Reklama

Przez Gdańsk przeszedł marsz Konfederacji Korony Polskiej

Z ul. Stara Stocznia w Gdańsku – a nie jak wcześniej zapowiadano z Placu Władysława Bartoszewskiego, w sobotę, 11 kwietnia po godzinie 13 wyruszył, poprzedzony wystąpieniem Grzegorza Brauna, marsz Konfederacji Korony Polskiej pod hasłem „Polska za pokojem”. „Przemowa Grzegorza Brauna była atakiem na wszystkie antyrosyjskie siły w Europie” – podkreślił w nadesłanym do redakcji stanowisku prof. Rafał Wnuk, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Kliknij aby odtworzyć

„Polska za pokojem”. Marsz Konfederacji Korony Polskiej w Gdańsku

– Polska mówi – pokój teraz! – skandowali w sobotę, 11 kwietnia w Gdańsku zwolennicy Grzegorza Brauna.

Niosąc w rękach flagi Polski, Konfederacji Korony Polskiej oraz obraz z Matką Boską, przeszli spod stoczni w stronę Głównego Miasta. Według organizatorów, miała to być okazja „do wspólnego zamanifestowania przywiązania do pokoju, suwerenności i polskich wartości ” oraz podkreślenia, że wojna tocząca się za wschodnia granicą „nie jest nasza”.

Podczas wiecu rozpoczynającego marsz padło przede wszystkim wiele twierdzeń antyukraińskich, antysemickich i antyunijnych.

Zmiana trasy marszu. Sprzeciw dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Marsz miał rozpocząć się pod pomnikiem rotmistrza Pileckiego w pobliżu siedziby Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, jednak stanowczy sprzeciw prof. Rafała Wnuka, dyrektora tej placówki, prawdopodobnie doprowadził do zmiany planów.

We wcześniejszym oświadczeniu dyrektor muzeum nazwał organizowanie marszu w tym miejscu „wyrazem pogardy wobec Polskich Bohaterów i ordynarną manipulacją historyczną”.

Stanowisko dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku po marszu

Po zakończeniu marszu prof. Rafał Wnuk nadesłał do naszej redakcji swoje stanowisko.

– Wyrażamy satysfakcję, że marsz europosła Grzegorza Brauna, znanego z podtrzymywania kłamstwa oświęcimskiego, wbrew zapowiedziom nie odbył się na Placu Bartoszewskiego pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego – czytamy w piśmie dyrektora MIIWŚ w Gdańsku. – Ci polscy bohaterowie swym życiem świadczyli prawdę o potwornościach Auschwitz – napisał.

– Podczas konferencji przed marszem padł szereg nieprawdziwych stwierdzeń antyukraińskich, antyżydowskich, uderzano również w państwa NATO – zwrócił uwagę.

W opinii prof. Rafała Wnuka, najmocniej jednak wybrzmiewa to, co nie zostało podczas tego wiecu wypowiedziane.

– Poseł Braun nie powiedział, że to Putin zaczął wojnę w Ukrainie, nie wskazał Rosji jako agresora. Putinowska Rosja jest jedynym państwem, którego nie atakuje europoseł Braun. Milczał on o cywilnych ofiarach Buczy i Mariupola. Jego przemowa zawierała wszystkie elementy, jakich życzyłoby sobie przywództwo Rosji i propaganda rosyjska. Był to atak na wszystkie antyrosyjskie siły w Europie. Nie trudno dostrzec tu analogię do historii II wojny światowej. Najwięksi zbrodniarze, jak Stalin czy Hitler (a teraz Putin), maskowali swoje nienawistne uprzedzenia i zbrodnicze zamiary frazesami o pokoju – podkreślił prof. Rafał Wnuk.

Na końcu prof. Rafał Wnuk przypomniał, że na wystawie stałej muzeum rzetelnie i szczegółowo pokazuje II wojnę światową jako największą katastrofę w dziejach ludzkości. Dopełnieniem historii o prawdziwym obliczu wojny są również obrazy zniszczonego Mariupola i krwawiącej Gazy.

– Nasze Muzeum jest uczciwym głosem na rzecz pokoju – napisał autor stanowiska.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama