Wchodzisz do teatru i sam stajesz się teatrem
Było dokładne tak, jak myślałam, że będzie, a może raczej, jak chciałabym, żeby było. Wchodzisz, człeku, do teatru i po chwili sam stajesz się teatrem. Nie tylko dlatego, że spektakl będzie ci dane oglądać nie z widowni, a na teatralnej scenie, a zatem blisko aktorów. Blisko, choć magiczna granicą między widownią a sceną nie zostanie naruszona nawet o milimetr! To jest sztuka! Dziś, wbrew pozorom, niewidzialna nitka, która oddziela świat rzeczywisty od świata wyobrażonego, mimo że – jak dla mnie – jest istotą teatru, nie wydaje się czymś oczywistym.
Nowa Synagoga w Gdańsku. Scena, która ma już swoje duchy historii
Już samo wejście do Nowej Synagogi przy ulicy Partyzantów w Gdańsku wprowadza w inny świat, tutejsza scena teatralna, choć młoda stażem, to ma już też duchy historii. Wiekowe mury robią swoje.
Tego deszczowego wieczora wszyscy przyszliśmy tu na spektakl „W innym miejscu, w innym czasie” Teatru Zielony Wiatrak, premierę wystawioną w ramach 14. Festiwalu Kultury Żydowskiej „Zbliżenia”.

O czym opowiada spektakl „W innym miejscu, w innym czasie”?
Scenariusz oparty został na tekstach prozaików żydowskich z początku XX wieku, opowiadaniach, które pochodzą z antologii „Chasydzka maszyna parowa”, w tłumaczeniu Belli Szwarcman-Czarnoty i Joanny Degler.
Kobieta, która chciała żyć po swojemu
Pierwsza część spektaklu (na podstawie prozy Jente Serdackiej) to opowieść o kobiecie, która decyduje się porzucić męża i dzieci, by spróbować żyć po swojemu, by spełniać ambicje. Lecz czego szuka tak naprawdę? Czy wie, o czym marzy? Wszak, jak mówi jej mąż, owo „tam”, gdzie chce uciec, jest „tu”. O czym wkrótce, bohaterka tej historii, boleśnie, się przekona.
Abram, który przespał koniec świata
Bohater drugiej opowieści (na podstawie satyry Mosze Nadira), Abram, tak bardzo lubi spać, że przesypia koniec świata. Budzi się, a tu niczego nie ma, ani schodów na podwórko, ani kina, ani markowego zegarka w kieszeni (szok największy!), ani – co najdziwniejsze – nie ma żony, która przecież była zawsze. Nie ma i samego Abrama. Przespał życie. Tyle.

Reżyserski majstersztyk. Baśń, która porządkuje chaos
Urzeka prostota tych historii, przeniesienie ich na scenę to reżyserski majstersztyk. Oto do teatru wkracza życie, ale nie wprost, wchodzi niejako z wiersza. Z opowieści serdecznej, ze snu tego biedaka Abrama, może. „Żył, był…”, „pewnego razu”, tak zaczynały się kiedyś wszystkie baśnie, których mądrość po latach zawsze wraca do człowieka. Nawet, gdyby nie chodził do teatru.
Są w tym spektaklu harmonia opowieści i piękno postaci, choć przecież – a może właśnie dlatego – że wyklutych ze słowa, niespiesznie, ze współczuciem. Ale i humorem, który łagodzi ból, wszak wszyscy popełniamy te same błędy i budzimy się, gdy już niczego nie da się naprawić. Każdy ma swój prywatny koniec świata. Ważne tylko, by w odpowiednim czasie się obudzić.
„W innym miejscu, w innym czasie” to liryczna baśń, która nas porządkuje, wyrywa z chaosu świata, ale i chaosu współczesnego teatru, gdzie bywa za głośno, za dużo, za bardzo. Jak wspaniale jest znaleźć się w teatrze, gdzie rolę główną gra cicha opowieść. Zostaje w człowieku na dłużej.
Obsada spektaklu: Zawodowcy i amatorzy na jednej scenie
Na scenie zawodowcy i amatorzy. Znakomite aktorki: Ewa Dziedzic, Laura Haras, oraz sceniczni, choć już nie tak znów młodzi wiekiem, debiutanci: Jacek Jabłoński w roli męża owej nieszczęsnej kobiety, która porzuca rodzinę, oraz grający Abrama Michał Rucki, prywatnie trójmiejski działacz społeczny, wykładowca i badacz judaizmu. Od 2004 roku pełni funkcję wiceprzewodniczącego Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku. Wszyscy tworzą zgrany zespół, czują się ze sobą dobrze.
Muzyka: KLEZMO.RIOT. Pierwszy w Polsce kobiecy zespół klezmerski
Swoje gra tu muzyka. To dzieło działającego przy wrzeszczańskiej synagodze pierwszego klezmerskiego kobiecego zespołu w Polsce – KLEZMO.RIOT.
„Bądźmy razem”. Przesłanie Festiwalu Zbliżenia
Reżyser tego ujmującego, kameralnego przedstawienia, a zarazem dyrektor festiwalu „Zbliżenia” Marek Brand chciał, by tegorocznym festiwalowym przesłaniem stały się słowa: „Bądźmy razem, rozmawiajmy, uczmy się od siebie, szanujmy nawzajem”.
Taki był też ten spektakl. Siedząc na widowni, byliśmy razem w tej opowieści, rozmawialiśmy z jej bohaterami, czasem z sobą, uczyliśmy się od nich, pełni szacunku do siebie nawzajem. Do teatru.
Praktyczne informacje
- 14. Festiwal Kultury Żydowskiej „Zbliżenia” trwa do 7 września.
- Szczegóły: www.zblizeniafestiwal.org.



Napisz komentarz
Komentarze