Przytomni, ale wychłodzeni
Do wypadku na jeziorze Żarnowieckim doszło w piątek, 8 maja, po godz. 15.30.
– Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o przewróconym kajaku na jeziorze w miejscowości Nadole w powiecie wejherowskim. Osoba zgłaszająca powiedziała, że z wody słychać wołanie o pomoc. Na miejsce zadysponowano zastępy straży pożarnej, w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Kościerzyny – informuje Dawid Westrych, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
Pierwszy na ratunek kajakarzom ruszył też słyszący wołanie o pomoc mężczyzna. Całą trójkę z wody uratowali druhowie z OSP Nadole.
– Poszkodowani byli przytomni, jednak wychłodzeni. Potwierdzili, że w wodzie nie znajdują się inne osoby. Sytuacja mogła zakończyć się tragicznie, w takich warunkach wychłodzenie organizmu następuje bardzo szybko. Dzięki sprawnej akcji ratowników pomoc dotarła na czas – podsumowuje Dawid Westrych.
Drugi incydent w ciągu trzech dni
Zaledwie trzy dni wcześniej strażacy z OSP Nadole ratowali z tego samego jeziora (na wysokości miejscowości Lubkowo) mężczyznę, który wpadł do wody po wywróceniu skutera.
– Po dotarciu na przystań w naszej miejscowości i zwodowaniu łodzi udaliśmy się w pobliże miejsca zdarzenia, gdzie zastaliśmy poszkodowanego w bardzo bliskiej odległości od brzegu. Okazało się, iż pomocy przed naszym przybyciem udzieliła mu przepływająca nieopodal łódź cywilna. Po upewnieniu się, iż poszkodowany jest w dobrym stanie fizycznym i nie zagraża mu niebezpieczeństwo, powróciliśmy łodzią na przystań – informują o tamtym zdarzeniu ochotnicy z Nadola.























Napisz komentarz
Komentarze