały efekt.
Anna Oczoś / prezeska Fundacji ORLEN dla Pomorza
Efekty widoczne przez długi czas
Choć akcja na Mewiej Łasze trwała zaledwie kilka godzin, jej efekty będą widoczne przez cały sezon, a może i dłużej. Oczyszczony teren, odnowiona infrastruktura i zabezpieczone obszary lęgowe to konkretne rezultaty pracy wolontariuszy.
Równie ważne jest coś mniej uchwytnego – świadomość, że każdy może mieć wpływ. I że wspólne działania, nawet te niewielkie, składają się na coś większego.
























Napisz komentarz
Komentarze