Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kolejny zarzut dla „Krystka”. Chodzi o zgwałcenie 16-latki

Dorosła już kobieta, będąca świadkiem w tzw. dużym procesie 44-letniego Krystiana W., zeznała, że została przez niego zgwałcona 8 lat temu. Miała wówczas 16 lat. Skazywany już za przestępstwa seksualne „Krystek”, twierdzi, że jest niewinny. Podobne jest stanowisko mężczyzny w toczącej się za zamkniętymi drzwiami rozprawie, w której odpowiada na zarzuty aż 65 przestępstw, z których część stanowią czyny seksualne wobec ponad 30 kobiet.
kajdanki
(fot. Pexels.com | Zdjęcie ilustracyjne)

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo przeciwko Krystianowi W., któremu zarzucono popełnienie czynu z art. 197 § 1 k.k., to jest doprowadzenia pokrzywdzonej przemocą do obcowania płciowego. Pokrzywdzona w chwili czynu była niepełnoletnia – miała ukończone 16 lat. Postępowanie zainicjowane zostało zeznaniami złożonym przez pokrzywdzoną przed Sądem składającą zeznania w charakterze świadka w sprawie przeciwko Krystianowi W. Do czynu objętego zarzutem doszło 2013/2014 - relacjonuje nowe fakty dotyczące „Krystka”, o których jako pierwsze poinformowało Radio Gdańsk, prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jak zaznacza, W. nie przyznał się i złożył wyjaśnienia. Prokurator zaś po czynnościach skierował wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, wskazując na obawę matactwa z uwagi na grożącą podejrzanemu surową karę . - Wniosek nie został uwzględniony. Prokurator skieruje zażalenie. Czyn zarzucony podejrzanemu zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 12 – dodaje rzeczniczka prasowa „Okręgówki”.

W październiku 2021 r. Krystian W. usłyszał nieprawomocny wyrok 2,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności za nawiązanie zakazanego nawiązywania kontaktu z małoletnią poniżej 15 lat

- W toku konwersacji wprowadzał ją w błąd co do charakteru spotkania, do którego zmierzał, między innymi sugerując możliwości podjęcia przez nią pracy, mającej polegać na sprzątaniu jego mieszkania – tłumaczyli śledczy. Ofiarą tego przestępstwa, obok jeszcze jednej dziewczynki, paść miała 14-letnia Anaid z gdańskiej Oruni. W marcu 2015 roku dziewczynka skoczyła pod koła pociągu i poniosła śmierć.

Tamta tragedia odbiła się głośnym echem w mediach i sprawiła, że organa ścigania ponownie przyjrzały się Krystianowi W. Nazywany „Krystkiem”, starszy od Anaid o dwie dekady mężczyzna, miał już wcześniej problemy z prawem, a postępowania w sprawie szeregu domniemanych przestępstw seksualnych na młodych, nierzadko niespełna 15-letnich dziewczętach prowadziły prokuratury rejonowe z różnych miejsc w okolicach Trójmiasta. Były jednak z reguły umarzane z braku dowodów.

Ponowna analiza i podjęte czynności doprowadziły jednak do wytoczenia 44-letniemu dziś mężczyźnie „dużego” procesu, który od 2019 roku, za zamkniętymi drzwiami, toczy się przed Sądem Rejonowym w Wejherowie.

- Krystianowi W. zarzucono popełnienie 65 przestępstw na szkodę 35 pokrzywdzonych oraz na szkodę banku, Skarbu Państwa i towarzystw ubezpieczeniowych – mówiła o akcie oskarżenia prok. Grażyna Wawryniuk.

Równolegle z rozprawami, przeciwko W. toczyły się też inne sprawy i w 2018 r. uprawomocnił się wyrok 3 lat więzienia, jakie usłyszał oskarżany o gwałt na niespełna 17-letniej dziewczynie w Pucku w 2014 roku.

Za kratami Krystian W. spędził już ponad 5 lat. W listopadzie 2021 roku sąd nie zdecydował się zastosować wobec niego kolejnego tymczasowego aresztowania wnioskowanego przez prokuraturę i od kilku tygodni 44-latek przed sądem odpowiada z wolnej stopy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama