Kiedy nie było konsoli...
Gra w kapsle to jedna z najbardziej charakterystycznych zabaw kilku pokoleń Polaków. W czasach, gdy nie było konsol do gier ani powszechnego dostępu do transmisji sportowych, dzieci tworzyły własny świat wielkiego sportu z kilku kapsli, odrobiny wosku i wyobraźni. Na chodnikach, podwórkach i osiedlowych uliczkach rozgrywano Wyścig Pokoju, czyli najważniejszy kolarski wyścig Europy Wschodniej, nazywany niekiedy „wschodnioeuropejskim Tour de France”.
Fenomen tej zabawy dostrzegali także znani przedstawiciele świata kultury i sportu. Reporter Filip Springer pisał, że kapsle były symbolem niezwykłej umiejętności dzieci z czasów PRL do zamieniania zwykłego krawężnika, popękanego asfaltu czy piaskownicy w arenę wielkich sportowych emocji. Z kolei legendarny komentator Włodzimierz Szaranowicz wspominał, że dla jego pokolenia gra w kapsle była najbliższym możliwym doświadczeniem rywalizacji u boku kolarskich mistrzów, takich jak Ryszard Szurkowski i Stanisław Szozda.

65 lat temu peleton zawitał do Gdańska
Choć klasyczna trasa Wyścigu Pokoju prowadziła między Warszawą, Berlinem i Pragą, to Gdańsk tylko raz znalazł się na mapie tej prestiżowej imprezy. Stało się to w 1961 roku, kiedy peleton zawitał do miasta, a finisz etapu rozegrano na żużlowej bieżni stadionu Lechii. W tym roku przypada więc 65. rocznica tego wydarzenia. Z tej okazji organizatorzy z Doliny Królewskiej postanowili przypomnieć mieszkańcom tamte sportowe emocje w nieco inny sposób - organizując wyścig kapsli nawiązujący do XIV Wyścigu Pokoju.
Pierwsze Mistrzostwa Wrzeszcza w grze w kapsle odbędą się 2 sierpnia na ul. Bohaterów Getta Warszawskiego w Gdańsku-Wrzeszczu. Zapisy rozpoczną się o godzinie 15.00, a pierwszy wyścig wystartuje o 15.15. Trasa finałowej rywalizacji będzie inspirowana przebiegiem XIV Wyścigu Pokoju. W zawodach może wystartować każdy - niezależnie od wieku. Organizatorzy zachęcają, by przynieść własne „kapslowe bolidy” i wspólnie przypomnieć sobie zabawę, która przez dziesięciolecia rozpalała wyobraźnię młodych kibiców.



Napisz komentarz
Komentarze