Co się napędza tym wzrostem?
Przeładunki w Porcie Gdańsk w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku osiągnęły poziom 20,9 mln ton. . Silnikiem wzrostu były dwie kategorie: paliwa płynne i kontenery.
Paliwa to zdecydowanie największy kawałek tortu - niemal 48 proc. całości wolumenu, czyli blisko 10 mln ton. Wzrost w tym segmencie wyniósł 7 procent i bezpośrednio przekłada się na stabilność dostaw energii do Polski - bo właśnie przez Gdańsk trafia do nas znaczna część surowców energetycznych.
Ale prawdziwą gwiazdą kwartału okazały się kontenery. Port obsłużył 761 896 TEU - to wzrost o 22 proc. Dla porównania: jeden TEU to standardowy kontener o długości 6 metrów. W tonażu dało to ponad 6,5 mln ton, wzrost o 17,2 procent. To liczby, które robią wrażenie nawet na tle europejskiej konkurencji.
CZYTAJ TEŻ: Port Gdańsk z rekordem przeładunków w 2025 roku. Kontenery i paliwa napędzają wzrost
Długa zima pomogła portowi?
Nie samymi paliwami i kontenerami port żyje. Mroźna zima 2025/2026 odcisnęła swoje piętno na strukturze ładunków - i paradoksalnie wyszło to Portowi Gdańsk na dobre. Węgiel - segment, który od lat traci na znaczeniu - zanotował wzrost o 70 proc. rok do roku, osiągając blisko 2 mln ton.
Jeszcze bardziej spektakularny wynik odnotowano w przeładunkach rudy - wzrost o 111 proc. To znak, że polska i europejska metalurgia wróciła do wyższych obrotów, zamawiając surowce potrzebne do produkcji stali. Do tego drewno (+89 proc.) i zboża (+21 proc.) - ta ostatnia kategoria to dobra wiadomość dla rolników z całego Pomorza eksportujących plony przez gdański terminal.
Nie wszystko jest jednak różowe. Ro-ro (czyli tzw. ładunki toczne - auta, maszyny) spadło o 29,6 proc., a liczba pasażerów promów zmniejszyła się o prawie 21 proc. Port tłumaczy to częściowo czynnikami sezonowymi - zima nie jest szczytem sezonu promowego.
Czy czeka nas historyczny rekord?
Prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk - Dorota Pyć, jest ostrożna w prognozach, ale wyraźnie zadowolona z kierunku, w jakim zmierza port. - "Już dzisiaj widać, że istnieje pewna realna szansa na pobicie rekordu" - mówi, zaznaczając jednocześnie, że pełny obraz roku będzie widoczny dopiero po trzech kwartałach.
Port Gdańsk działa w wyjątkowo trudnym otoczeniu geopolitycznym - napięcia w łańcuchach dostaw, zmienne polityki handlowe, konflikty zbrojne. A mimo to - albo właśnie dlatego - ładunki przez Gdańsk płyną szeroką strugą. Polska gospodarka korzysta z faktu, że ma jeden z najbardziej dynamicznych portów na całym Morzu Bałtyckim.
Masz swoje zdanie na temat rozwoju Portu Gdańsk? Uważasz, że inwestycje portowe wystarczająco przekładają się na jakość życia w regionie? Napisz w komentarzu - chętnie porozmawiamy!























Napisz komentarz
Komentarze