Reklama Rolkowisko Ergo Arena 2026

Pomorskie "podwory" odzyskają głos. Niezwykła wystawa w Domu Wiedemanna

"Podwory” Michała Piotrowskiego i Marcina Tymińskiego to opowieść o dawnych pałacach, dworach, rezydencjach, niegdyś dziełach sztuki architektonicznej. Dziś opuszczone, samotnie przeżywają swoją agonię lub dawno obróciły się w gruzy. Autorzy albumu to wrażliwi obserwatorzy, jak mało kto potrafią fotografować tę niszczejącą architekturę. Ich zdjęcia zobaczymy na wystawie w Pruszczu Gdańskim
Pomorskie "podwory" odzyskają głos. Niezwykła wystawa w Domu Wiedemanna
Kuratorzy wystawy, Michał Piotrowski i Marcin Tymiński są autorami albumów, przewodników oraz książek poświęconych historii Pomorza

Autor: Michał Piotrowski | Marcin Tymiński

„Podwory” – opowieść o znikającym dziedzictwie Pomorza

„Kiedy się zbliżasz – łypią na ciebie ponurą nicością okien, zioną chłodem zgrzybiałego wnętrza. Ale możesz być spokojny: nic ci nie zrobią. Od dawna nie żyją…” - tak zaczyna się ten album. „Podwory”, Michała Piotrowskiego i Marcina Tymińskiego. To opowieść o dawnych pałacach, dworach, rezydencjach, niegdyś dziełach sztuki architektonicznej. Dziś opuszczone, samotnie przeżywają swoją agonię lub dawno obróciły się w gruzy. 

(fot. Michał Piotrowski | Marcin Tymiński)

Jak podkreślają autorzy, ich celem jest zachowanie pamięci o budynkach, które znikają z krajobrazu Pomorza.

- Chcemy utrwalić miniony czas – wyznają autorzy albumu. - Dzięki temu, nawet gdy tych budynków już nie będzie, nie odejdą w zapomnienie. Podwory... Czyli to, co po tych dworach zostało, ale też dwory - potwory, tak są zdewastowane. Choć, nie ukrywamy, w tej ruinie, w tej ich powolnej agonii jest piękno, które nas zachwyca. 

Piotrowski i Tymiński to wrażliwi obserwatorzy, o swoich niemych bohaterach piszą jak o ludziach, potrafią też jak mało kto fotografować tę niszczejącą architekturę, która – wbrew pozorom – w swej agonii staje się nad wyraz fotogeniczna. 

Na wystawie „Podwory” zobaczymy te poruszające fotografie. Dzięki nim pomorskie podwory odzyskają głos. Na chwilę zmartwychwstaną.

(fot. Michał Piotrowski | Marcin Tymiński)

Dom Wiedemanna idealnym miejscem dla wystawy

Nieprzypadkowo – podkreślają organizatorzy wydarzenia - wystawa prezentowana jest w Domu Wiedemanna w Pruszczu Gdańskim. Sam budynek stanowi część opowieści o dawnym dziedzictwie regionu. Również był dworem, wokół którego przez lata koncentrowało się życie okolicznych mieszkańców. Jego podcieniowa bryła do dziś przypomina o bogatych tradycjach architektonicznych Żuław. Los nie oszczędził także tego miejsca – czytamy w zapowiedzi ekspozycji. 

W przeciwieństwie do wielu bohaterów wystawy Dom Wiedemanna nie został jednak skazany na zapomnienie. Pieczołowicie odrestaurowany i przywrócony mieszkańcom, stał się dowodem na to, że nawet najbardziej doświadczone przez czas budynki mogą odzyskać swoje znaczenie. To właśnie tutaj „Podwory” odnajdują swój naturalny dom – w przestrzeni, która również pamięta, milczała i ostatecznie odzyskała życie.

Kuratorzy wystawy, Michał Piotrowski i Marcin Tymiński są też autorami innych albumów, przewodników oraz książek poświęconych historii Pomorza. Od lat odkrywają przed nami mniej znane dzieje regionu, uwrażliwiają na pomorskie dziedzictwo. 

  • Otwarcie wystawy: 12 lipca, godz. 14.00
  • Wystawa czynna do 9 sierpnia.
  • Dom Wiedemanna, ul. Krótka 6, Pruszcz Gdański
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama