Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wezwała policję, bo coś szumiało. Okazało się, że to... lodówka

Służba w policji to nie tylko przysłowiowe łapanie przestępców. Przekonali się o tym funkcjonariusze z Gniewa, którzy pomogli 84-letniej mieszkance powiatu tczewskiego. Kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy, ponieważ słyszała w swoim domu dźwięki, które mogły wskazywać na awarię budynku. Okazało się, że to... lodówka.
Wezwała policję, bo coś szumiało. Okazało się, że to... lodówka
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Pixabay

W niedzielę, 5 lutego przed godziną 3 w nocy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Tczewie odebrał telefon od 84-letniej kobiety, która powiedziała, że od kilku dni słyszy szumienie, które może wskazywać na awarię budynku.

- Seniorka nie była w stanie określić źródła dźwięku – informuje st. post. Katarzyna Ożóg, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Tczewie. - Na pomoc starszej pani, dyżurny skierował policjantów z Komisariatu Policji w Gniewie. Funkcjonariusze szybko zlokalizowali i usunęli usterkę, którą okazała się źle ustawiona lodówka.

To jednak nie wszystko - w domu 84-latki było bardzo zimno. Kobieta oświadczyła, że jest schorowana i nie jest w stanie zejść sama do piwnicy.

Seniorka nie była w stanie określić źródła dźwięku. Funkcjonariusze szybko zlokalizowali i usunęli usterkę, którą okazała się źle ustawiona lodówka.

st. post. Katarzyna Ożóg / KPP Tczew

- Mundurowi odpowietrzyli grzejniki, przygotowali i przynieśli opał, a następnie razem z seniorką zeszli do piwnicy i pomogli jej rozpalić ogień w piecu - dodaje rzeczniczka policji. - Nie była to tylko jednorazowa pomoc policjantów. Funkcjonariusze odwiedzają 84-latkę i pilnują, aby w jej w piecu ogień nie wygasł. Mimo swojej choroby i podeszłego wieku kobieta opiekuje się swoim 44-letnim niepełnosprawnym synem, dlatego też policjanci sporządzili wniosek o udzielenie wsparcia seniorce do ośrodka świadczącego pomoc społeczną.

Mundurowi apelują do wszystkich o zwracanie szczególnej uwagi na osoby starsze i schorowane, które mieszkają samotnie i mogą potrzebować pomocy oraz opieki.

- Dlatego nie bądźmy obojętni, reagujmy! - mówi st. post. Katarzyna Ożóg. - Wystarczy jeden telefon na numer alarmowy - 112. Funkcjonariusze sprawdzą każdy sygnał i udzielą odpowiedniej pomocy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama