Reklama

Koniec „małpek” w Polsce? Ponadpartyjny sojusz chce zakazu, ale na drodze stoi Bruksela

KO, PiS i Lewica chcą wspólnie zakazać sprzedaży „małpek”, uznając je za zachętę do regularnego picia i ukrywania problemu. Na drodze do zmian stoją jednak unijne procedury, które mogą opóźnić cały projekt.
Koniec „małpek” w Polsce? Ponadpartyjny sojusz chce zakazu, ale na drodze stoi Bruksela

Źródło: AI

KO, PiS i Lewica rzadko mówią jednym głosem. Tym razem politycy tych ugrupowań zgadzają się jednak, że popularne „małpki” powinny zniknąć ze sprzedaży. 

Ten pomysł narodził się podczas prac sejmowej Komisji Zdrowia nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości.

Małr opakowanie duży problem

Jako jeden z pierwszych zdecydowanego zakazu domagał się poseł PiS Patryk Wicher. Polityk przekonywał, że małe opakowania mocnego alkoholu sprzyjają regularnemu piciu i ułatwiają ukrywanie problemu.

Pomysł szybko znalazł zwolenników po drugiej stronie politycznej barykady. Poparły go m.in. Joanna Wicha z Lewicy oraz Marta Golbik z KO. Posłanka KO Anna Sobolak potwierdziła natomiast, że nad rozwiązaniem mającym całkowicie zakazać sprzedaży alkoholu w takich opakowaniach trwają prace ponadpartyjne.

Wypijamy do 3 mln „małpek” dziennie

Skala sprzedaży jest ogromna. Według danych przywoływanych przez „Rzeczpospolitą” Polacy kupują każdego dnia od 1 do nawet 3 mln małych butelek alkoholu. Około 400 tys. trafia do klientów jeszcze przed południem.

„Małpki” mają zwykle 100 lub 200 ml. Zwolennicy ich wycofania argumentują, że niewielką butelkę łatwo schować, szybko wypić i wyrzucić. Wskazują również na problem tysięcy pustych opakowań pozostawianych na ulicach i terenach zielonych.

Bruksela może to opóźnić

Wydawałoby się, że skoro politycy największych ugrupowań są zgodni, wystarczy uchwalić odpowiednie przepisy. I właśnie tutaj pojawia się problem. Otóż wprowadzanie zakazu sprzedaży alkoholu w określonych opakowaniach może wymagać notyfikacji Komisji Europejskiej. Procedura może potrwać wiele miesięcy, a włączenie takich regulacji do obecnego projektu groziłoby opóźnieniem całego pakietu zmian w prawie alkoholowym.

Dlatego Joanna Wicha rozważa przygotowanie osobnego, ponadpartyjnego projektu dotyczącego wyłącznie „małpek”. PiS z kolei nie wyklucza powrotu do swojej poprawki podczas drugiego czytania.

Inne pomysły: większa akcyza, kaucja

Równolegle przygotowywane są inne rozwiązania. W planach legislacyjnych pojawiła się propozycja czterokrotnego podniesienia akcyzy na alkohol w małych butelkach. Rozważane jest również objęcie szklanych „małpek” systemem kaucyjnym.

Na razie nie ma więc daty, od której małe butelki mocnego alkoholu miałyby zniknąć z półek. Po raz pierwszy od dawna głównym problemem nie wydaje się jednak zdobycie większości w Sejmie. Polityczna zgoda już jest. Teraz trzeba znaleźć sposób, żeby zakaz przeszedł przez unijne procedury.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama