Reklama

Kto zasiądzie w Radzie Miejskiej w Gniewie? Dwa mandaty czekają

Już 26 kwietnia 2026 roku mieszkańcy Gniewu ponownie pójdą do urn w wyborach uzupełniających do Rady Miejskiej. W jednym z okręgów wynik jest już przesądzony, w drugim trwa rywalizacja między dwojgiem kandydatów.
Kto zasiądzie w Radzie Miejskiej w Gniewie? Dwa mandaty czekają
Lokal wyborczy w okręgu nr 3 zlokalizowany będzie w gniewskiej "jedynce"

Autor: archiwum

Wybory uzupełniające w Gniewie – kiedy głosowanie?

Wybory uzupełniające do Rady Miejskiej w Gniewie odbędą się w niedzielę, 26 kwietnia 2026 roku. Mieszkańcy okręgów wyborczych nr 3 i nr 7 ponownie wybiorą swoich przedstawicieli.

Decyzja o przeprowadzeniu wyborów zapadła po wygaśnięciu mandatów radnych:

  • Joanna Piekarska (okręg nr 3),
  • Tomasz Kordunowski (okręg nr 7).

Oboje zrezygnowali z pełnienia funkcji, składając pisemne zrzeczenie się mandatów. Co prawda, kiedy oboje składali swoje mandaty nie podano powodów rezygnacji. Jednak w kuluarach mówiło się, że nie widzieli dalszej możliwości działania w ramach rady.

CZYTAJ TEŻ: Gniew: Po takiej tragedii życie już nigdy nie będzie takie samo

Jeden mandat już rozstrzygnięty

W okręgu nr 7 (Jeleń) sytuacja jest jasna – mandat obejmie Paweł Miąskowski, który był jedynym kandydatem.

Oznacza to, że faktyczna rywalizacja wyborcza toczy się jedynie w okręgu nr 3.

Joanna Machlus ma 40 lat i jest mieszkanką Gniewu. Z pracą samorządzie gminnym dotąd nie miała bezpośredniego kontaktu. Ma jednak sprecyzowane poglądy na zadania stojące przed osobą zasiadającą w Radzie Miejskiej. Grzegorz Wasielewski (45 lat) zasady pracy w gminnym samorządzie zna od podszewki. Już był radnym. Teraz ponownie ubiega się o mandat zaufania społecznego.

Joanna Machlus stawia na zdrowie i bezpieczeństwo

Joanna Machlus, jak sama pisze na swoim profilu na facebooku, kandyduje w wyborach uzupełniających, bo wierzy, że gniewska społeczność zasługuje na realne działania. Kandydatka podkreśla stały kontakt z mieszkańcami. Rozmowy, które pozwalają jej obiektywnie ocenić potrzeby najbliższej jej społeczności. Priorytetem, jej zdaniem, są bezpieczeństwo i zdrowie.

- Dlatego zaczynam od konkretów. Zakupiłam czujnik jakości powietrza Airly, który wspólnie zamontujemy i udostępnimy online, aby każdy z Was mógł na bieżąco sprawdzać jakość powietrza w naszej okolicy – czytamy na profilu kandydatki. - Bo macie prawo wiedzieć. Bo nie powinniśmy żyć w niepewności. Bo zdrowie naszych rodzin jest najważniejsze.

Joanna Machlus deklaruje, że chce działać razem z mieszkańcami – „odpowiedzialnie, uczciwie i skutecznie. Nie obiecuję – działam.”

"Jest wiele do zrobienia"

Grzegorz Wasielewski kandyduje do Rady Miejskiej w Gniewie, bo wie, że jest wiele do zrobienia. 

- Dla okręgu nr 3 i dla całej gminy. Myślę, że doświadczenie i nieustępliwość w działaniu, przydadzą się obecnej Radzie Miejskiej. Nie idę tam dla konfliktu, choć jak wiadomo mam inny punkt widzenia od burmistrza i jakby nie było kontrkandydatki, która w poprzednich wyborach ubiegała się o mandat, kandydując z obozu burmistrza - zaznacza Grzegorz Wasielewski.

Jak podkreśla, radny powinien być niezależny, bo Rada Miejska to organ kontrolny władzy wykonawczej.  

- Do rady idę po konkrety - chodnik wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 234, ponieważ w tej sprawie zbyt dużo było już zrobione osiem lat temu, zbyt wiele publicznych pieniędzy wyrzucono w błoto, by pozwolić, by o temacie zapomniano – mówi. 

W okręgu nr 3 jest wiele zapomnianych miejsc, wiele drobnych spraw do załatwienia od ręki. Są też takie - jak brak bezpiecznej komunikacji z miastem. Mieszkańcy ul. Mieszka I muszą przechodzić przez DK91 w miejscu gdzie nie ma przejścia dla pieszych by dojść do domu. To tylko przykład. W okręgu od 10 lat występuje także problem odoru z kanalizacji. Spraw do rozwiązanie jest sporo. 

ZOBACZ TAKŻE: Referendum w Przechlewie nieważne. Wójt pozostaje na stanowisku

Kandydat skarży się na hejt

A jak wygląda sama kampania wyborcza? Patrząc na to co się dzieje w internecie można by pomyśleć, że to co najmniej wybory parlamentu. O ile sami kandydaci nie atakują swoich rywali, a jedynie prezentują to co chcieliby robić w radzie, to już w social mediach nie wygląda to zbyt „ładnie”. Przekonał się już o tym Grzegorz Wasielewski.

- Bycie radnym w Gniewie wymaga grubej skóry – mówi. - W moim przypadku i mojej rodziny - bycie kandydatem na radnego już wymaga wielkiej odporności na hejt, pomówienia i całą machinę pogardy i insynuacji. Kto je inicjuje i dlaczego? Dlaczego akurat teraz, przed wyborami? Dlaczego anonimowo? Odpowiedź nasuwa się sama i powinna dać mieszkańcom kolejny powód do pójścia na wybory 26 kwietnia. A że sprawy anonimowej bezpardonowej nagonki medialnej na mnie poszły za daleko, pierwszy raz w wieloletniej historii hejtu - postanowiłem zgłosić sprawę na policję i wiem, że nabiera tempa. Nie ma anonimowości w sieci, a przemoc cybernetyczna musi być ścigana jak ta fizyczna.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama