W maju tego roku 13-letni Wiktor Sas z Przechlewa, występujący w programie pod okiem trenera Tribbsa, wygrał polską edycję „The Voice Kids” w TVP2. Młody wokalista zachwycił widzów i jurorów swoim talentem muzycznym, ale i sceniczną charyzmą. Młodzieniec, który na co dzień śpiewu uczy się w człuchowskim Miejskim Domu Kultury, w nagrodę otrzymał kontrakt płytowy, nagrodę pieniężną oraz prawo do reprezentowania Polski w finale Eurowizji Junior 2026. A wielki finał już w najbliższą sobotę, 24 października, na Malcie. Wystąpią w nim reprezentanci 16 państw.
- Przygotowania do Eurowizji przebiegały bardzo intensywnie. Cały czas udoskonalaliśmy nasz występ i to było bardzo przyjemne uczucie, bo też otaczałem się wieloma świetnymi ludźmi. W ogóle jestem bardzo dumny z tego, co się dzieje, że nie poddałem się i wygrałem program po tym, jak dwukrotnie się do niego nie dostałem! A teraz mogę spełniać swoje marzenia na największej scenie w Europie – podkreślał w jednym z telewizyjnych wywiadów dla TVP jeszcze przed wylotem na Maltę Wiktor Sas.
Od kilku dni młody Przechlewianin jest już na Malcie, gdzie zaprezentuje przygotowaną dla niego specjalnie na ten finał piosenkę „Gravity”. Nad jej powstaniem pracowali trener Wiktora z Eurowizji Tribbs, była trenerka „The Voice of Poland" Lanberry, która pomagała także przy zwycięskich piosenkach Eurowizji Junior Roxie Węgiel i Viki Gabor, producent muzyczny Antoni „Koder” Alagierski i DJ Coach Harrison, a także Wojtek Kostrzewa.
- Piosenka „Gravity” opowiada o młodym człowieku, który chce dojrzeć, dojść do swojego celu, ale ma dużo kłód pod swoimi nogami i dużo złych ludzi wokół siebie, którzy go hejtują. Ale on po prostu nie daje się ściągnąć w dół i idzie przed siebie – opowiadał w jednej z rolek na profilu Facebook Eurowizja TVP Wiktor.
Nasz reprezentant wystąpi na maltańskiej scenie jako siódmy! Nie będzie na niej sam. Obok niego pojawią się cztery tancerki: Wiktoria Wiśniewska, Kaja Ilska, Alicja Chmiel oraz Kamila Surynt. Wielkim przeżyciem dla Wiktora były pierwsze sceniczne próby na Malcie, ale wcześniej też… lot samolotem. Jak przyznał, leciał pierwszy raz.
- W samolocie udawałem spokojnego, ale do końca spokojny nie byłem. Miałem nadzieję, że jak już spadniemy, to do wody i wtedy może się uratujemy. Ale było fajnie. Hyperion dał mi więcej wrażeń, ale samolot też był spoko, w sumie czułem się jak w autobusie, tylko że w powietrzu. Widoki były ładne, więc oceniam 10 na 10 – komentował po wylądowaniu w swoim stylu reprezentant Polski.
Wiktora na Malcie wyróżniać ma też kostium wykonany przez Annę Szumińską, która stworzyła specjalny projekt inspirowany przesłaniem utworu „Gravity", jak i osobowością młodego artysty.
– Stylizacja Wiktora łączy klasyczną elegancję garnituru z surowością oversize'owego denimu, nadając całości wyrazisty, sceniczny, a zarazem młodzieżowy charakter, dopasowany do wieku artysty. Inspiracją do stworzenia projektu było przesłanie utworu „Gravity". Styl Wiktora miał również wpływ na projekt, a ostateczny look doszlifowywaliśmy wspólnie z Wiktorem. Strój to też element wizerunku i podkreśla osobowość wykonawcy – podkreśla Anna Szumińska.
Początek finału Eurowizji w sobotę, 24 października, o godz. 21.00. W Miejskim Domu Kultury w Człuchowie, gdzie Wiktor Sas uczy się śpiewu pod okiem Magdaleny Czurejno, w sobotę stanie… Strefa Kibica!
- Mamy nadzieję, że cała energia z Człuchowa poniesie Wiktora na kolejny szczyt, bo ten chłopak z naszego regionu będzie dumnie reprezentował Polskę na scenie międzynarodowej! Przyprowadźcie rodzinę, znajomych, sąsiadów – zabierzcie ze sobą rekwizyty, dobre nastawienie i mnóstwo energii do kibicowania! Pokażmy, że Człuchów potrafi jednoczyć się i wspierać swoich bohaterów! Bądźcie razem z nami – apeluje Adam Bondarenko, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Człuchowie wraz z załogą.
Choć Wiktor ma zaledwie 13 lat, za nim „długa kariera”, bo pierwszy raz publicznie występował już w żłobku. Muzyką nastolatek na poważnie zajmuje się od sześciu lat. Poza śpiewem, Wiktor interesuje się także tańcem i sportem. Jak wielu jego rówieśników, chętnie gra w piłkę. Jego nietypową pasją jest również wędkarstwo. Zresztą koledzy z kółka wędkarskiego w Przechlewie też zapowiedzieli, że będą mocno trzymać kciuki. Ciekawe więc, jak nagrodę „złowi” Wiktor na Malcie…
Głosować można na stronie jesc.tv.



Napisz komentarz
Komentarze