Koniec polsko-polskiej wojny na Bałtyku
W uroczystej inauguracji połączenia do Karlshamn w Terminalu Promowym Westerplatte w Gdańsku w poniedziałek, 6 lipca wziął udział sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Arkadiusz Marchewka, który ocenił nową linię jako sygnał powrotu Polski do gry o rynek promowy na Bałtyku.
– Ten czas skończył się. Koniec polsko-polskiej wojny na Bałtyku – powiedział Arkadiusz Marchewka, nawiązując do dotychczasowej konkurencji między krajowymi armatorami, z której korzystali zagraniczni rywale.
Prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk Dorota Pyć podkreśliła, że uruchomienie połączenia to ważny krok w rozwoju współpracy gospodarczej ze Skandynawią, wzmacniający też pozycję samego portu. Umowę między Portem Gdańsk a Portem Karlshamn podpisano na początku lutego tego roku.
Rynek promowy na Bałtyku rośnie powoli
Nie wszyscy komentatorzy branży patrzą na nowe połączenie z równym entuzjazmem.
– Życzę oczywiście powodzenia, ale go nie wróżę – mówi kpt. ż.w. Marek Błuś, publicysta zajmujący się problematyką żeglugi morskiej. – Statystyki pokazują, że w minionym roku w naszych portach ani tonaż ładunków na kołach, ani liczba pasażerów jeszcze nie przekroczyły poziomu z 2021 roku, sprzed depresji lat 2022-2023. Promowy tort rośnie powoli, nie wiadomo, czy stabilnie, za to zwiększa się liczba chętnych.
Jak zauważa, w 2024 roku do grona przewoźników na Bałtyku dołączył fiński Finnlines, a rok wcześniej – Lakeway Link, który dwa miesiące temu zawiesił swoją linię z Gdyni w rejon Sztokholmu.
– Warto pamiętać o tym świeżym memento od rynku – podsumowuje kpt. Marek Błuś.
13 godzin rejsu z Gdańska do Skandynawii
Trasę obsługują dwa promy floty Unity Line i EuroAfrica:
- „Skania” (jednostka pasażersko-ładunkowa z kabinami i gastronomią),
- „Copernicus” (nastawiony głównie na przewóz ładunków).
Każda jednostka może jednorazowo zabrać na pokład ok. 90 ciężarówek o długości 17 metrów. Armator planuje docelowo do sześciu rejsów tygodniowo, z wieczornymi odejściami z obu portów i porannymi zawinięciami.
- Rejs trwa ok. 13 godzin, co pozwala wypłynąć wieczorem z Gdańska i następnego ranka być już w Skandynawii.
Z Karlshamn, leżącego w regionie Blekinge, jest już tylko kilka godzin jazdy do Malmö, Kopenhagi, Göteborga czy Oslo – nowa linia zapewnia też bezpośredni dostęp do korytarza transportowego E22.
Piąte regularne połączenie promowe z Polski do Szwecji
Gdańsk-Karlshamn to już piąta regularna linia promowa łącząca Polskę ze Szwecją. Dotąd funkcjonowały:
- Gdynia-Karlskrona (Stena Line, nawet 2-3 razy dziennie – najczęstsze połączenie),
- cztery linie obsługiwane dziś pod wspólną marką Polsca Baltic Ferries:
- Gdańsk-Nynäshamn w okolicach Sztokholmu,
- a także dwie trasy ze Świnoujścia: do Ystad i do Trelleborga (na tej ostatniej dodatkową konkurencję stanowi niemiecki TT-Line).
Nowy operator, spółka Polsca Baltic Ferries, rozpoczął działalność rynkową w marcu tego roku jako wspólne przedsięwzięcie trzech armatorów – Polskiej Żeglugi Bałtyckiej (Polferries), Unity Line i EuroAfrica – którzy połączyli sprzedaż biletów, flotę i siatkę połączeń, by skuteczniej konkurować z zagranicznymi przewoźnikami. Jak mówił wcześniej prezes PŻB Piotr Redmerski, cała flota trzech armatorów może łącznie przewieźć przez Bałtyk 360-400 tys. ciężarówek i ok. 700 tys. pasażerów rocznie, a na samej nowej linii do Karlshamn analitycy rynku szacują ruch na kilkadziesiąt tysięcy pojazdów.
Atrakcje regionu Blekinge. Prom Gdańsk-Karlshamn dla turystów
Nowa trasa to również oferta dla turystów. Region Blekinge słynie z malowniczego archipelagu, tras rowerowych i rezerwatów przyrody – wśród atrakcji wymienia się archipelag Blekinge, wyspę Tjärö, rezerwat Eriksberg z możliwością obserwacji dzikich zwierząt oraz łowiska łososia w Mörrum.
Bilety na połączenie są już dostępne w sprzedaży na stronie polsca.com.


Napisz komentarz
Komentarze