Biało-zieloni bez punktów na Śląsku
Spotkanie Polonii Bytom z Lechią Gdańsk rozpoczęło się od minuty ciszy poświęconej ofiarom tragicznych wydarzeń w Krakowie i Ostrowcu Świętokrzyskim.
CZYTAJ TEŻ: Żałoba narodowa po tragedii w Krakowie. Gdańsk i Gdynia opuszczają flagi, zmieniają się także wydarzenia na Pomorzu
Początek meczu należał do gospodarzy. Polonia od pierwszych minut próbowała narzucić swoje tempo i częściej pojawiała się w pobliżu pola karnego Lechii. Gdańszczanie skupili się przede wszystkim na grze defensywnej oraz szukaniu okazji do szybkich kontrataków.
Już w 10. minucie Axel Holewiński musiał interweniować po strzale głową Grzegorza Szymusika. Chwilę później defensywa Lechii poradziła sobie z kolejnymi próbami gospodarzy.
Lechia Gdańsk przejęła inicjatywę, ale zabrakło skuteczności
Z czasem biało-zieloni zaczęli grać odważniej i częściej utrzymywali się przy piłce. W 17. minucie bliski zdobycia gola był Danyło Małow, który oddał groźny strzał z dystansu. Piłka przeleciała jednak tuż nad poprzeczką bramki Polonii.
Lechia stopniowo przejmowała kontrolę nad spotkaniem. W 39. minucie statystyka posiadania piłki wskazywała 59:41 procent na korzyść zespołu z Gdańska. Większa przewaga w rozegraniu nie przekładała się jednak na dużą liczbę sytuacji bramkowych.
ZOBACZ TEŻ: Burza wokół prezesa Arki Gdynia Wojciecha Pertkiewicza. Lechia Gdańsk chce jego ukarania
W 40. minucie Jakub Szymański otrzymał żółtą kartkę za faul na Tomaszu Wójtowiczu. Rzut wolny wykonywał Samuel Kopasek, ale piłka zatrzymała się na murze. Chwilę później Wójtowicz oddał strzał, który skutecznie obronił Wojciech Banasik.
Polonia Bytom objęła prowadzenie przed przerwą
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, gospodarze przeprowadzili skuteczną akcję.
W 43. minucie Polonia Bytom wyszła na prowadzenie. Akcję rozpoczął Konrad Andrzejczak. Po jego uderzeniu piłka pozostała w grze, a najlepiej odnalazł się Lucjan Zieliński, który z około sześciu metrów pokonał bramkarza Lechii.
Dla gdańszczan był to trudny moment, ponieważ wcześniej coraz lepiej radzili sobie w rozegraniu i częściej kontrolowali przebieg spotkania.
Lechia Gdańsk szukała wyrównania po przerwie
Po zmianie stron oba zespoły rozpoczęły drugą połowę bez zmian w składach. Lechia szybko ruszyła do ataku w poszukiwaniu wyrównującego gola.
PRZECZYTAJ TEŻ: Czego potrzeba Lechii Gdańsk, by awansowała do ekstraklasy?
W 49. minucie po zablokowanej próbie Kevina Dodaja i strzale Hristo Ivanova piłka po rykoszecie od Władysława Blanuty przeleciała nad poprzeczką.
Aktywny był Artur Szach. W 55. minucie jego uderzenie obronił Banasik, a dobitka Blanuty trafiła nad bramką. Akcja została jednak ostatecznie przerwana z powodu pozycji spalonej.
Kilka minut później w polu karnym upadł Blanuta po kontakcie z obrońcą Polonii, ale sędzia nie zdecydował się podyktować rzutu karnego.
Banasik zatrzymał Lechię. Gdańszczanie nie odrobili strat
W 67. minucie trener Lechii dokonał pierwszej zmiany. Tomasza Wójtowicza zastąpił Javier Mena.
Chwilę później biało-zieloni stworzyli najlepszą okazję do wyrównania. Dwukrotnie na bramkę Polonii uderzał Kevin Dodaj, ale za każdym razem skutecznie interweniował Wojciech Banasik.
Bramkarz gospodarzy był jednym z bohaterów spotkania. Najpierw obronił pierwszy strzał pomocnika Lechii, a następnie zatrzymał również kolejną próbę gdańszczan.
W kolejnych minutach na boisku pojawili się Michał Głogowski i Jakub Adkonis, którzy zastąpili Artura Szacha oraz Bartosza Szczepankiewicza. Lechia nadal próbowała atakować, ale Polonia coraz skuteczniej broniła korzystnego wyniku.
W końcówce gospodarze przeprowadzili kolejne zmiany, a w 86. minucie na murawie pojawił się Bakary Sonko, który zastąpił Dodaja.
ZOBACZ TAKŻE: „Kiedyś się grało”, czyli film dla każdego kibica Lechii Gdańsk i nie tylko
W doliczonym czasie gry Lechia próbowała jeszcze zagrozić bramce Polonii po stałych fragmentach. Po dośrodkowaniu Samuela Kopaska z rzutu wolnego Banasik wybił piłkę poza boisko. Kolejne akcje nie przyniosły jednak wyrównania.
Lechia Gdańsk traci punkty w walce o czołówkę
Porażka z Polonią Bytom oznacza dla Lechii Gdańsk stratę kolejnych punktów w walce o ligową czołówkę.
Po 14. kolejce biało-zieloni zajmują piąte miejsce w tabeli i tracą trzy punkty do liderującej Polonii Warszawa.
Polonia Bytom – Lechia Gdańsk 1:0 (1:0)
Bramka: Lucjan Zieliński (43).



Napisz komentarz
Komentarze