Studenci z PG skonstruowali rakietę. „Orzeł” poleci do USA

Studenci z koła naukowego SimLE Politechniki Gdańskiej zbudowali rakietę, która może wznieść się na wysokość 3 kilometrów. Zaprezentują ją w poniedziałek 13 kwietnia w Akademickim Klubie PG Kwadratowa.
Studenci z PG skonstruowali rakietę. „Orzeł” poleci do USA
Nad rakietą R7 Orzeł pracowali studenci z międzywydziałowego koła naukowego SimLE Politechniki Gdańskiej w ramach programu rakietowego SimBa

Autor: Materiały PG

Studenci z PG skonstruowali rakietę

„R7 Orzeł” – bo tak nazywa się rakieta, skonstruowana przez studentów Politechniki Gdańskiej - wyposażona jest w napęd hybrydowy, autorską awionikę i nowoczesną stację naziemną konstrukcja. I już w maju jej konstruktorzy będą reprezentować Polskę na międzynarodowych zawodach rakietowych FAR-OUT w USA.

Jak zapewniają: „Orzeł”  przewyższa wcześniej budowane przez nich rakiety SimLE – nie tylko pod względem napędu, ale i elektroniki czy oprogramowania. To pierwsza rakieta koła ze zbiornikiem strukturalnym, który pełni nie tylko funkcję magazynowania paliwa, ale jest również elementem nośnym całej konstrukcji.

PRZECZYTAJ TEŻ: Z Gdyni w kosmos: rakietą Perun mogą polecieć kolejne ładunki

Rakietę wykonano z materiałów o wysokim stosunku wytrzymałości do masy, takich jak aluminium, włókno węglowe i szklane. 

– Zastosowanie zaawansowanych kompozytów pozwala obniżyć masę rakiety, zachowując przy tym wytrzymałość na ogromne przeciążenia towarzyszące startowi – mówi Amelia Michalewska z SimLE.

Natomiast napęd stanowi silnik hybrydowy wykorzystujący parafinę jako paliwo i podtlenek azotu jako utleniacz.

– W przeciwieństwie do klasycznych silników na paliwo stałe, proces spalania można w hybrydzie w każdej chwili kontrolować, a w razie potrzeby natychmiast przerwać – co jest to bezpieczniejsze - tłumaczy Michalewska. - Wykorzystanie wosku parafinowego jest nie tylko tanie i ekologiczne, ale dzięki jego wyjątkowym właściwościom błyskawicznego topnienia pozwala na wygenerowanie znacznie większego ciągu niż w przypadku starszych rozwiązań polimerowych.

Nad rakietą pracowali studenci z międzywydziałowego koła naukowego SimLE w ramach programu rakietowego SimBa.

– Praca nad „Orłem’’ była najbardziej wymagającym, ale i najbardziej satysfakcjonującym etapem w historii naszego programu rakietowego. To tysiące godzin spędzonych w przestrzeniach ProtoLab, testowanie nowych materiałów i integracja systemów, które wymagały współpracy studentów z niemal każdego wydziału PG. Przeszliśmy zmianę z zajawkowiczów, którzy nie mieli odpowiedzi na szereg pojawiających się pytań, do inżynierów, którzy potrafią sobie poradzić z każdym problemem. Zbudowaliśmy największą rakietę w SimBie bez know-how z poprzedniej iteracji. Znaczną część rakiety zbudowaliśmy od zera – zaliczaliśmy wzloty i upadki, lecz ucząc się na własnych błędach stworzyliśmy konstrukcję, która przejdzie do historii – podkreśla Amelia Michalewska, zastępczyni koordynatora programu rakietowego SimBa.

ZOBACZ TEŻ: Kosmodrom na poligonie pod Ustką? MON widzi potencjał, ale wskazuje problemy

„R7 Orzeł” w konkursie FAR-OUT

W maju zespół zademonstruje rakietę „R7 Orzeł” podczas międzynarodowych zawodach FAR-OUT 2026, organizowanych przez Friends of Amateur Rocketry (FAR). W trakcie konkursu uczestnicy testują:

  • silniki,
  • systemy awioniki
  • oraz realizują loty w warunkach zbliżonych do profesjonalnych. 

Starty odbywają się na pustyni Mojave w Kalifornii – na specjalnie przygotowanym poligonie, przystosowanym zarówno do mniejszych konstrukcji, jak i rakiet ważących ponad 450 kg.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marek Rapior 11.04.2026 06:54
Komentarz usunięty

Reklama
Reklama
Reklama