Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie

Rusza proces syna Jacka Kurskiego. Jest oskarżony o gwałt na nieletniej

Przed Sądem Rejonowym w Kwidzynie, 22 maja, ma się rozpocząć proces Antoniego Zdzisława K., syna byłego prezesa TVP i polityka Jacka Kurskiego. Antoni Zdzisław K. oskarżony jest o zgwałcenie przed kilkunastu laty nieletniej wówczas Magdaleny.
Rusza proces syna Jacka Kurskiego. Jest oskarżony o gwałt na nieletniej
18.01.2023 Gdansk, Sprawa Stefana W, zabojcy Pawla Adamowicza w Gdanskim Sadzie Apelacyjnym. AKTA AKT sprawy spraw sadowych teczka teczki kodeks dokumenty sad sadowe Fot. Karol Makurat/REPORTER

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Proces syna byłego prezesa TVP

W grudniu ubiegłego roku informowaliśmy, że niemal po dekadzie od pierwszego zawiadomienia, sprawa syna Jacka Kurskiego znajdzie finał w sądzie. Prokuratura Okręgowa w Toruniu skierowała bowiem do Sądu Rejonowego w Kwidzynie akt oskarżenia przeciwko Antoniemu Zdzisławowi K., zarzucając mu doprowadzenie 9-latki do obcowania płciowego i innych czynności seksualnych.

Antoni Zdzisław K., syn byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego ma odpowiadać za przestępstwa seksualne wobec nieletniej Magdaleny, do których, według śledczych, miało dochodzić wiosną i latem 2009 roku. 

CZYTAJ TEŻ: Syn Jacka Kurskiego oskarżony. Sprawa trafiła do sądu w Kwidzynie

Wakacje w leśniczówce na Pomorzu

W 2015 roku matka Magdaleny zawiadomiła prokuraturę w Kwidzynie o tym, że syn Jacka Kurskiego przed kilkoma laty krzywdził jej córkę. Rodzina dziewczynki i małżeństwo Kurskich znali się od lat. Wspólnie spędzali wakacje, m.in. w leśniczówce w okolicach Sztumu, w województwie pomorskim. Tam, za zamkniętymi drzwiami, Antoni Zdzisław K. miał wykorzystywać dziewięcioletnią wtedy Magdalenę.

Z aktu oskarżenia wynika, że mężczyzna miał wykorzystywać relację z rodziną pokrzywdzonej i jej dziecięce zaufanie. Według prokuratury, doprowadził 9-letnią Magdalenę do obcowania płciowego i innych czynności seksualnych, m.in. pod pozorem „masażu” oraz „nagrody” w postaci wspólnych gier i zabaw. 

O historii śledztwa, umorzeniach i wznowieniach pisaliśmy nie raz.

10 lat śledztwa

Sprawa ciągnie się już ponad 10. rok. Postanowienie o przedstawieniu zarzutów Antoniemu Zdzisławowi K. toruńska Prokuratura Okręgowa sporządziła w ostatnim czasie, ale jednak o tym, że syn byłego prezesa TVP mógł skrzywdzić wówczas nieletnią Magdalenę, dowiedziano się już w 2015 roku.

Wtedy matka Magdaleny złożyła zawiadomienie do prokuratury o tym, że jej nieletnia córka została skrzywdzona. Śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie. Podczas przesłuchania dorosła już wtedy Magdalena zeznała, że była brutalnie molestowana przez syna Jacka Kurskiego, kiedy miała 9 lat, i że to trwało przez jakiś czas.

Psycholog, który był obecny podczas składania przez nią zeznań, stwierdził w sporządzonej opinii m.in., że Magdalena „nie wykazuje skłonności do kłamstwa ani do konfabulacji, rozumianej jako wypełnianie luk pamięciowych zmyśleniami lub nieprawdziwymi elementami”, a także że „nie jest podatna na sugestie ze strony osób trzecich”.

Mimo zeznania Magdaleny i raportu psychologa, w sierpniu 2017 roku sprawa została umorzona przez prokuratora Prokuratury Okręgowej z powodu „braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego”. Pełnomocnik Magdaleny złożył zażalenie na tę decyzję.

To wszystko miało miejsce, kiedy prezesem TVP z nadania PiS był Jacek Kurski. Śledztwo było potem jeszcze raz umarzane przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, wobec stwierdzenia braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego.

Dwa lata temu Prokurator Regionalny w Gdańsku przekazał śledztwo do kontynuowania Prokuraturze Okręgowej w Toruniu, które zakończyło się aktem oskarżenia.

ZOBACZ TAKŻE: Syn Jacka Kurskiego zapowiada pozwanie Donalda Tuska

Antoni Zdzisław K. nie przyznaje się do winy

Sam oskarżony nie przyznaje się do winy. W grudniu 2024 roku we wpisie w mediach społecznościowych zaprzeczył „jakimkolwiek intymnym relacjom z Magdaleną”. Zaznaczył też, że postępowanie było dwukrotnie umarzane przez prokuraturę i stwierdził, że sprawa jest motywowana politycznie.

Po opuszczeniu prokuratury mówił, że to jest przede wszystkim atak na polską prawicę i polską rodzinę. Przekonywał, że „nic złego nie zrobił, a atak jest wymierzony w jego ojca, który jest odważnym politykiem, politykiem prawicy przede wszystkim”.

Za zarzucane czyny Antoniemu Zdzisławowi K. grozi od 2 do 12 lat więzienia. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama