Dlaczego Pomorzanie kochają swój region bardziej niż reszta Polski?
Niemal połowa mieszkańców województwa - dokładnie 47 procent - przyznaje wprost: mieszka tu, bo po prostu lubi to miejsce i dobrze mu się tu żyje. To najwyższy wynik spośród wszystkich przebadanych województw. Dla porównania, w Małopolsce czy Świętokrzyskim ten odsetek jest wyraźnie niższy.
Co więcej, tylko 13 procent pomorzan mówi, że nie ma realnych możliwości zmiany miejsca zamieszkania. Średnia dla całej Polski wynosi 18 procent. Inaczej mówiąc - mieszkańcy Pomorza rzadziej czują się "uwięzieni" w swoim miejscu zamieszkania niż rodacy z innych zakątków kraju.
To ważna różnica. W wielu regionach - szczególnie na wschodzie i południu Polski - deklarowane przywiązanie do miejsca wynika bardziej z braku alternatyw niż z prawdziwej miłości do okolicy.
CZYTAJ TEŻ: Zagraniczne miliardy w regionie. Pomorze przyciąga kapitał jak magnes
Gdańsk przyciąga jak magnes
Województwo pomorskie należy do najbardziej mobilnych regionów w Polsce. Co piąty mieszkaniec żyje tu krócej niż trzy lata. To wynik, który nie ma odpowiednika w skali kraju i świadczy o tym, że Trójmiasto - a szczególnie Gdańsk - nieustannie przyciąga nowych mieszkańców.
Jednocześnie aż 45 procent ankietowanych mieszkańców województwa deklaruje, że nie wyobraża sobie życia gdzie indziej. Region potrafi więc zarówno przyciągać nowych, jak i zatrzymywać tych, którzy już tu są.
Poza Gdańskiem brakuje pracy
Jest jednak jeden poważny problem, który regularnie pojawia się w odpowiedziach mieszkańców spoza Trójmiasta. Dla osób żyjących poza Gdańskiem największą przeszkodą są ograniczone możliwości zatrudnienia - zaledwie 31 procent z nich jest zadowolonych z dostępu do pracy w najbliższej okolicy. W samym Gdańsku ten wynik jest wyraźnie wyższy i sięga 45 procent.
To klasyczna pułapka mniejszych ośrodków - wieś i małe miasto wciąż kuszą spokojem, zielenią i bliskością natury, ale nie są w stanie zaoferować perspektyw zawodowych. Efekt? Część mieszkańców myśli o przeprowadzce - nie dlatego, że nie lubi swojego miejsca, ale dlatego, że po prostu musi szukać pracy gdzie indziej.
Gdańszczanie marzą o spokojnej dzielnicy, nie o centrum
Gdyby pieniądze nie grały roli, gdzie zamieszkaliby mieszkańcy Gdańska? Odpowiedź może zaskoczyć - aż 32 procent wybrałoby spokojną dzielnicę dużego miasta, a centrum kusi tylko 14 procent. Mieszkańcy spoza Trójmiasta najchętniej wybraliby tereny wiejskie lub właśnie taką spokojną dzielnicę.
To doskonale wpisuje się w ogólnopolski trend opisany w raporcie: Polacy marzą o ciszy, zieleni i spokoju - ale z dostępem do miejskiej infrastruktury. Ideał to coś w rodzaju zielonej dzielnicy z dobrym tramwajem i osiedlowym sklepem za rogiem.
Transport publiczny i jakość powietrza
Gdańszczanie wysoko oceniają transport publiczny - 75 procent jest z niego zadowolonych. To wynik, któremu wiele polskich miast może pozazdrościć. Wysoko w ocenach plasują się też dostęp do sklepów i usług (86 procent), bezpośrednia okolica (85 procent) oraz tereny zielone (79 procent).
Ciekawostka: jakość powietrza w województwie pomorskim oceniana jest wyraźnie lepiej niż w Polsce południowej i centralnej - 65 procent mieszkańców regionu jest z niej zadowolonych, wobec 58 procent średniej krajowej. Dla kogoś, kto pamięta smog w Krakowie czy Katowicach, to naprawdę odczuwalna różnica.
4 na 10 gdańszczan myśli o wyprowadzce na wieś
Mobilność Pomorzan widać nie tylko w statystykach nowych przybyszy, ale też w planach tych, którzy już tu mieszkają. Aż 40 procent gdańszczan rozważa przeprowadzkę z miasta na wieś, a 34 procent myśli o szukaniu pracy w innym miejscu.
Nie należy tego jednak interpretować jako ucieczki od Trójmiasta. Częściej chodzi o naturalną ewolucję stylu życia - poszukiwanie większej przestrzeni, ogrodu, ciszy - przy zachowaniu bliskości miejskiej aglomeracji. Suburbanizacja trójmiejska od lat nabiera tempa, a rynek działek w gminach takich jak Kolbudy, Żukowo czy Kosakowo jest tego najlepszym dowodem.
Czy stać nas na marzenia?
Raport przynosi też twarde dane rynkowe. Średnia cena ofertowa mieszkania w Gdańsku wynosi obecnie 16 500 zł za metr kwadratowy, podczas gdy transakcyjna oscyluje wokół 13 600 zł/mkw. Liderem cenowym jest Sopot - 21 200 zł/mkw., a najtańsze opcje w regionie oferuje Lębork (6 400 zł/mkw.) czy Wejherowo (8 700 zł/mkw.).
Dla kupujących poszukujących balansu między ceną a jakością życia coraz ciekawiej wyglądają gminy podmiejskie Trójmiasta - szczególnie okolice Pruszcza Gdańskiego, Rumi czy Redy, gdzie ceny są wyraźnie niższe, a dojazd do centrum nadal możliwy.
Badanie, które pokazuje Pomorze od środka
Raport "To my. Lokalnie 2026" przygotowany przez portal nieruchomosci-online.pl we współpracy z Instytutem Rozwoju Miast i Regionów objął ponad 4 tysiące dorosłych Polaków z całego kraju. Dla województwa pomorskiego przebadano 233 osoby. Badanie zrealizowała agencja Inquiry metodą CAWI w styczniu i lutym 2026 roku.
A Ty - mieszkasz na Pomorzu z wyboru czy z konieczności? Napisz w komentarzu, co najbardziej trzyma Cię w tym regionie - i prześlij artykuł znajomym, których też to dotyczy.

























Napisz komentarz
Komentarze