Śledztwo w sprawie apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej umorzone

Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, umorzono śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych poprzez dopuszczenie do nieodpłatnego korzystania z pokoi i apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Śledztwo w sprawie apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej umorzone
Umorzono śledztwo w sprawie nieodpłatnego korzystania z pokoi i apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Autor: Karol Makurat/Zawsze Pomorze

Nie zawiera znamion czynu zabronionego

11 sierpnia prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku umorzył śledztwo prowadzone w sprawie przekroczenia uprawnień, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez funkcjonariusza publicznego - dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, poprzez dopuszczenie do korzystania z pokoi i apartamentów przy Muzeum II Wojny Światowej Gdańsku i działania w ten sposób na szkodę interesu publicznego. 

Przyczyną umorzenia śledztwa było stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Śledztwo zostało wszczęte 24 lutego 2025 r. 

Wszczęto je po publikacji na portalu wyborcza.pl artykułu pt. „Karol Nawrocki przez pół roku mieszkał w apartamencie Muzeum II Wojny. Nie zapłacił ani grosza”. 

Do postępowania przygotowawczego zostało dołączone zawiadomienie o przestępstwie złożone przez posła na Sejm RP Romana Giertycha, z którego wynikało, że Karol Nawrocki w latach 2018-21, jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, korzystał bezpłatnie z pokoju oraz apartamentu, oferowanych przez tę instytucję komercyjnie w ramach usługi hotelowej.

Zdaniem zawiadamiającego, doprowadził Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem z korzyścią dla siebie.

Przesłuchano 41 świadków

Kilku świadków zostało przesłuchanych więcej niż raz. Ponadto zabezpieczono dokumentację w postaci  wydruków rezerwacji pokoi i apartamentów hotelu Muzeum II Wojny Światowej, korespondencje mailowe pracowników dotyczące rezerwacji, uzyskano kopię kalendarza prowadzonego przez pracowników biura dyrektora muzeum, a także dokumentację związaną z wykonywaniem obowiązków służbowych, urlopami i zwolnieniami lekarskimi, w tym kwarantannami poszczególnych dyrektorów. 

Uzyskano również kopię akt kontrolnych Najwyższej Izby Kontroli dotyczących kontroli gospodarki finansowej muzeum oraz przesłuchano pracowników NIK przeprowadzających kontrolę. 

205 dni z adnotacją o treści „Dyrektor”

W okresie, kiedy Karol Nawrocki był dyrektorem (2017-21), w Muzeum II Wojny Światowej zaczęła funkcjonować część hotelowa. Zasady korzystania z pokoi i apartamentów zostały uregulowane specjalnymi zarządzeniami wydanymi przez dyrektora. 

Zgodnie z ich treścią m.in. w szczególnie uzasadnionych przypadkach związanych ze świadczoną przez pracownika pracą, dyrektor może mu zezwolić na skorzystanie z pokoju. Zgodnie z tym zarządzeniem pracownik ponosi koszty utrzymania pokoju. 

Wedle innego zarządzenia, dyrektor uprawniony jest do udzielania ulg oraz zwolnień z opłat na korzystanie z oferty apartamentów.

W wyniku przeprowadzonej analizy listy rezerwacji pokoi i apartamentów hotelowych Prokuratura Okręgowa w Gdańsku ustaliła, że w okresie objętym postępowaniem zostało zarezerwowanych 205 dni z adnotacją o treści „Dyrektor”. 

Ustalono również, że  przy niektórych wpisach rezerwacji w pozycji status rezerwacji jest uwaga: „Klient nie przyjechał”. Dotyczyło to 186 dni.

Karol Nawrocki na kwarantannie

Na podstawie informacji uzyskanej z SANEPID ustalono, że Karol Nawrocki w okresie od 4 do 13 listopada 2020 r. odbywał kwarantannę w jednym z apartamentów, gdzie wykonywał czynności służbowe. 

Natomiast zgromadzony materiał dowodowy w odniesieniu do rezerwacji pokoi i apartamentów (najczęściej apartamentu nr 78 de Lux) przypisanych do osoby „Dyrektor”, nie dał podstaw do twierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że faktycznie Karol Nawrocki w tym apartamencie zamieszkiwał, czyli wynajmował je w powszechnym tego słowa znaczeniu, co mogłoby skutkować możliwością obciążenia go kosztami utrzymania danego pokoju czy apartamentu.

Nawrocki nie prosił o blokowanie dla niego apartamentu

- Nie ustalono również, ponad wszelką wątpliwość, że Karol Nawrocki miał świadomość dokonywanych przez pracowników recepcji wpisów w systemie z adnotacją „Pan Dyrektor”. Jak wynika z ustaleń śledztwa, Karol Nawrocki nie prosił o blokowanie dla niego apartamentu. Pracownicy recepcji robili to sami na polecenie kierownika działu, w którego gestii było zarządzanie częścią hotelową muzeum. Przeprowadzony eksperyment procesowy wykazał, że Karol Nawrocki nie dokonywał żadnych wpisów w systemie KW Hotel Pro, do którego nie miał dostępu - podkreśla prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.  

W ocenie prokuratury działania Karola Nawrockiego nie wyczerpały znamion czynu zabronionego. 

Jak dodaje prok. Mariusz Duszyński, nie może być bowiem mowy o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w sytuacji kiedy, na podstawie wydanych zgodnie ze statutem muzeum zarządzeń, dyrektor mógł udzielać ulg i zwolnień z opłat za wynajem pokoi i apartamentów. 

Co ważne, uprawnienie to nie było uzależnione od spełnienia jakichkolwiek warunków. 

- Niewątpliwie wydane zarządzenia pozwalały na elastyczne podejście do przyjmowania gości muzeum czy osób przybywających z wizytami roboczymi lub służbowo. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że organizowane konferencje, rocznice i inne wydarzenia związane z działalnością statutową, rodziły potrzebę zapewnienia noclegów zaproszonym gościom. Nie bez znaczenia dla oceny prawnokarnej pozostaje również to, że w odniesieniu do rezerwacji pokoi i apartamentów przypisanych do osoby „Dyrektor” nie ustalono, ponad wszelką wątpliwość, aby faktycznie Karol Nawrocki tam zamieszkiwał - wyjaśnia prok. Duszyński. 

Prokurator umorzył, decyzja nieprawomocna

Prokurator analizując zgromadzony materiał dowodowy rozważał odpowiedzialność dyrektora muzeum na gruncie przepisu art. 286 § 1 k.k. oraz art. 296 § 1 k.k. Również w tych przypadkach prokurator uznał, że działanie dyrektora nie wypełniło znamion ww. czynów zabronionych - co szeroko opisał w uzasadnieniu Postanowienia o umorzeniu śledztwa.

Więcej szczegółów w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku

Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne, stronom przysługuje zażalenie do sądu. 

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Ziaja kuracja peptdowa