Płonęly biura i magazyny
Zgłoszenie o pożarze do gdyńskiej straży pożarnej wpłynęło w nocy 30 sierpnia, o godz. 1.40.
Po przybyciu pierwszych zastępów na miejsce stwierdzono, że pożarem objęta jest cała hala o długości 200 metrów i szerokości 50 metrów. Ogień szalał zarówno w części magazynowej, z plastikowymi zabawkami jak i w części biurowej.
Udało się osłonić las
Jak informuje nas starszy kapitan Paweł Przybyłowicz z gdyńskiej straży pożarnej, obecnie przy gaszeniu pożaru hali pracuje 53 strażaków z różnych stron województwa.
- Udało nam się osłonić przed promieniowaniem cieplnym las, który przylegał do części magazynowej hali. Obecnie trwa dogaszanie pożaru i jej częściowa rozbiórka. Największym problemem w tej chwili jest konstrukcja hali, do której nie można wejść bez użycia ciężkiego sprzętu. Dzięki niemu można robić wyłomy w ścianach, żeby móc efektywnie zgasić wszystkie zarzewia ognia - podkreśla Paweł Przybyłowicz.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że nikt nie ucierpiał.



Napisz komentarz
Komentarze