Reklama

Szkoły nie mają być twierdzą. Chojnice nie zamontują bramek wykrywających metal

Po głębszej analizie w Chojnicach ustalono, że nie będzie przeszukiwania plecaków i montowania w szkołach bramek do wykrywania metalu, w zamian należy postawić na profilaktykę i edukację. Takie wnioski płyną po rozmowie służb, dyrektora miejskiej oświaty i radnych Rady Miejskiej w Chojnicach, które odbyły się kilkanaście dni od niepokojących wydarzeń w polskich szkołach.
Szkoły nie mają być twierdzą. Chojnice nie zamontują bramek wykrywających metal

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

W poniedziałek, 26 października, zaproszeni przez przewodniczącego Komisji ds. Społecznych Rady Miejskiej w Chojnicach Andrzeja Platy goście podsumowali poziom bezpieczeństwa w szkołach podstawowych w Chojnicach. 

- Rzeczywiście, przez ostatnie dwa tygodnie dużo się działo, było dużo emocji, trochę nakręconych przez samą młodzież udostępniającą m.in. fake newsy. Teraz sytuacja się już ustabilizowała. Służby państwa zadziałały, policja skutecznie wychwyciła osoby, które podżegały do różnych niecnych celów. Ten efekt mrożący więc mamy. A teraz my, jako środowisko szkolne, musimy postawić na profilaktykę i edukację oraz przypomnienie procedur, uczulenie młodzieży i rodziców, w jaki sposób powinni rozróżniać prawdę od fałszu - mówi Grzegorz Czarnowski dyrektor Wydziału Edukacji, Wychowania i Zdrowia

Jak przypomniał, burmistrz Chojnic Arseniusz Finster zainicjował dyskusję w temacie rozważania wprowadzenia w szkołach sprawdzania plecaków czy też montażu na wejściach do szkół bramek wykrywających metal. 

- I doszliśmy do wniosku, że nie możemy na szeroką skalę sprawdzać plecaków, bo do tego też nie mamy prawa, ani też nie chcemy montować w szkołach na szeroką skalę bramek, bo to też jest organizacyjnie niemożliwe. Rano o jednej godzinie do szkół podstawowych w mieście wchodzi prawie jednocześnie 3500 uczniów. Musielibyśmy zamontować tych bramek bardzo dużo i zatrudnić dużą liczbę dodatkowego personelu do ich obsługi. W przypadku gdyby taka bramka wykryła jakiś metalowy przedmiot, to i tak nie mielibyśmy prawa do skontrolowania plecaka czy przeszukania ucznia. Więc dopóki nie zmienią się przepisy i nie zostanie to uregulowane, to tego typu działania są nierealne. Będziemy więc bardziej nastawiać się na edukację i na procedury, które już są w szkołach. I na tym nasze zadanie powinno się zakończyć - dodaje dyrektor Grzegorz Czarnowski.

Szef chojnickiej oświaty nie wyklucza jednak, że na wniosek danego dyrektora w ratuszu przeanalizują montaż jednej bramki czy nawet kilku bramek w konkretnej szkole, bo nie jest to aż taki ogromny koszt (11 tys. zł kosztuje jedna bramka plus montaż). - Jednak czy to ma głębszy sens? Moim zdaniem nie - przyznaje Czarnowski. 

Dyrektor zwraca uwagę, że już w trzech z pięciu szkół podstawowych w Chojnicach jest system kontroli dostępu (możliwe wejście po zeskanowaniu kart-legitymacji szkolnych), który chroni placówkę przed nieproszonymi gośćmi. Takie systemy są już w szkołach nr 3, 7 i od niedawna w szkole nr 5. Taki system ma się też pojawić w SP nr 1 (po remoncie szkoły), a jedynie w „ósemce” zastanawiają się nad celowością takiego systemu. 

Komendant straży miejskiej w Chojnicach Jarosław Piechowski uważa, że po obserwacjach strażników i policjantów z ostatnich dni wynika, że chojnickie szkoły są bezpieczne. 

- Powinniśmy rzeczywiście przyjąć kierunek profilaktyki, edukacji, współpracy i zwiększonej czujności nas wszystkich - uczniów, rodziców czy służb. Robienie ze szkół twierdz to chyba nie jest ten kierunek. Jak ktoś będzie chciał coś złego zrobić, to i tak sobie z taką bramką poradzi. Nie tędy droga, bo to wprowadziłoby dodatkowy większy strach do szkół, niż byłoby to warte. Do tej pory podczas spotkań profilaktycznych z uczniami skupialiśmy się bardziej na profilaktyce związanej z bezpieczeństwem w ruchu drogowym, ale teraz po ostatnich wydarzeniach skupiamy się też na bezpieczeństwie uczniów. Nie chcemy podczas takich spotkań straszyć, ale prosimy, by pewnych sygnałów nie bagatelizować, by przekazywać informacje nauczycielom czy rodzicom. Dzieci czy młodzież nie mają też świadomości prawnej, nie wiedzą, że np. samo noszenie i posiadanie przy sobie materiałów niebezpiecznych z zamiarem użycia jest wykroczeniem. I to im też uświadamiamy - mówi komendant Piechowski.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama SWP Strategia 2035
Reklama
Reklama
Reklama