600-metrowy stół i atrakcje w centrum Gdyni
Urodzinowe świętowanie rozpoczęło się po południu. Wyjątkowym elementem imprezy był 600-metrowy stół ustawiony wzdłuż al. Piłsudskiego. Został podzielony na sektory odpowiadające gdyńskim dzielnicom. Mieszkańcy mogli przy nim usiąść, spotkać się ze znajomymi i sąsiadami oraz skorzystać z oferty gastronomicznej.
W Parku Centralnym przygotowano z kolei program skierowany do różnych grup wiekowych. Były m.in.:
- potańcówka,
- mobilna wrotkarnia,
- silent disco,
- skate park,
- ścianka wspinaczkowa,
- warsztaty dla dzieci,
- kino pod chmurką
- oraz strefa relaksu z jogą i pilatesem.
Początkowo pogoda nie rozpieszczała uczestników. Nad Gdynią padało jeszcze przed rozpoczęciem imprezy, jednak po godz. 14 zza chmur wyszło słońce. Z czasem w centrum pojawiało się coraz więcej osób, a wieczorem najwięcej mieszkańców zgromadziło się w okolicach Mola Południowego.
Sanah i inni, czyli morze muzyki na urodziny
Na Skwerze Arki Gdynia od popołudnia występowali artyści związani z miastem. Publiczność mogła usłyszeć m.in.:
- Joannę Knitter Blues&Folk Connection,
- No Limits,
- Tomka Makowieckiego,
- Pana Knapa i Szefostwo
- oraz Young Igiego.
Największe emocje czekały jednak na uczestników wieczorem. O godz. 20 rozpoczął się koncert Sanah na scenie na końcu Mola Południowego. Uwielbiana przez polskich fanów wokalistka grała półtorej godziny. W trakcie występu zaprezentowała przekrój swoich najpopularniejszych utworów - od „Szampana” po „Ale jazz”.
Mimo że był to darmowy miejski koncert publiczność, która tłumnie stawiła się pod sceną, nie mogła narzekać na półśrodki. Sanah zagrała pełnoprawny koncert - niemal identyczny jak te stadionowe. Tyle że - co oczywiste ze względów technicznych - bez wszystkich dodatkowych atrakcji.
Niemniej, zaproszenie artystki było strzałem w dziesiątkę. To muzyka, która naprawdę jest dla każdego, dzięki czemu idealnie wpasowała się w w urodziny miasta, które są przecież dla wszystkich mieszkańców.



Napisz komentarz
Komentarze