Tajemnice kaszubskich lasów
Leźno to historyczna kaszubska wieś leżąca pomiędzy Gdańskiem a Żukowem. Znana jest głównie z XIX-wiecznego pałacu otoczonego parkiem, którego początki sięgają XVII wieku. Odwiedzając zabytek, mało kto jednak zastanawia się nad jego historią i nad tym, jakie były losy jego dawnych właścicieli.
Tymczasem, spacerując po leźnieńskim lesie, możemy napotkać niewielki, historyczny cmentarzyk z grobami rodziny Hoene - dawnych właścicieli tutejszego majątku. Rodzina ta przez dziesięciolecia zarządzała folwarkiem i pałacem w Leźnie. Majątek był w ich rękach aż do 1945 roku.
Rozkwit Leźna
Leźnieńską historię rodziny zapoczątkował Friedrich August Theodor Hoene - gdański kupiec, armator, radny i prezes Korporacji Kupców - który w 1832 roku odkupił mocno zniszczone po wojnach napoleońskich dobra w Leźnie od rodziny Helffensteinów, i rozpoczął ich odbudowę. W tym czasie uregulowano rzekę Radunię i zbudowano zbudowano szosę z Gdańska do Kartuz.
Majątek przejął po nim starszy syn Richard Hoene (1812–1875), który kontynuował prace rozwoju wsi - osuszył łąki, wybudował śluzę na Raduni i cegielnię, otworzył szkołę, zbudował drogę z Leźna do Wejherowa. Richard Hoene zmarł bezdzietnie w 1875 roku, a jego bratanek, Carl Hoene, nie miał ręki do gospodarstwa, więc w 1882 roku majątek przejął najbardziej przedsiębiorczy przedstawiciel rodu - Georg Hoene.
Georg rozbudował folwark, otworzył dochodową mleczarnię, w 1884 roku przebudował pałac w stylu noerenesansowym i zagospodarował park, tworząc rozległe aleje, starannie zaprojektowane klomby i stawy. To właśnie dzięki niemu Leźno zyskało jeden z najpiękniejszych parków w regionie, który stał się wizytówką majątku. Rodzina Hoene, oprócz działalności w Leźnie, zasłynęła również dzięki projektom ogrodów, w tym słynnego Parku Oruńskiego w Gdańsku.
Zapomniane mogiły
Georg Hoene zmarł dokładnie 110 lat temu w 1916 roku i to on, jako pierwszy, spoczął na rodzinnym cmentarzyku utworzonym w pobliskim lesie. Wkrótce obok pochowano jego żonę, a Leźno przypadło synowi – Konradowi. Rodzina Hoene opuściła rodową posiadłość dopiero w 1945 roku, kilka tygodni przed wtargnięciem Rosjan i zniszczeniem przez nich pałacu.
Dziś historię rodziny przypominają tylko skromne groby. Na cmentarzyku w lesie, nieopodal pałacu, oprócz Georga i jego żony, spoczywają szczątki innych członków rodziny - m.in. Helene Hoene, Fanny Kosmack, Adolf i Elisabeth vd. Becke.



Napisz komentarz
Komentarze