Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo

Jeździł pijany i bez prawa jazdy. Złamał rękę Polakowi, bo wziął go za Ukraińca

Dwaj przypadkowi Polacy, ojciec i syn, zostali pobici na terenie ogrodu działkowego przy ul. Modrej w Gdańsku przez pijanego 37-latka, który wcześniej wyzwał ich od „banderowców”. Mężczyzna, choć bez prawa jazdy, jeździł samochodem, mając ponad 1.5 promila alkoholu w organizmie.
Gdańsk: Złamał rękę Polakowi, bo wziął go za Ukraińca
Pijany 37-latek pobił ojca i syna na terenie ROD przy ul. Modrej w Gdańsku. Wyzywał ofiary od „banderowców” (obaj byli Polakami), a jednemu z mężczyzn złamał rękę.

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Pijany 37-latek zaatakował przypadkowe osoby. Wyzywał od "banderowców"

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 2 sierpnia, przed godziną 15 na terenie rodzinnych ogrodów działkowych przy ul. Modrej w Gdańsku. Na miejsce zostali wezwani policjanci, którzy zastali dwóch pobitych mężczyzn – ojca i syna. Starszy z nich doznał złamania ręki i został przewieziony do szpitala.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że na teren ogrodu działkowego przyjechał kierowca Volkswagena Polo. Mężczyzna miał zaatakować przypadkowe osoby, których wcześniej nie znał.

CZYTAJ TEŻ: Obywatel Ukrainy zaatakowany w Rumi. Reaguje Mieczysław Struk: Stanowczo potępiam

Wyzywał ofiary od „banderowców”

Według relacji świadków agresor podczas ataku wyzywał pokrzywdzonych od „banderowców”. Choć pobici byli obywatelami Polski, powodem agresji miał być wschodni akcent jednego z nich.

Policja poinformowała również, że 37-latek znieważył obecnego na miejscu obywatela Ukrainy. Zachowanie mężczyzny miało mieć podłoże narodowościowe.

Miał ponad 1,5 promila i prowadził bez prawa jazdy

Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego na terenie gdańskiej Olszynki. Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Podczas dalszych czynności okazało się także, że 37-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Policjanci pobrali od niego również krew do badań pod kątem obecności środków odurzających.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania uszkodzenia ciała skutkującego naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej siedmiu dni, przy czym – jak wskazują śledczy – czyn miał charakter chuligański. Odpowie także za znieważenie na tle narodowościowym oraz prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości.

Prokurator zastosował wobec 37-latka policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi.

Za pobicie, którego skutkiem było złamanie ręki jednego z poszkodowanych, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na chuligański charakter czynu kara może zostać zaostrzona. Za znieważenie na tle narodowościowym oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grożą kolejne kary, w tym do 3 lat więzienia oraz wysoka grzywna.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama Ziaja kuracja peptdowa