Reklama

Pełen dramaturgii mecz w Gnieźnie. Drugi remis żużlowców Wybrzeża Gdańsk

W emocjonującym meczu Krajowej Ligi Żużlowej w Gnieźnie ze Startem żużlowcy Wybrzeża Gdańsk zremisowali 45:45. Losy niedzielnej rywalizacji ważyły się do ostatniego biegu.
Pełen dramaturgii mecz w Gnieźnie. Drugi remis żużlowców Wybrzeża Gdańsk
W rewanżu w Gdańsku także powinno być ciekawie

Autor: Karol Makurat

Kurz wymusił przerwę 

Początek zawodów nie zapowiadał tak wyrównanej rywalizacji. Już w pierwszym biegu świetnie zaprezentował się Timo Lahti, który pewnie wygrał, podczas gdy Miłosz Wysocki nie był w stanie nawiązać walki. Chwilę później Eryk Kamiński kontrolował wyścig od startu do mety, ale gospodarze nie odpuszczali. Problemy sprawiał natomiast stan toru w Gnieźnie, bo kurz unoszący się nad nawierzchnią wymusił przerwę na jej roszenie. Warunki nie były łatwe, co było widoczne w kolejnych wyścigach. .

Przełomowy dla gdańszczan okazał się trzeci wyścig. Para Wybrzeża wyszła na prowadzenie 5:1, jednak bardzo szybki Kevin Fajfer ze Startu zdołał rozbić ten układ, wyprzedzając Jacoba Thorssella z Wybrzeża. Mimo to Tiom Sørensen skutecznie obronił pierwszą pozycję aż do mety. Gospodarze odpowiedzieli w biegu czwartym, gdzie Anże Grmek popisał się efektownym manewrem po zewnętrznej, wyprzedzając obu zawodników Wybrzeża. Wynik meczu długo pozostawał jednak na styku, a żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźnej przewagi.

W ekipie z Gdańska wyróżniał się Timo Lahti, który imponował prędkością i walecznością. W piątym biegu stoczył kapitalny pojedynek z Adamem Ellisem, wygrywając dosłownie o centymetry. Równie ważne punkty zdobywał Sørensen, który w szóstym wyścigu poprowadził drużynę do zwycięstwa 5:1. Środkowa faza meczu przyniosła kolejne zwroty akcji. Gospodarze odrobili straty, doprowadzając do remisu, a następnie wyszli na minimalne prowadzenie. Wybrzeże nie pozwoliło jednak rywalom odskoczyć, bo ważne punkty zdobywali m.in. Thorssell i Casper Henriksson.

Końcówka spotkania to prawdziwy rollercoaster

Nie zabrakło także dramatycznych momentów. W jedenastym biegu doszło do groźnie wyglądającego upadku trzech zawodników na pierwszym łuku. Na szczęście wszyscy opuścili tor o własnych siłach, choć Ellis nie był już zdolny do dalszej jazdy. Końcówka spotkania to prawdziwy rollercoaster. Przed biegami nominowanymi wynik był remisowy, a wszystko miało rozstrzygnąć się w dwóch ostatnich gonitwach. W czternastym wyścigu gospodarze zwyciężyli 5:1 i wydawało się, że są o krok od triumfu.

Decydujący, piętnasty bieg przyniósł jednak odpowiedź Wybrzeża. Para Lahti - Sørensen zapewniła drużynie zwycięstwo 4:2, a kluczowy manewr wykonał Sørensen, który zdołał wyprzedzić Mastersa. Dzięki temu spotkanie zakończyło się remisem 45:45.

Dla Wybrzeża Gdańsk to cenny wynik na trudnym terenie. Dokładnie taki sam wynik gdańska drużyna uzyskała w meczu drugiej kolejki KLŻ w Daugavpils z łotewskim Lokomotivem. W niedzielę 3 maja Wybrzeże po raz pierwszy w tym sezonie pojedzie w Gdańsku. Rywalem będzie Śląsk Świętochłowice. 

Start Gniezno - Wybrzeże Gdańsk 45:45

Start: Norbert Krakowiak - 10+2 (1*,3,2*,2,2), Anże Grmek - 9 (2,1,3,0,3), Sam Masters -7 (2,0,3,2,0), Adam Ellis -3 (0,2,1,u/-), Kevin Fajfer -9+1 (2,1,2,2,2*), Mateusz Latała - 4+1 (1*,3,0), Patryk Budniak -3+1 (2,0,1*), Jacob Jensen.

Wybrzeże: Miłosz Wysocki - 3+1 (0,2*,0,1), Tim Sørensen – 11 (3,3,1,3,1), Timo Lahti - 11 (3,3,1,1,3), Kacper Warduliński - NS (-,-,-,-,-), Jacob Thorssell -9 (1,2,2,3,1), Eryk Kamiński - 4 (3,1,0), Mikołaj Krok - 0 (0,0,0), Casper Henriksson -7 (0,1,3,3,0).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama1,5% podatku Fundacja Uśmiech dziecka ze Szkalanej
Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama