Reklama

"Prezes" stanie przed sądem. Nie zapiął pasów, bo "ma blisko i nie musi"

50-letni mieszkaniec powiatu lęborskiego został zatrzymany przez policję za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu, tłumacząc, że „jest prezesem i ma blisko”, więc nie musi zapinać pasów. Teraz za wykroczenie odpowie przed sądem.
Lębork: "Prezes" stanie przed sądem. Nie zapiął pasów, bo "ma blisko i nie musi"
50-letni kierowca z powiatu lęborskiego jechał bez pasów bezpieczeństwa i odmówił przyjęcia mandatu. Tłumaczył, że „jest prezesem i ma blisko”.

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Jechał bez pasów. "Jestem prezesem, mam blisko"

Na terenie gminy Nowa Wieś Lęborska, policjanci zatrzymali do kontroli drogowej 50-letniego mieszkańca powiatu lęborskiego, który prowadził samochód bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. 

Podczas interwencji policjanci zaproponowali kierowcy mandat w wysokości 100 zł oraz 5 punktów karnych. Mężczyzna odmówił jednak jego przyjęcia.

CZYTAJ TEŻ: Gdańsk: Chciał zakopać odpady budowlane na podwórku. Tłumaczył, że „wyrównuje teren”

Jak tłumaczył funkcjonariuszom, nie zapina pasów, ponieważ „jest prezesem i ma blisko”, dlatego – jego zdaniem – nie musi korzystać z tego zabezpieczenia.

W związku z odmową przyjęcia mandatu sprawa została skierowana do sądu.

Obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa

Policjanci przypominają, że obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa wynika z przepisów zawartych w kodeksie drogowym. Przepisy przewidują wprawdzie pewne wyjątki dla wybranych grup osób, jednak zatrzymany kierowca nie należał do żadnej z kategorii zwolnionych z tego obowiązku.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama