Reklama

Zostawił garnki na gazie i zasnął pijany. Policja musiała wyważyć drzwi

O krok od tragedii w Lęborku. 69-letni mężczyzna zasnął, zostawiając garnek na włączonym gazie. Był pijany. Dzięki czujności sąsiadów i błyskawicznej reakcji policji udało się uniknąć pożaru i tragedii.
Lębork: Zostawił garnki na gazie i zasnął pijany
Lębork: Zostawił garnik na gazie i zasnął, był pijany. Policja musiała wyważyć drzwi i ewakuować mieszkańców

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Lębork: Groźna sytuacja w mieszkaniu, szybka reakcja policji

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek w Lęborku. Policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań, gdzie istniało podejrzenie wycieku gazu. Zgłoszenie pochodziło od czujnych sąsiadów, którzy usłyszeli głośny alarm czujnika czadu, a spod drzwi wydobywał się dym.

CZYTAJ TEŻ: Makabryczne odkrycie w Lęborku. Zwłoki w samochodzie w centrum miasta

Policjanci wyważyli drzwi i weszli do mieszkania

Na miejsce jako pierwsi dotarli funkcjonariusze patrolu – st. post. Patryk Świderski oraz post. Monika Wolska. Drzwi do mieszkania były zamknięte, a na wezwania nikt nie reagował. W związku z realnym zagrożeniem życia i zdrowia policjanci podjęli decyzję o ich wyważeniu.

W środku panowało silne zadymienie. Na kuchence znajdowały się tlące się naczynia. Funkcjonariusze natychmiast zakręcili gaz i rozpoczęli przeszukiwanie mieszkania.

69-latek spał pijany w zadymionym pokoju

W jednym z pomieszczeń policjanci znaleźli śpiącego 69-letniego mężczyznę. Obudzili go i wyprowadzili z mieszkania. Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej funkcjonariusze ewakuowali wszystkich mieszkańców budynku, zapobiegając potencjalnej tragedii.

Jak ustalono, 69-latek zasnął podczas podgrzewania posiłku i nie był świadomy zagrożenia. Badanie wykazało, że miał ponad promil alkoholu w organizmie.

Policjanci wezwali go do stawiennictwa w komendzie w charakterze osoby podejrzanej o wykroczenie spowodowania zagrożenia pożarowego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama