Port Gdynia 2026: Przeładunki zbóż idą w górę
Dla gdyńskiego portu pierwsze cztery miesiące tego roku w segmencie zbożowym były wyjątkowo udane.
- Do końca kwietnia przeładowano łącznie 1,67 mln ton zbóż – o blisko 200 tysięcy ton więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
W praktyce oznacza to wzrost o 13 procent, a za tymi liczbami stoją trzy aktywnie pracujące terminale:
- HES Gdynia Bulk Terminal,
- OT Port Gdynia,
- Speed.
Liczby robią wrażenie, szczególnie biorąc pod uwagę, że cały ten wynik osiągnięto bez czwartego, nieczynnego od miesięcy, terminala zbożowego przy Nabrzeżu Indyjskim, które przeszło niedawno gruntowną modernizację.
Przetarg i polityka
Sprawa terminala zbożowego w Porcie Gdynia ciągnie się od lat i zamieniła się po drodze w polityczną przepychankę. Pierwszy przetarg rozstrzygnięto jeszcze pod koniec 2023 roku. Najlepsza okazała się oferta konsorcjum SBT, w skład którego wchodzą Szczecin Bulk Terminal, Tapini i Ribera. Tylko że za unieważnieniem tego postępowania opowiedzieli się politycy z niemal wszystkich stron sceny politycznej, co też wkrótce się stało.
Ogłoszono kolejny przetarg. Rozstrzygnięto go w listopadzie 2024 roku. Wygrało... znów konsorcjum SBT. Wstępną umowę z Portem Gdynia podpisano w lipcu 2025 roku, a Ministerstwo Infrastruktury wydało zgodę we wrześniu tego samego roku. Sprawa trafiła do UOKiK, który odesłał ją jednak do Komisji Europejskiej – ze względu na powiązania konsorcjum z międzynarodowymi grupami Viterra i Copenhagen Merchants.
I tu zaczęły się schody.
Czeka się na Brukselę, nie na Warszawę
Obecna sytuacja jest prosta, choć mało kto chce ją tak przedstawić: postępowanie toczy się przed Komisją Europejską i jest na standardowym etapie pre-notyfikacyjnym, obligatoryjnym w sprawach o tej skali. Polega on na roboczych konsultacjach z urzędnikami KE i dostarczaniu dokumentów potrzebnych do złożenia formalnego wniosku. Stroną postępowania jest konsorcjum SBT, nie Port Gdynia.
Konsorcjum w swoim oświadczeniu, cytowanym przez portal trojmiasto.pl, wyjaśnia, że obszerne zgłoszenie złożono niezwłocznie po podpisaniu umowy wstępnej, a procedura pre-notyfikacji – w zależności od złożoności sprawy – może trwać wiele miesięcy.
Niestety, w tym czasie terminal stoi bezczynnie, a straty Portu Gdynia z tytułu braku przeładunków szacuje się na przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych.
Port Gdynia rośnie, mimo ograniczeń
Najważniejszy wniosek z tegorocznych danych jest jednak prosty: Port Gdynia notuje wyraźny wzrost przeładunków, nawet bez pełnego wykorzystania wszystkich terminali. To pokazuje zarówno rosnące znaczenie tego portu, jak i duży potencjał dalszego rozwoju rynku zbożowego na Pomorzu.
Jeśli terminal przy Nabrzeżu Indyjskim wróci do normalnej pracy, możliwości przeładunkowe portu mogą wyraźnie wzrosnąć w kolejnych miesiącach.
Jak oceniasz sytuację z terminalem zbożowym w Gdyni? Czy Komisja Europejska powinna przyspieszyć decyzję? Napisz w komentarzu i podziel się tym artykułem z kimś, kogo interesuje gospodarka morska Pomorza. Zajrzyj też do naszego tekstu o rosnącej roli Portu Gdynia w eksporcie zbóż bałtyckich.
























Napisz komentarz
Komentarze