Pomorskie kluby piłkarskie walczą o awanse
Arka Gdynia i Lechia Gdańsk przyciągają największą uwagę kibiców oraz mediów, ale na ligowej mapie Pomorza jest więcej klubów walczących o swoje cele.
Stopień niżej jest Chojniczanka, która reprezentuje region w Betclic 2 Lidze, a niżej mamy trzy kluby: Wikęd Luzino, Grom Nowy Staw i Gedanię 1922.
To jasne, że o takich klubach jak Arka czy Lechia kibice dyskutują, a media piszą najwięcej. Oba mają swoich kibicow na całym Pomorzu i nie tylko. Oba też występują dziś na drugim poziomie ligowym, najwyższym, ze wszystkich klubów z województwa pomorskiego.
Oczekiwania i aspiracje są tu jednak większe, a brak naszych drużyn w PKO BP Ekstraklasie chwały im nie przynosi. Co więcej, obie drużyny zostały razem zdegradowane w minionym sezonie, jednym z najsłabszych w historii występów naszych klubów w najwyższej klasie rozgrywkowej.
CZYTAJ TAKŻE: Bilety na derby Lechia Gdańsk - Arka Gdynia kupisz od 21 września
Oba kluby, nie mówiąc już o kibicach, bardzo chcą wrócić do ekstraklasy. To wtedy ma się większe szanse na wsparcie sponsorów, przychylność samorządów, większe dochody z biletów czy sprzedaży klubowych pamiątek. Chcieć, a móc to dwie jednak różne sprawy.
Arka Gdynia zaczęła dobrze, ale później pojawiły się problemy
Arka Gdynia przekonuje się o tym już od pierwszych meczów w Betclic 1 Lidze. Żółto-niebiescy świetnie zaczęli, bo po dwóch meczach mieli dwa zwycięstwa i bilans bramek 5:0.
Schody jednak szybko stały się strome, bo już w 3 kolejce gdynianie przegrali z beniaminkiem Unią Skierniewice. Od tego momentu Arka pod wodza czeskiego szkoleniowca Marka Jarolima gra bardzo nierówno. Po udanym starcie drużyna zaczęła dryfować w kierunku środka tabeli, co może budzić niepokój w środowisku żółto-niebieskich. Wzbudziło to już wyraźną irytację wśród władz klubu, które zaraz po porażce w Poznaniu z Wartą 0:3 postanowiły odwiedzić drużynę w szatni.
CZYTAJ TEŻ: Arka Gdynia przegrała z Wartą Poznań. Zła passa żółto-niebieskich trwa
Na wyjaśniająco-motywującą rozmowę pofatygowali się właściciel Arki Marcin Gruchała oraz dyrektor sportowy Tomasz Wichniarek. Na efekty trzeba będzie poczekać do kolejnego meczu, czyli starcia Arki w Siedlcach z Pogonią.
Lechia Gdańsk po spadku przebudowuje drużynę
Lechia Gdańsk po spadku z PKO BP Ekstraklasy dwa pierwsze mecze rozegrane w Gdańsku przegrała po 0:3. Najpierw miejsce w szeregu pokazała biało-zielonym Pogoń Grodzisk Mazowiecki, a potem Warta Poznań.
To były ciosy bolesne, ale spodziewane, bo drużyna ukraińskiego trenera Władyslawa Łupaszki dopiero powstawała. Gros zawodników stanowili bardzo młodzi piłkarze, którzy nie mieli skąd wziąć pierwszoligowego doświadczenia.
Być może te wyniki zadziałały mobilizująco na władze klubu, które prowadziły rozmowy w sprawie transferów, mimo blokady założonej na klub przez FIFA i PZPN za długi Lechii. Po ich spłacie zakaz został cofnięty, a właściciel klubu Szwajcar Paolo Urfer wszedł na rynek transferowy z rozmachem.
Transfery Lechii Gdańsk dały klubowi nowe możliwości
W cofnięciu zakazu bez wątpienia pomógł tzw. transfer wychodzący, czyli sprzedaż Kacpra Sezonienki do włoskiego Hellas Verona za około 1 miliona euro.
Potem akcja potoczyła się szybko. Kiedy okazało się, że król strzelców poprzedniego sezonu w PKO BP Ekstraklasie Tomas Bobcek został sprzedany do włoskiego Frosinone Calcio, wielu kibiców w Polsce otworzyło szeroko oczy. Co prawda klub nigdy nie potwierdził ani nie zdementował informacji, że Słowak został sprzedany za około 13 milionów euro, ale takie transfery w Polsce nie zdarzają się często.
Lechii udało się także sprzedać ukraińskiego pomocnika Iwana Żelizkę do bułgarskiego Łudogorca Razgrad za niepotwierdzone 4 miliony euro oraz wypożyczyć do Korony Kielce Kolumbijczyka Camilo Menę za 1 milion euro i Bogdana Wiunnyka do Legii Warszawa.
ZOBACZ: Lechia Gdańsk zarobi miliony. Kolejny piłkarz blisko transferu
Biorąc pod uwagę dotychczasowe doniesienia o organizacji i finansach Lechii, te ruchy niejednego kibica wprawiły w osłupienie. Czy za tym pójdzie sportowy progres drużyny? Proces jej budowy ciągle trwa. Przychodzą nowi, jak się wydaje, perspektywiczni gracze, a Lechia zaczyna zdobywać punkty i powoli piąć się w górę tabeli. Dziś ma już tylko jeden punkt straty do strefy barażowej, a w najbliższej perspektywie mecz ze Stalą Mielec w Gdańsku.
Chojniczanka Chojnice walczy o powrót wyżej
Prawie 120 kilometrów od Trójmiasta leżą Chojnice. W tym mieście gra Chojniczanka, czyli jedyny pomorski przedstawiciel w Betclic 2 Lidze. Kibice tej drużyny trochę już przyzwyczaili się do występów swoich ulubieńców na tym poziomie ligowym. Chojniczanka grała jednak w latach 2014-2020, z roczną przerwą, w pierwszej lidze. Był to sufit jej dotychczasowych osiągnięć ligowych.
Dziś wydaje się raczej mało prawdopodobne, aby drużyna wróciła na ten poziom rozgrywek, ale też niczego nie można przesądzać. Ekipa z Chojnic ma tylko trzy punkty straty do strefy barażowej, którą może zniwelować.
Czy Chojniczanka jest przygotowana na ewentualny awans? Takie pytanie może się pojawić, kiedy spojrzy się na jej ostatni wynik. Żółto-biało-czerwoni wygrali wyjazdowy mecz ze Świtem Skolwin Szczecin 5:1.
W najbliższą sobotę na stadionie przy ul. Mickiewicza Chojniczanka zagra z Olimpią Grudziądz. Ten mecz może rzucić więcej światła na możliwości drużyny z Chojnic.
Wikęd Luzino, Grom Nowy Staw i Gedania 1922 w Betclic 3 Lidze
W Betclic 3 Lidze Pomorze reprezentują trzy drużyny:
- Wikęd Luzino
- Grom Nowy Staw,
- Gedania 1922.
Pierwsza z nich jest najsilniejsza i ma aspiracje awansu do drugiej ligi. Uzasadnione, bo zgłaszała je także w poprzednim sezonie, przegrywając dopiero baraż. W tym sezonie drużyna z Kaszub postawiła się dzielnie ekstraklasowej Wiśle Płock w 1/32 finału Pucharu Polski, przegrywając 2:3. W tabeli II grupy trzeciej ligi drużyna z Luzina jest druga i wiele wskazuje na to, że to ona stoczy walkę o awans z liderującą Polonią Środa Wielkopolska.
CZYTAJ TEŻ: Puchar Polski. Wikęd Luzino postawił się Wiśle Płock. Awansowali jednak goście,
Pozostałe dwie drużyny – Grom Nowy Staw i Gedania 1922 - to beniaminkowie, choć nie do końca, bo obie mają już doświadczenie gry na tym szczeblu. Dla obu drużyn to może być trudny sezon, w którym raczej będą grać o utrzymanie się w Betclic 3 Lidze. Przydałoby się, aby skutecznie, bo nie mamy na tym poziomie już nikogo.



Napisz komentarz
Komentarze