Reklama Sopot Jazz Festival

Netflix zażartował z Gdyni. Wszystko przez Arkę i... Noego

Trzeci sezon „1670" wylądował na Netflixie i już w otwierającej scenie serwuje żart, który najlepiej rozumieją mieszkańcy Pomorza. W parodii biblijnej opowieści o Noem pada zdanie: „Dla Jafeta Arka. Dla chama jedynie Gdynia". Kilka sekund, gra słów - i gotowy temat rozmów od Oksywia po Orłowo.
Netflix zażartował z Gdyni. Wszystko przez Arkę i... Noego
Bartłomiej Topa jako Jan Paweł Adamczewski w serialu 1670

Autor: Netflix | Screenshot

Co dokładnie usłyszeli widzowie w nowym sezonie „1670"?

Nowe odcinki hitu Netfliksa zadebiutowały 5 sierpnia i od pierwszych godzin krążą po sieci we fragmentach. Jeden z najczęściej udostępnianych momentów pojawia się już na starcie sezonu, w scence nawiązującej do historii Noego i jego synów. Jafet - ten dobry syn z Księgi Rodzaju - dostaje Arkę. Cham, od którego imienia wzięło się nasze swojskie określenie grubianina, musi zadowolić się „jedynie Gdynią".

Na papierze to zwykły biblijny anachronizm, z jakich słynie serial. Ale na Pomorzu słowo „Arka" ma drugie dno - i nie trzeba być kibicem, żeby je znać.  

Dlaczego kibice Arki śmieją się najgłośniej?

Cały dowcip opiera się na podwójnym znaczeniu. Arka to jednocześnie łódź ratująca przed potopem i klub z Gdyni, jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. W serialowej logice Arka jest nagrodą, symbolem ocalenia - a Gdynia bez Arki wypada jak nagroda pocieszenia. Żółto-niebiescy mogą więc czytać ten żart jako komplement, choć samo miasto obrywa rykoszetem.

W trójmiejskich komentarzach zawrzało - jedni się śmieją, inni pytają, kiedy przyjdzie kolej na Gdańsk. Klasyka lokalnych przekomarzanek, tym razem podbita przez największą platformę streamingową świata.

To nie pierwszy raz, gdy „1670" mruga do Pomorza

Serial ma już na koncie pomorskie smaczki. W drugim sezonie widzowie poznali białowłosego Gerarda z Rumi - postać, w której trudno nie dostrzec parodii Wiedźmina. Rumia w roli Rivii to poziom absurdu, który mieszkańcy powiatu wejherowskiego przyjęli z zaskakującą wyrozumiałością. 

Jest też wątek całkiem serio: w obsadzie serialu występuje pochodząca z Gdyni Martyna Byczkowska, która gra Anielę, córkę Jana Pawła Adamczewskiego. Aktorka, znana też z „Absolutnych debiutantów" i „Skazanej", jest dziś jedną z najciekawszych młodych twarzy polskiego kina. 

Gdynia oberwała, ale wyszła na tym całkiem nieźle

Trudno o lepszą reklamę niż żart w najpopularniejszym polskim serialu Netfliksa - nawet jeśli miasto występuje w nim jako nagroda pocieszenia. Jedno krótkie zdanie sprawiło, że o Gdyni mówi dziś cała serialowa Polska, a lokalne poczucie humoru po raz kolejny okazało się odporne na złośliwości. 

 


A Wy jak odebraliście tę scenę? Śmialiście się razem z twórcami, czy jednak coś Was ukłuło? Dajcie znać w komentarzach i podeślijcie tekst znajomym

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Sopot Jazz Festival
Reklama Ziaja kuracja peptdowa